Gęś Biała Kołudzka zagrożona przez wirus ptasiej grypy. Trwa walka o zabezpieczenie materiału genetycznego
Po wykryciu wirusa ptasiej grypy w Kołudzie Wielkiej trwa intensywna walka o zabezpieczenie cennego materiału genetycznego gęsi Białej Kołudzkiej. Chodzi o unikatowe stada hodowlane, które od lat są wizytówką tamtejszego ośrodka.
– Sytuacja jest dla nas bardzo trudna, ale przez wszystkie lata od momentu, gdy tylko grypa atakowała kraj, utrzymaliśmy dwa stada zarodowe, oczywiście nie w takiej populacji, jak w Kołudzie Wielkiej – powiedziała dr Kamila Kłos, dyrektor Zakładu Doświadczalnego w Kołudzie Wielkiej.
Jak powiedziała Polskiemu Radiu PiK, ochrona dorobku będzie możliwa dzięki dwóm stadom zarodowym. Znajdują się one w odległości 120 kilometrów od ogniska zakażenia. – Dzięki temu, że mamy te dwa stada, będziemy w stanie odtworzyć działania na fermie zarodowej. Będzie to na pewno trudne, będzie wymagało od wszystkich na pewno wielu wyrzeczeń, ale jest to do wykonania – stwierdziła.
Chore ptaki zostały przekazane do utylizacji, ognisko zostało zlikwidowane.
Konieczna była likwidacja 4700 gęsi
Lekarz apeluje do hodowców o zachowanie jak największej bioasekuracji. - W tym roku wirus ptasiej grypy jest bardzo agresywny, przez niedopatrzenie można wnieść go do hodowli - mówi Wojciech Młynarek.