Wiceministra Gromadzka spotkała się z rolnikami w regionie. „Sytuacja jest dramatyczna” - usłyszała
O zbyt niskie ceny, m.in. cukru, o uproszczenia w odrolnianiu gruntów i o to, na co będą największe dopłaty pytali rolnicy wiceministrę rolnictwa w Dobrczu. Małgorzata Gromadzka spotkała się z mieszkańcami i samorządowcami.
Według Małgorzaty Gromadzkiej sposobem na radzenie sobie w kryzysie jest zrzeszanie się producentów.
- Gospodarstwa rodzinne oczywiście chcemy chronić, ale chcemy, żeby one się integrowały, aby mogły być konkurencyjne - mówiła Małgorzata Gromadzka. - Jeżeli gospodarstwo ma 15 hektarów, a nie ma umowy, nie ma kontraktacji, nie ma perspektywy sprzedaży towaru, który wyprodukuje albo pośrednicy skupują jego towar, ale nie mówią od razu, za jaką cenę, czy też jest później problem z płatnością, to ten rolnik od razu jest na przegranej pozycji. Dlatego też pracujemy nad modelem możliwości zrzeszania się producentów rolnych - dodała.
Rolnicy z kolei mówili o swoim trudnym położeniu.
- Większość gospodarstwa przekazałem synowi. Prowadzi produkcję mieszaną: pszenicę, rzepak, inne zboża. Sytuacja jest dramatyczna. Koszty produkcji są większe od czystego zysku - mówił mieszkaniec gminy Dobrcz.
Więcej w relacji Moniki Siwak - poniżej.