Minister zdrowia: To, co widzę w Toruniu, to miód na moje serce
- Wracając od państwa, jestem podbudowana tym, co zobaczyłam - podkreślała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda po wizycie w toruńskim szpitalu.
- To, co widzę w Toruniu, to miód na moje serce - mówiła podczas wizyty w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu Jolanta Sobierańska-Grenda.
Minister zdrowia wizytowała m.in. oddziały w nowym budynku głównym i zapoznała się z przeprowadzonym procesem konsolidacyjnym.
- Wracając od państwa, jestem podbudowana tym, co zobaczyłam - podkreślała minister Sobierańska-Grenda. - Gdy w Toruniu przeprowadzano konsolidację, niewiele było podobnych przykładów, jedynie za granicą. Dzisiaj państwo pokazujecie po długich latach, że osiągnęliście stabilność, osiągnęliście możliwości pozyskiwania różnych środków. To jest to, o co chodzi w tej grze o zdrowie - dodała.
- Konsolidacja sześciu jednostek to jest bardzo poważne wyzwanie. Pamiętamy na pewno, jak było w 2010 i 2012 roku. Wiele osób miało wątpliwości. Myślę, że dzisiaj wątpliwości nie ma nikt. To szpital, który świadczy dla pacjentów kompleksową opiekę, pewne efekty finansowe są, ale nie tylko o to chodzi. Chodzi też o to, żeby były uwspólnione procedury, żeby pacjent nie czuł się zagubiony w systemie, żebyśmy umieli oszczędzać w ramach wspólnych zakupów - mówiła dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu Sylwia Sobczak.
Minister Jolanta Sobierańska-Grenda spotkała się też wcześniej z marszałkiem Piotrem Całbeckim i dyrektorami dwóch bydgoskich lecznic prowadzonych przez samorząd województwa: Centrum Onkologii i Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego. Tematem rozmów były inwestycje.