Najstarszy w kraju orszak kozy wyruszył na ulice Inowrocławia. Zabawa na koniec karnawału
Zgodnie z tradycją, Koza Szymborska wraz z Kozą Mątewską odwiedziły we wtorek ratusz w Inowrocławiu. Na przebierańców jak zwykle czekał poczęstunek.
Nie mogło zabraknąć wpisu do ksiąg pamiątkowych oraz wspólnej fotografii. – To tradycja, która trwa już od ponad 200 lat. Koza tu działa, harcuje i biega po okolicach – mówi organizator orszaku Bartłomiej Kopeć. - Kultywujemy tą piękną tradycję, przekazywaną z dziada pradziada.
Przez cały ostatni dzień karnawału kozy będą odwiedzać różne instytucje, szkoły i zakłady pracy. Kozę Szymborską można spotkać na wsiach pod Inowrocławiem, a Kozę Mątewską w mieście – zgodnie z planem po godz. 16.00 ma się pojawić na rynku.
– W orszaku mamy różne postacie – jest para młoda, harcująca koza, dziad, baba, cygan, misiu, na końcu idzie garbus. Jest też kominiarz, który maluje pastą na szczęście - tłumaczy Bartłomiej Kopeć. - Tradycja powstała po to, żeby się pary łączyły na podkoziołku, czyli imprezie kończącej karnawał.
Tym razem również całodzienny przemarsz zakończy wspólna zabawa.