Braki w regionalnych sanatoriach. Kuracjusze nie korzystają z przyznanych im miejsc
Uzdrowiska w regionie mają problem z lukami w turnusach. Problem tworzą kuracjusze, którzy z przyznanego miejsca nie korzystają, ale nie zawiadamiają o tym ani placówki, ani NFZ-u. Po prostu do sanatorium nie przyjeżdżają.
Puste miejsca na turnusach są problematyczne dla uzdrowisk oraz NFZ-u. Wielu kuracjuszy, mimo przyznanych wejściówek, nie korzysta z nich. Fundusz apeluje, aby informować o swojej absencji wcześniej. - Prośba, by to skierowanie które już otrzymali z Narodowego Funduszu Zdrowia z wyznaczonym miejscem i terminem leczenia, aby w przypadku rezygnacji po prostu je oddać do NFZ - mówi Barbara Nawrocka, rzeczniczka kujawsko-pomorskiego NFZ.
Pierwsze turnusy w uzdrowisku Ciechocinek rozpoczęły się 6 stycznia. - 13 proc. osób nie przyjechało - informuje prezes placówki Marcin Zajączkowski. - Każde takie miejsce w naszym kraju ma ten problem, 1/5 kontraktu nie jest realizowana - dodaje.
NFZ stworzył nawet ofertę uzdrowiskowego last minute. Jeśli Kowalski nie pojedzie - może skorzystać Nowak. - Wówczas, jako fundusz, nie zapłacimy za to miejsce - dodaje Barbara Nawrocka.