Prawie sto psów uratowanych i zabranych z pseudohodowli. Właścicielce grożą 3 lata więzienia
Psy uratowane z pseudohodowli czekają na nowy dom. Prawie sto czworonogów różnych ras zabrano ostatnio z jednej z posesji w gminie Płużnica, w miejscowości Błędowo. 41 z nich trafiło do schroniska dla zwierząt w Bydgoszczy.
W nieocieplonych budach, w brudnych kojcach na dworze przy panujących mrozach przebywało 99 psów różnych ras. Zwierzęta były niewłaściwie karmione, m.in. szczenięta dostawały karmę dla dorosłych psów. W miskach była zamarznięta woda, a sierść psów była skołtuniona. W pseudohodowli w Błędowie (gm. Płużnica) były też trzy króliki, dwie kozy i kuc. Jeden z królików zdechł.
Psy, które zostały stamtąd zabrane są już bezpieczne, dochodzą do siebie w ocieplanych boksach. - Przybyły zaniedbane, miały pchły, zęby z kamieniem - mówi Izabela Szolginia, szefowa bydgoskiego schroniska dla zwierząt. - Warunki, w których były trzymane, urągały przyzwoitości - dodaje.
Część zwierząt znalazła już tymczasowych opiekunów. Pozostałe wciąż czekają. - Zwierzęta będą wymagały specjalnego traktowania oraz odpowiednich warunków, dlatego prosimy o przemyślane decyzje - apelują przedstawiciele schroniska.Policjanci z Wąbrzeźna prowadzą dochodzenie w sprawie pseudohodowli w gminie Płużnica. - Właścicielka usłyszała zarzuty z ustawy o ochronie zwierząt, mówiące o uśmierceniu zwierzęcia oraz znęcaniu się nad nimi - mówi st. asp. Krzysztof Świerczyński, oficer prasowy policji w Wąbrzeźnie. - Kobieta przyznała się do popełnienia zarzuconych jej czynów - dodaje.
Kobiecie grozi do 3 lat pozbawienia wolności, nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt do 100 tysięcy złotych oraz nawet 15-letni zakaz posiadania zwierząt.