Zapadł wyrok w sprawie tragicznego w skutkach pożaru garażu w Bydgoszczy
24-latek, który był sprawcą tragedii na bydgoskim Szwederowie, w wyniku której zginął 50-letni mężczyzna, usłyszał wyrok. Sławomir P. został skazany na 3 lata pozbawienia wolności.
Sąd orzekł wykonanie kary w systemie terapeutycznym. Ponadto mężczyzna będzie musiał zapłacić 2,5 tys zł właścicielom podpalonego garażu.
24-latek odpowiadał za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka oraz umyślne zniszczenie mienia. Do zdarzenia doszło w maju 2025 roku przy ul. Bielickiej w Bydgoszczy.
- Materiał dowodowy niezbicie wskazuje , że oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu - uzasadniał wyrok sędzia Łukasz Gościniak. - Spowodował nieumyślnie śmierć człowieka. Sąd dał wiarę oskarżonemu - jeśli chodzi o jego wyjaśnienia. Oskarżony nie wiedział, że ktoś znajduje się w garażu, który podpalił. Zdawał sobie jednak sprawę, że niszczy mienie.
Sędzia wyjaśniał, że Sławomir P. dokonał czynu mając ograniczoną zdolność rozpoznawania jego znaczenia, jak i kierowania swoim postępowaniem, co może stanowić podstawę do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Jednak sąd się na to nie zdecydował.
- Zważywszy na fakt, że życie stracił człowiek, sąd postanowił wymierzyć karę 3 lat pozbawienia wolności - mówi sędzia Łukasz Gościniak.
Sąd również orzekł, że w zakładzie karnym Sławomir P. będzie musiał odbywać terapię.
- Oskarżony jest osobą zmagającą się z chorobą psychiczną. Jest też osobą, u której stwierdzono upośledzenie umysłowe. Wobec takich osób orzeka się terapeutyczny system wykonywania kary - stwierdził sąd.
Wyrok nie jest prawomocny.