Torunianka podejrzana o znęcanie się nad niespełna dwuletnią córką pozostanie w areszcie
O przedłużeniu tymczasowego aresztowania Agnieszce W. o kolejne trzy miesiące zdecydował sąd - ustaliło Polskie Radio PiK.
- Dziewczynka opuściła już szpital, przebywa w rodzinnym domu dziecka - mówi Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu. - Podejrzana przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu, ale - jak wyjaśniła - nie spodziewała się, że uderzenia mogły być tak mocne i spowodować tak rozległe obrażenia. W toku tego postępowania prokurator wystąpił o ustanowienie reprezentanta dziecka w postępowaniu karnym w celu reprezentowania małoletniej - dodaje.
- W czasie popełnienia zarzucanego jej czynu podejrzana miała zachowaną zarówno zdolność rozumienia znaczenia czynu, jak i zdolność pokierowania swoim postępowaniem.
- Może brać udział w procesie.
- Jej poczytalność nie budzi wątpliwości.
Jak ustalono Agnieszka W. uderzała córkę. Impreza trwała do późnych godzin nocnych. Stan dziewczynki zaniepokoił opiekunkę dziecka, która zobowiązała matkę do natychmiastowego przewiezienia jej do szpitala.
Podejrzanej grozi do 8 lat więzienia.
Więcej w relacji Michała Zaręby.