Wybory najważniejsze, konflikt w regionie zbędny, 2026 może zaskoczyć. Dr Nowak-Paralusz podsumowała rok [Rozmowa Dnia]
Co ważnego wydarzyło się w kraju i naszym regionie w mijającym roku? Kto zaliczy go do udanych, a kto do straconych? Co może przynieść w krajowej polityce 2026 rok? Na te pytania w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK odpowiedziała dr Magdalena Nowak-Paralusz, politolożka z Uniwersytetu WSB Merito.
Co zdaniem dr Nowak-Paralusz było najważniejszym wydarzeniem w polskiej polityce w minionym roku? – Wybory prezydenckie. Nie możemy odejmować rangi temu wydarzeniu. Sprawiły one, że całkowicie przegrał Szymon Hołownia, przyniosły też ciekawe konsekwencje dla rządu, który rządził z Andrzejem Dudą, a teraz musi rządzić z Karolem Nawrockim. Wskazały też wzmacnianie skrzydeł radykalnych. Prawa strona potrafi to dobrze rozegrać, czego nie potrafi wykorzystać lewa strona – stwierdziła.
Czy rok 2026 może przynieść jakieś niespodzianki? – Wydarzenia w nadchodzącym roku będą miały spore znaczenie, ale trzeba pamiętać, że od 20 lat polityka w Polsce nie jest merytoryczna. Strategią rozwiązywania konfliktu politycznego jest opcja rywalizacyjna – przyznała rozmówczyni.
– Trzeba uważać, czy na pewno wybory będą w 2027 roku. Wszystko zależy od tego, kto w styczniu przejmie stery w Polsce 2050. Jeśli pod wodzą nowego lidera ugrupowanie zacznie pozycjonować się przeciwko Koalicji, to dojdzie do szybszych wyborów, choć na rękę głównych partii jest, by odbyły się one dopiero w 2027 roku – dodała Nowak-Paralusz.
A co na naszym lokalnym podwórku? Tu wybił się konflikt prezydenta Bydgoszczy z marszałkiem województwa. – Rafał Bruski ma taką taktykę, by wzmacniać konflikt bydgosko-toruński. Krótkofalowo budowanie kapitału na konflikcie jest skuteczne, ale długofalowo raczej nie jest to dobre dla regionu. Zresztą zadajmy sobie pytanie, czy naprawdę interesuje to mieszkańców regionu? – przyznała.
Pełna rozmowa dnia poniżej.
INNE ROZMOWY DNIA