Wiesław Jankowski obwinia Policję i Straż Miejską. Po publicznym różańcu antyaborcyjnym w Toruniu
Manifestacja w obronie Wiesława Janowskiego, działacza podziemia antykomunistycznego odbyła się przed toruńskim ratuszem. Miała ona związek z sobotnim zatrzymaniem na Starówce mężczyzny podczas „Publicznego Różańca o Odnowę Moralną Narodu Polskiego”. - Funkcjonariusze przekroczyli swoje kompetencje - powiedział Wiesław Janowski.
- Nie było żadnych podstaw prawnych do wylegitymowanie mnie - mówi Wiesław Janowski. - Gdy o nią stanowczo poprosiłem, to zostałem siłą, brutalnie zatrzymany, wrzucony do radiowozu i zawieziony na posterunek. Uważam postępowanie służb porządkowych - Straży Miejskiej i Policji za naganne. Przekroczyli swoje kompetencje. Wszelkie działania organów powinny przebiegać w oparciu o prawo i w granicach prawa. Na banerach nie było żadnych treści, które można było podciągnąć pod definicję treści nieprzyzwoitych...
- Są służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w naszym mieście - mówi Paweł Gulewski, prezydent Torunia. - Jeśli są zgłoszenia dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa lub czynu zabronionego z różnych paragrafów, to wtedy służby podejmują interwencję. Sposób jej przeprowadzenia podlega ocenie nie tylko prezydenta miasta i samych uczestników, ale też organów: prokuratury, Komendy Wojewódzkiej Policji. Jeśli są wątpliwości, co do odpowiedniego przebiegu interwencji, sami zainteresowani mogą złożyć wnioski o zbadanie tej sprawy - odpowiedział prezydent Torunia.
- We wtorek Sebastian Pypczyński z toruńskiej policji przekazał nam, że funkcjonariusze interweniowali na prośbę strażników miejskich, którzy zostali powiadomieni o podejrzeniu popełnienia wykroczenia przez osoby biorące udział w zgromadzeniu publicznym
- Mężczyzn odmówił podania swoich danych osobowych dlatego został zatrzymany i doprowadzony na komisariat. Tam funkcjonariusze ustalili jego tożsamość. Mężczyzna został zwolniony po przeprowadzeniu przez funkcjonariuszy niezbędnych czynności.
- Przypomnijmy: w październiku sąd uznał, że prezentowanie na banerze szczątków płodów należy uznać za nieprzyzwoite i ukarał Wiesława Janowskiego i jeszcze jedną osobę grzywną w wysokości 800 zł.
Straż Miejska w Toruniu informuje o przebiegu interwencji podjętej wspólnie z Policją w dniu 15 listopada 2025 na Rynku Staromiejskim.
„W trakcie zabezpieczania zgromadzenia publicznego pn. „Publiczny Różaniec o Odnowę Moralną Narodu Polskiego", do funkcjonariuszy Straży Miejskiej podeszły cztery osoby, zgłaszając podejrzenie popełnienia wykroczenia z art. 141 Kodeksu wykroczeń (eksponowanie w miejscu publicznym treści nieprzyzwoitych). Zgłoszenie dotyczyło dwóch banerów prezentowanych przez uczestników zgromadzenia.
W związku z otrzymanym zawiadomieniem, służby przystąpiły do czynności legitymowania osób zgłaszających, świadków oraz osób, których dotyczyło podejrzenie popełnienia wykroczenia (trzymających banery).
W trakcie ustalania tożsamości jednej z osób trzymających baner, mężczyzna odmówił podania swoich danych personalnych. Z uwagi na popełnienie wykroczenia z art. 65 Kodeksu wykroczeń (nieudzielenie organowi państwowemu
wiadomości lub dokumentów co do tożsamości własnej), na miejsce wezwano patrol Policji.
Mężczyzna konsekwentnie odmawiał podania danych osobowych również funkcjonariuszom Policji. W związku z powyższym, zgodnie z obowiązującymi procedurami i przepisami prawa, osoba ta została przewieziona do Komisariatu Policji w celu potwierdzenia jej tożsamości.
W chwili obecnej trwa ocena materiału dowodowego w dwóch aspektach, przesłanek determinujących byt wykroczenia określonego w art. 141 k.w., art.
65 k.w., jak również pojęcia wybryku, o którym mowa w art. 51§1 k.w."