Aktorka przestrzega przed oszustami. Namawiają do instalowania aplikacji, obiecują złote góry [wideo]
Jak działa fałszywy doradca inwestycyjny, jak chronić się przed złośliwym oprogramowaniem? Garść porad na ten temat publikuje kujawsko-pomorska policja. Na swojej stronie zamieszcza także film z udziałem aktorki Olgi Bołądź
Przestępcy publikują reklamy „złotych inwestycji” w surowce, giełdę czy kryptowaluty, wykorzystując wizerunki znanych osób. Obiecują szybkie i wysokie zyski, a potem nakłaniają ofiary do instalacji aplikacji rzekomo służącej do monitorowania inwestycji.
W rzeczywistości to narzędzie daje im dostęp do urządzenia i do danych. Na fikcyjnej platformie ofiara obserwuje rosnące kwoty, ale kiedy próbuje wypłacić pieniądze – strona znika, a kontakt z „doradcą” urywa się.
Olga Bołądź ostrzega: „Nie ma łatwych i szybkich zysków”
„Mój kumpel Damian skusił się na reklamę super inwestycji. Kliknął, zostawił numer, oddzwonił doradca – brzmiał jak ekspert z Wall Street. Namówił go do zainstalowania aplikacji, która rzekomo miała pokazywać zyski. Kapitał rósł, Damian wpłacał kolejne pieniądze, aż w końcu strona zniknęła, a doradca rozpłynął się w powietrzu. Stracił 70 tysięcy złotych. Pamiętajcie – znaki szczególne to presja czasu i obietnice z kosmosu. Nie ma łatwych i szybkich zysków” – mówi Olga Bołądź, ambasadorka kampanii „Bankowcy dla CyberEdukacji”.
Obejrzyj film edukacyjny i dowiedz się, jak nie dać się nabrać oszustom: