Magdalena Gill: Był Pan jednym z tych artystów, którzy zdecydowali się na pracę w Bydgoszczy, skuszeni przez dyrektora Szwalbego otrzymaniem mieszkania?
Stanisław Gałoński: Mieszkałem w Krakowie, w trudnych warunkach. Przez 12 lat pracowałem jako organista przy kościele św. Barbary, gdzie miałem swój pokój. To był klasztor jezuitów, obowiązywała tam klauzura, kobietom nie wolno było wchodzić. Dopóki byłem kawalerem nie było problemu, jednak jak się ożeniłem, musieliśmy gdzieś z żoną mieszkać. Tułaliśmy się więc po Krakowie i pod Krakowem przez rok. Było bardzo ciężko.
Wtedy usłyszałem audycję w radiu, nadawaną na żywo z koncertu w Bydgoszczy. To była inauguracja działalności sali kameralnej. Spiker zapowiedział, że instytucja wiąże z tą salą wielkie nadzieje, że to będzie nowe miejsce wykonywania muzyki kameralnej i poszukiwany jest dyrygent, który poprowadziłby koncerty. Była sugestia, że wraz z pracą otrzyma mieszkanie.
Od razu zdecydowaliście się z żoną przeprowadzić do Bydgoszczy?
- Mieszkaliśmy wtedy w pokoiku o wymiarach 9 metrów kw., na łasce jakichś ludzi. Napisałem do dyrektora Szwalbego, a ten odpisał, że mam przyjechać. Po rozmowie zdecydowałem się zostać w Bydgoszczy, choć – jak się okazało - warunki mieszkaniowe też były bardzo trudne. Po przyjściu do Bydgoszczy przez 6 lat mieszkałem w filharmonii. Mieliśmy z żoną pokoik na drugim piętrze, od strony parkingu i bazyliki. Miał wielkość 8 metrów kw.
Jak się mieszkało w filharmonii?
- Luksusów nie było. Każdego dnia o godz. 5.00 przychodziła sprzątaczka i waliła odkurzaczem w nasze drzwi, bo sprzątała korytarz. Zaraz potem zaczynali przychodzić muzycy i ćwiczyć - na skrzypcach, puzonach, waltorniach..., bo tuż obok znajdowały się pokoje dla orkiestry. Łazienki własnej nie mieliśmy. Trzeba było schodzić na parter do wspólnej, przeznaczonej również dla muzyków. Jak był koncert, to były dodatkowe trudności, bo przecież do filharmonii przychodzili rozmaici ludzie (...).
Stanisław Gałoński - dyrygent i muzykolog, współorganizator i pierwszy szef artystyczny Capelli Bydgostiensis w latach 1961-1970; współtwórca i wieloletni dyrektor orkiestry Capella Cracoviensis oraz festiwalu „Muzyka w Starym Krakowie”
0:00
0:00
Wybierz utwór z treści strony