Krystyna Stańko: Nie śpiewamy o tym, co nas frapuje, boimy się być krytycznym głosem
Krystyna Stańko wystąpiła ze swoim kwintetem podczas koncertu w ramach Rzeki Muzyki w Bydgoszczy.
Wydała 14 albumów, była wielokrotnie nagradzana, ma tytuł profesor sztuki, od wielu lat uczy śpiewu jazzowego - najpierw w Akademii Muzycznej w Gdańsku, a obecnie w Akademii Sztuki w Szczecinie. Krystyna Stańko wystąpiła w Bydgoszczy.
W rozmowie z Magdą Jasińską mówiła m.in. o tym, co ją porusza w muzyce, a co rozczarowuje w twórczości polskich artystów.
- Nie chciałabym nigdy odcinać kuponów od tego, co zrobiłam wcześniej i tkwić w jednej stylistyce. Kocham i bossa novę, i sambę, uwielbiam standardy jazzowe, ale bardzo lubię pisać piosenki z tekstem. To jest naszą rolą, naszą odpowiedzialnością, żeby się odnosić do czasów, w których żyjemy. To nie jest krytyka moich kolegów i koleżanek. Doszliśmy do takiego momentu, kiedy boimy się mówić o tym, co naprawdę jest dla nas frapujące. Boimy się być głosem krytycznym, bo ci, którzy krytykowali, niejednokrotnie źle na tym wychodzili. I przez to wszyscy są zachowawczy. Kto wie, może to będzie mój kierunek na nową płytę, żeby się odnieść do tego, co dzieje się wokół. Jeżeli artyści o tym w ogóle nie mówią, to tak, jakby ich to nie obchodziło - mówiła Krystyna Stańko.
Cała rozmowa - poniżej.