Krzysztof Zanussi miał wypadek w Toruniu. Doszło do niego w trakcie robienia zdjęć do „Całopalenia”
Esej filozoficzny reżysera Krzysztofa Zanussiego pt. „Całopalenie” wymaga od niego poświęcenia. W nagraniu na swoim profilu na Facebooku przekazał odbiorcom, że w trakcie robienia zdjęć do filmu w Toruniu uległ wypadkowi, przez który m.in. ma rękę w gipsie.
Już na konferencji prasowej w grodzie Kopernika Krzysztof Zanussi pojawił się z usztywnioną kończyną. Teraz wiadomo, co się stało. - Podczas ostatniej porcji zdjęć w Toruniu miałem wypadek z własnej winy - zaczął reżyser. - Spadłem z jakichś żelaznych schodów i połamałem sobie rękę, złamałem kość czaszki i potłukłem się ze wszystkich stron - poinformował Krzysztof Zanussi na nagraniu.
86-latek część zdjęć do „Całopalenia” prowadził... ze szpitalnego łóżka, będąc obecny przez monitor i telefon. - Miałem podgląd, mówiłem do aktorów i nakręciliśmy te brakujące cząstki, co było pewnym wyczynem. Pierwszy raz i mam nadzieję, że ostatni reżyserowałem ze szpitala - powiedział Krzysztof Zanussi.