Zabrali bydło, hodowcy do dziś nie dostali pieniędzy. Izba Rolnicza pomaga oszukanym
Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza wspiera hodowców, którzy nie otrzymali pieniędzy od firmy skupującej bydło z powiatu wąbrzeskiego. Trwa ustalanie liczby oszukanych rolników i kwoty niezapłaconych pieniędzy.
Spotkanie w tej sprawie odbyło się w Myśliwcu koło Wąbrzeźna. – Przekazałem siedem sztuk bydła, suma całkowita za nie to 75 tys. zł. Około 20 tys. przedstawiciel firmy miał mi zapłacić po południu i to popołudnie trwa do dzisiaj – opowiada jeden z hodowców. – Straciłem 21 tys. zł. W kontaktach z rolnikami dowiadywałem się, że poszkodowanych jest coraz więcej – dodaje inny.
- Mamy ustalone około 20 oszukanych rolników, aczkolwiek ta grupa może się z każdym dniem zwiększać. Chcemy poczynić następne kroki, ewentualnie zgłosić sprawę do prokuratury – mówi Zbigniew Augustyn z Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej, przewodniczący powiatu wąbrzeskiego. – Chcemy też określić skalę i zobowiązania, które firma Agro-Mela ma względem rolników.
- Proponujemy, aby rolnicy złożyli wniosek o ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy, ponieważ to otworzy drogę do Funduszu Ochrony Rolnictwa – dodaje Julia Śliwa, prawnik Izby. - Jesteśmy na etapie zbierania dokumentów i danych po to, aby mieć jasność sytuacji, ile jest osób poszkodowanych i o jakiej kwocie mówimy.
Właściciela firmy skupującej - pomimo zaproszenia - nie było na spotkaniu w Myśliwcu. Nam również nie udało się z nim skontaktować i nie zastaliśmy go w siedzibie spółki. Poszkodowani mogą zgłaszać się do Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej.