Piłkarska Liga Europy - Lech Poznań wygrał u siebie z Gandzasar

2018-07-13, 09:49  Polska Agencja Prasowa/Marcin Pawlicki
Piłkarska murawa. Fot. pixabay.com

Piłkarska murawa. Fot. pixabay.com

Piłkarze Lecha Poznań pokonali na własnym stadionie armeński Gandzasar Kapan 2:0 (2:0) w pierwszym meczu 1. rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Rewanż rozegrany zostanie 19 lipca w Erewaniu.

Inauguracja sezonu w wykonaniu Lecha nie była może spektakularna, ale zwycięstwo 2:0 przybliża go do awansu do drugiej rundy rozgrywek. Podopieczni Ivana Djurdjevica grali nieźle przez pierwsze pół godziny i momentami w drugiej połowie.

Zwycięstwo Lecha na stadionie obejrzało blisko 100 dziennikarzy i fotoreporterów. Po zakończeniu poprzedniego sezonu decyzją wojewody wielkopolskiego stadion "Kolejorza" został zamknięty dla publiczności na trzy mecze w europejskich pucharach i pięć ligowych. To kara za wybryki kibiców podczas majowego meczu Lecha z Legią w ostatniej kolejce ekstraklasy.

Djurdjevic w czwartkowy wieczór zaprezentował swój pomysł na Lecha z ustawieniem 3-5-2, a w roli drugiego obok Christiana Gytkjaera napastnika wystąpił Darko Jevtic. W składzie pojawił się też Norweg Thomas Rogne, który w poznańskim klubie przebywa już od ponad pół roku, ale nie było mu dane zadebiutować na boisku. Pierwsze oficjalne spotkanie w barwach "Kolejorza" zanotował pomocnik Tomasz Cywka, a w drugiej połowie wystąpił inny debiutant Portugalczyk Pedro Tiba.

Gospodarze rozpoczęli od mocnego uderzenia i po kwadransie wygrywali już 2:0. Oba gole to zasługa duetu Gytkjaer - Maciej Makuszewski. W 10. minucie reprezentant Polski najpierw idealnie dośrodkował, a Duńczyk efektownym wolejem trafił do siatki. Niespełna pięć minut później Makuszewski wywalczył rzut karny, a Gytkjaer nie pomylił się z 11 metrów.

Zanosiło się na łatwe i wysokie zwycięstwo poznaniaków, którzy jednak po dwóch szybko strzelonych bramkach spoczęli na laurach. Goście z kolei przez pierwsze 20 minut prezentowali się bardzo słabo, popełniali sporo błędów, które wynikały też z nie najwyższych umiejętności technicznych.

Dopiero pod koniec pierwszej połowy piłkarze Gandzasaru ożywili się w swoich poczynaniach ofensywnych, wykorzystując dość bierną postawę lechitów. Gekham Harutiunjan z dystansu próbował pokonać Jasmina Burcia, który z najwyższym trudem sparował piłkę.

W drugiej połowie Gytkjaer miał wyborną okazję na kolejnego gola, który mógłby przesądzić losy awansu do kolejnej rundy. Duński napastnik nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Geworgiem Kasparowem.

Ormianie nie rezygnowali ze zdobycia kontaktowego gola, który w kontekście dwumeczu miałby duże znaczenie. Po jednym z kontrataków Alex Junior mocno uderzył, ale wzdłuż bramki. Wbiegający w pole karne Lecha jego koledzy mieli prawo mieć duże pretensje, że zachował się dość egoistycznie.

Kolejnego gola szukali również gospodarze, choć można było odnieść wrażenie, że grają w nieco zwolnionym tempie. Nieco więcej emocji przyniosło ostatnie 10 minut. Najpierw lechici mieli dużo szczęścia, bowiem Harutiunjan główkował z kilku metrów prosto w Burica. W odpowiedzi Lech wyprowadził kontrę, Makuszewski minął bramkarza rywali, ale zamiast strzelać, podał do nieobstawionego Pawła Tomczyka. Napastnik "Kolejorza", który na murawie pojawił się minutę wcześniej, miał pustą bramkę, lecz posłał piłkę nad poprzeczką. Już w doliczonym czasie Kasparow znów wygrał pojedynek sam na sam, tym razem z Maciejem Gajosem.

Rewanż odbędzie się w 19 lipca o godz. 19.00 w Erywaniu, bowiem stadion Gandzasaru nie spełnia wymogów UEFA.

W przypadku awansu, Lech w drugiej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Connah's Quay Nomads FC (Walia) - Szachtior Soligorsk (Białoruś). Pierwsze spotkanie Białorusini wygrali na wyjeździe 3:1.

piłka nożna

Sport

Dramatyczna końcówka w Świeciu Wda przegrywa po golu w doliczonym czasie gry

Dramatyczna końcówka w Świeciu! Wda przegrywa po golu w doliczonym czasie gry

2026-04-10, 20:10
Jak szkolić młodych piłkarzy, by stanowili o sile futbolu

Jak szkolić młodych piłkarzy, by stanowili o sile futbolu?

2026-04-10, 19:22
Jacek Magiera nie żyje. Drugi trener reprezentacji Polski miał 49 lat

Jacek Magiera nie żyje. Drugi trener reprezentacji Polski miał 49 lat

2026-04-10, 11:26
8 mln zł dla naszego regionu. Rozpoczęła się kolejna edycja Programu Klub Pro

8 mln zł dla naszego regionu. Rozpoczęła się kolejna edycja Programu Klub Pro

2026-04-10, 10:58
Sportowy weekendowy rozkład jazdy  co czeka regionalne zespoły

Sportowy weekendowy rozkład jazdy – co czeka regionalne zespoły?

2026-04-10, 10:02
Utytułowany klub znika z PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonany przez problemy finansowe

Utytułowany klub znika z PlusLigi! Jastrzębski Węgiel pokonany przez problemy finansowe

2026-04-09, 22:08
Na jednym boisku grają dzieci z autyzmem czy zespołem Downa, a na drugim - bez rąk i na wózkach

Na jednym boisku grają dzieci z autyzmem czy zespołem Downa, a na drugim - bez rąk i na wózkach

2026-04-09, 17:00
Alicja Śliwicka po medalu MP: Mogę być uznawana za topową szachistkę w Polsce

Alicja Śliwicka po medalu MP: Mogę być uznawana za topową szachistkę w Polsce

2026-04-09, 15:02
Szkoda, naprawdę szkoda, Apetyt rośnie w miarę jedzenia  wypowiedzi po meczu Zawisza  Górnik

„Szkoda, naprawdę szkoda”, „Apetyt rośnie w miarę jedzenia” – wypowiedzi po meczu Zawisza – Górnik

2026-04-09, 09:44
LM: Pierwsze starcia głównie dla gości. Real i Barcelona w trudnej sytuacji

LM: Pierwsze starcia głównie dla gości. Real i Barcelona w trudnej sytuacji

2026-04-08, 23:20
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę