Anwil przegrywa po dogrywce w Brunszwiku. Minimalna porażka na inaugurację FIBA Europe Cup
Anwil Włocławek rozpoczął zmagania w FIBA Europe Cup od dramatycznej porażki na wyjeździe. Po emocjonującym spotkaniu włocławianie ulegli Basketball Löwen Braunschweig 97:98 po dogrywce, choć jeszcze w czwartej kwarcie prowadzili różnicą ośmiu punktów.
Od pierwszych minut rywalizacja była niezwykle zacięta. Oba zespoły miały kłopoty ze skutecznością i długo nie potrafiły narzucić rytmu. W ofensywie Anwilu wyróżniał się duet Troy Lockett – Isaiah Mucius, natomiast po stronie gospodarzy dominował David N’Guessan, wykorzystujący przewagę fizyczną pod tablicami. Po dziesięciu minutach na tablicy widniał remis 15:15.
Druga kwarta przyniosła znacznie lepszą grę ofensywną. Włocławianie odzyskali celność rzutów z dystansu, jednak gospodarze odpowiadali punkt za punkt. Grant Sherfield trzykrotnie trafił zza łuku, a pod koszem ponownie skuteczny był N’Guessan. Na przerwę z minimalną przewagą schodzili gracze z Polski – 41:40.
Po zmianie stron przewagę wypracowali podopieczni Grzegorza Kożana. W ofensywie odpowiedzialność wzięli na siebie Fridriksson i Mucius, dzięki czemu Anwil odskoczył na dziesięć punktów. Niestety, prowadzenia nie udało się utrzymać – końcówka trzeciej części należała do „Lwów” z Brunszwiku, które konsekwentnie odrabiały straty.
Czwarta kwarta rozpoczęła się obiecująco – po trafieniach A.J. Slaughtera i Nigela Pearsona goście prowadzili 67:57. Od tego momentu sytuacja uległa całkowitej zmianie. Niemcy ruszyli do odrabiania, napędzani skuteczną grą Luki Ščuki, który trzema efektownymi akcjami odmienił losy spotkania. Po trójce Chipa Flanigana gospodarze wyszli na sześciopunktowe prowadzenie, lecz Slaughter w końcówce ponownie trafił zza linii 6,75 m i doprowadził do remisu 82:82.
Dogrywka była kwintesencją całego meczu – pełna wymian i emocji. Mucius otworzył dodatkowy czas gry celnym rzutem z dystansu, jednak rywale szybko odpowiedzieli dwoma trójkami. Michalski wyrównał po efektownej akcji „za trzy z faulem”, ale ostatnie słowo należało do Ščuki, który rzutem w ostatnich sekundach zapewnił zwycięstwo gospodarzom.
Basketball Löwen Braunschweig – Anwil Włocławek 98:97 (15:15, 25:26, 17:21, 25:20; 16:15)