Jest zawiadomienie ws. patomorfologa z Warszawskiego Szpitala Południowego. Chodzi o zmarłego pacjenta
Naczelna Izba Lekarska zajmuje się sprawą patomorfologa z Warszawskiego Szpitala Południowego. To konsekwencja publikacji nagrań z portalu Zero.pl.
Na jednym z nich koordynator prosektorium miał przekazać przeprowadzającemu sekcję lekarzowi, by „zrobił tak, żeby syfu nie było". Chodziło o przypadek pacjenta z SOR-u, którego ciało znaleziono w łazience szpitala, po kilku godzinach od przyjęcia.
Sekcję przeprowadzono w prosektorium bez wzywania prokuratury. Iwona Kania - zastępczyni rzecznika prasowego Naczelnej Rady Lekarskiej - potwierdziła, że zostało złożone z urzędu zawiadomienie do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.
- Zostało złożone przez nas, przez Naczelną Izbę Lekarską takie zawiadomienie z urzędu o panu doktorze, którego, no gdzieś głos był ujawniony na nagraniach ze Szpitala Południowego. Także czynności zostały podjęte. My oczywiście państwa będziemy informowali o dalszym przebiegu tego postępowania u Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej - mówi Iwona Kania
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że śledczy nie znaleźli nagrań na sprzęcie podsłuchowym ujawnionym przez technika sekcyjnego w związku ze sprawą domniemanych nieprawidłowości w prosektorium Szpitala Południowego.
Jak przekazano w komunikacie, technik, przesłuchany jako świadek, również nie zeznał, że potajemnie nagrywał lub posiada takie nagrania. Portal Zero podał, że ma kilkadziesiąt godzin nagrań z prosektorium tego szpitala.
Czynności sprawdzające w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów. Śledczy zapowiadają przesłuchania osób zgłaszających się jako świadkowie posiadający wiedzę na temat sprawy.