„W sprawie uwolnienia Andrzeja Poczobuta na Białoruś naciskały Stany Zjednoczone i Rosja” [„Wieści ze Wschodu”]
- Doszło do swoistego handlu, jaki uprawia Alaksandr Łukaszenka od dłuższego czasu, wypuszczając więźniów politycznych - mówi Maciej Jastrzębski w rozmowie z Michałem Słobodzianem w Polskim Radiu PiK.
Po pięciu latach wolność odzyskał polsko-białoruski dziennikarz Andrzej Poczobut, działacz opozycji.
- Doszło do swoistego handlu, jaki uprawia Alaksandr Łukaszenka od dłuższego czasu, wypuszczając więźniów politycznych - mówi Maciej Jastrzębski.
W audycji „Wieści ze Wschodu” Michał Słobodzian zapytał go m.in. o to, co Białoruś mogła dostać za wypuszczenie Poczobuta, tak cennego dla reżimu?
- Myślę, że Białoruś nic nie dostała, że to efekt nacisków ze strony Stanów Zjednoczonych, bo wielu ekspertów potwierdza, że bez Stanów Zjednoczonych negocjacje w sprawie uwolnienia pięciu więźniów przetrzymywanych w Łukaszenkowskim więzieniu nie zakończyłyby się tak szybko powodzeniem. Ale doszły do tego naciski Władimira Putina - dodaje.
Andrzej Poczobut zapowiada, że chce wrócić na Białoruś.
- Jeżeli się tam pojawi, to reżim będzie bezwzględny i nie będzie tolerował jego obecności, jego pracy dziennikarskiej. A Andrzej będzie ją wykonywał uczciwie, więc albo trafi do więzienia, albo zostanie siłą wyrzucony z terytorium Białorusi. I to byłby najłagodniejszy scenariusz - mówi Maciej Jastrzębski.
Całej rozmowy można wysłuchać poniżej. Można ją znaleźć też na stronie audycji - tutaj.