Nadzwyczajna sesja rady gminy w Osielsku. Palącym tematem była woda
W sesji udział brali m.in. dyrektor Gminnego Zakładu Komunalnego w Żołędowie i Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny z Bydgoszczy.
Jednym z ważniejszych tematów było to, że podczas poboru próbki wody w maju została zastosowana zła metoda.
- Od początku ta próbka nie była brana przez nas pod uwagę w zakresie oceny jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi - mówi Renata Zborowska-Dobosz, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy. - Była pobrana z kranu, który jest wykorzystywany tylko do poboru próbek. Jeżeli przez parę tygodni nikt z niego nie korzystał, to w kontakcie z mosiądzem, który jest wykonany z miedzi i cynku, ale z dodatkiem ołowiu, żelaza i aluminium, do wody przedostały się związki ołowiu, które zostały wykazane w laboratorium - w badanej próbce - na poziomie 27 mikrograma na litr - dodaje.
Dotychczas badania wykonywało laboratorium z Tucholi. Jak zapewnia dyrektor Gminnego Zakładu Komunalnego - Karol Głowacki - trwają rozmowy dotyczące zmiany. W najbliższym czasie do obsługi gminy ma zostać wybrane nowe laboratorium.
Przypomnijmy: była obawa, że woda z podwyższoną zawartością ołowiu przez ponad dwa miesiące miała docierać do mieszkańców podbydgoskich miejscowości: Żołędowo, Maksymilianowo i Wilcze.
Jak 9 lipca poinformował Polskie Radio PiK rzecznik bydgoskiego sanepidu - Łukasz Betański - ustalono, że próbka wody 5 maja została pobrana niezgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia.