Arkadiusz Myrcha zrzeknie się immunitetu. Polityk z Torunia naruszył ciszę wyborczą
Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha zapowiada, że zrzeknie się immunitetu. Wniosek prokuratury w tej sprawie ma jeszcze w piątek (10 lipca) trafić do Sejmu.
Chodzi o sprawę sprzed pierwszej tury wyborów prezydenckich. Polityk Koalicji Obywatelskiej z Torunia opublikował w mediach społecznościowych agitujący wpis w czasie ciszy wyborczej. Post został usunięty po kilku godzinach. Polityk przyznał się do publikacji i przeprosił.
Arkadiusz Myrcha zapowiada, że nie będzie się ukrywał za immunitetem:
- To już wielokrotnie o tym zapewniałem. Jak tylko będzie taka formalna możliwość, zrobię to bez zbędnej zwłoki. Zresztą analizowaliśmy, czy nie można tego zrobić wcześniej, ale chyba tą sejmową procedurę niestety musimy przeprowadzić, więc czekam tylko na formalne potwierdzenie, żeby ta sprawa się zakończyła - mówi Arkadiusz Myrcha.
Chodzi o naruszenie artykułu 498. Kodeksu wyborczego. Stanowi on, że "kto, w związku z wyborami, w okresie od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania prowadzi agitację wyborczą, podlega karze grzywny".
Zawiadomienie do prokuratury złożył poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki, który sam jest oskarżony między innymi o wyłudzanie środków z Funduszu Sprawiedliwości, pranie pieniędzy oraz fikcyjne zatrudnienie i pobranie około pół miliona złotych z Lasów Państwowych.