Toruński Kaszownik czeka rewitalizacja. „Fajnie, gdyby było jak w bydgoskim Myślęcinku”
Jego historia sięga średniowiecza. Staw pozwalał na dodatkowe napełnianie wodą miejskich fos. Teraz to miejsce zyska nowy wymiar.
Głosy Torunian w tej sprawie zebrał nasz reporter.
- Fajnie, gdyby powstała tutaj jakaś lodziarnia czy kawiarnia. Tak jak w bydgoskim Myślęcinku - mówi jeden z przechodniów. - Pamiętam, jak jako dziecko tędy spacerowaliśmy. Zupełnie inaczej to wszystko wyglądało.
- Nie przewidujemy takich realizacji, co nie świadczy o tym, że mobilny obiekt gastronomiczny nie mógłbym się tam znaleźć - studzi nieco oczekiwania torunian Marcin Urbański, dyrektor Wydziału Środowiska i Ekologii w Urzędzie Miasta. - Najważniejszym zadaniem jest zachowanie tego obiektu jako zbiornika wodnego, który trochę nam zarósł. W planach jest zagospodarowanie całego terenu.
Koszt inwestycji szacowany jest na 10 mln zł, z czego 6 mln zł to unijne dofinansowanie. W planach są m.in. oczyszczenie zbiornika, montaż oświetlenia parkowego, nowe nasadzenia, ustawienie ławek i budowa dwóch pomostów. Prace mają zakończyć się w przyszłym roku.