„Wichrowe wzgórza. Love to die” w Teatrze Polskim w Bydgoszczy, czyli o miłości, niespełnieniu i śmierci
„Wichrowe wzgórza. Love to die” to spektakl, którego premiera odbyła się w piątek (13 marca) w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Kolejne pokazy odbędą się w najbliższe dni: w sobotę, niedzielę i wtorek.
Sześcioro aktorek i aktorów spotyka się, żeby przeprowadzić brawurową wariację na temat miłości, niespełnienia i śmierci. Opowiadają o własnych doświadczeniach, o bohaterach „Wichrowych wzgórz” i o Irenie Wójciak z Brodnicy, miłośniczce powieści, a prywatnie babci reżyserki Klaudii Hartung-Wójciak.
O czym opowiada spektakl pt. „Wichrowe wzgórza. Love to die”? - To historia bardzo smutna i okrutna, przede wszystkim z rysem bohaterów, którzy wykraczają poza kodeks etyczny - nie są ani biali, ani czarni - mówi Klaudia Hartung-Wójciak. - W tych porywach serca odnajdziemy mnóstwo toksycznych schematów relacyjnych - dodaje.
Spektakl inspirowany jest powieścią pt. „Wichrowe Wzgórza”, autorstwa Emily Jane Brontë. - Nie zajmujemy się stricte tylko powieścią, ale tworzymy też świat współczesny wokół niej - mówi Emilia Piech, odtwórczyni roli Heathcliff. - Moja postać ma w sobie motyw zemsty i ciemności - dodaje.
Premiera spektaklu odbyła się w piątek 13 marca. Kolejne pokazy odbędą się w sobotę o godz. 19:00, w niedzielę o godz. 18:00 i wtorek o godz. 19:00.
Relacja z premiery na antenie Polskiego Radia PiK w niedzielę w „Śniadaniu z Muzami” po godzinie 10:00.