Wielka Koniunkcja Jowisza i Saturna A.D. 2020 dostarczyła miłośnikom ogromnych wrażeń – głównie za sprawą niesprzyjającej pogody, która zmuszała łowców do pokonywania nawet setek kilometrów (!) w pogodni za zjawiskiem. Ale w końcu się udało…
Do największego zbliżenia Jowisza i Saturna doszło wieczorem 21 grudnia. Oba obiekty znalazły się tak blisko siebie, że oglądane gołym okiem niemal zlały się w jeden punkt!
W rzeczywistości dzieliła je odległość setek milionów kilometrów, ale z perspektywy ziemskiego obserwatora planety zajęły tę samą pozycję na swych orbitach, stąd niezwykły efekt. Kiedy na niebie zdarza się tak bliskie złączenie dwóch największych planet Układu Słonecznego, nazywamy to Wielką Koniunkcją.
Wśród łowców zjawiska byli: autor „Radia Planet i Komet” – Piotr Majewski, a także nasi stali słuchacze i wspaniali astrofotografowie – Łukasz Górski i Marek Nikodem. Oto plony ich wypraw w plener.
Nie lada gratkę mieli posiadacze teleskopów, bowiem Jowisza i Saturna nawet przy dużym powiększeniu można było oglądać w jednym polu! Oprócz jowiszowych pasów atmosferycznych i saturnowych pierścieni, widoczne były wszystkie cztery galileuszowe księżyce, a także Tytan (największy księżyc Saturna).
Spotkania Jowisza i Saturna na ziemskim firmamencie zdarzają się co ok. 20 lat, ale takiego zbliżenia nie było od stuleci. Po raz ostatni z polskich ziem można było je obserwować w… 1226 roku. Następna Wielka Koniunkcja dostępna dla naszych oczu zdarzy się 15 marca 2080 roku - tym razem na porannym niebie.
Więcej na temat mówimy w „Radiu Planet i Komet” z 28 grudnia 2020 roku.