MŚ 2018 - Niemcy uratowali się. Pokonali Szwecję, mimo że przegrywali

2018-06-24, 10:23  Polska Agencja Prasowa
Zdjęcie z meczu Niemcy kontra Szwecja w 2. kolejce grupy F MŚ 2018. Fot. PAP/EPA/MOHAMED MESSARA

Zdjęcie z meczu Niemcy kontra Szwecja w 2. kolejce grupy F MŚ 2018. Fot. PAP/EPA/MOHAMED MESSARA

Broniący tytułu mistrza świata Niemcy byli "nad przepaścią" przez długi okres meczu grupy F ze Szwecją, ale ostatecznie pokonali ekipę "Trzech Koron" 2:1 i znacznie przybliżyli się do awansu do 1/8 finału.

W pierwszej kolejce podopieczni selekcjonera Joachima Loewa przegrali z Meksykiem 0:1 i musieli przynajmniej zremisować ze Szwecją, aby zachować szansę na występ w fazie pucharowej. Zależało im jednak na zwycięstwie, ponieważ wtedy wygrana z Koreą Południową w środę dałaby im awans niezależnie od wyniku rozgrywanego jednocześnie spotkania Szwecji z Meksykiem.

W roli głównej - najpierw jako czarny charakter, a potem jako bohater - wystąpił w Soczi Toni Kroos. To on źle podał piłkę przy wyprowadzaniu akcji spod własnej bramki w 32. minucie, a rywale wykorzystali ten błąd i objęli prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Ola Toivonen, który przelobował bramkarza Manuela Neuera.

Kroos zrehabilitował się w piątej doliczonej minucie drugiej połowy, kiedy popisał się ładnym, technicznym strzałem z okolic bocznej linii pola karnego, ustalając wynik na 2:1. Wtedy mistrzowie świata grali już w dziesiątkę, ponieważ sędzia Szymon Marciniak pokazał dwie żółte kartki Jerome'owi Boatengowi - tę drugą w 82. minucie.

Mecz w Soczi miał niezwykle emocjonujący przebieg. Zgodnie z oczekiwaniami podopieczni Loewa od samego początku szturmowali bramkę rywali. Po akcji w trzeciej minucie celne strzały na bramkę oddali Julian Draxler i Jonas Hector, ale oba uderzenia zablokowali obrońcy reprezentacji "Trzech Koron".

Szwedzi przetrwali jednak pierwszych kilkanaście minut, a później ataki mistrzów świata osłabły. Co więcej, Skandynawowie sami zaczęli coraz częściej zapuszczać się pod bramkę rywali. Pierwszy raz znalazł się tam już w 11. minucie Marcus Berg, który, wzięty w kleszcze przez dwóch niemieckich obrońców, przewrócił się tuż przed oddaniem strzału na bramkę Manuela Neuera. Sędzia Szymon Marciniak nie dopatrzył się jednak faulu, nie skorzystał też z możliwości obejrzenia powtórki (jednym z asystentów VAR był Paweł Gil).

Zwarte szeregi w defensywie i groźne kontrataki dawały Szwedom coraz więcej pewności siebie, czego efektem był gol Toivonena. Sensacyjny wynik 1:0 utrzymał się do przerwy, a gdyby nie zmienił się do końca meczu, wówczas po raz trzeci z rzędu obrońca trofeum zakończyłby udział w mundialu na fazie grupowej.

Drugą połowę Niemcy rozpoczęli tak samo, jak pierwszą, ale tym razem przyniosło to efekt. Już w 48. minucie z lewego skrzydła w pole karne dośrodkował Timo Werner, tor jej lotu lekko zmienił wprowadzony po przerwie Mario Gomez, a do siatki trafił Marco Reus. Pomocnik Borussii Dortmund znalazł się w pierwszym składzie kosztem Mesuta Oezila, którego zabrakło w wyjściowym składzie ważnego turnieju po raz pierwszy od 2010 roku.

Tym razem Szwedzi nie potrafili wyprowadzić już tak składnych akcji, a dominacja Niemców stawała się coraz wyraźniejsza z każdą minutą. Mistrzowie świata byli przy piłce przez 71 procent czasu gry, wymienili też łącznie 619 celnych podań, podczas gdy rywale mieli ich zaledwie 167. Napór podopiecznych Loewa zelżał tylko na chwilę po drugiej żółtej kartce dla Boatenga, ale w końcówce znów nie pozwolili ekipie "Trzech Koron" ani na chwilę oddechu.

Marciniak doliczył dodatkowe pięć minut do czasu gry i właśnie ta ostatnia okazała się zgubna dla Szwecji. Po faulu w pobliżu bocznej linii pola karnego Kroos podał do Reusa, ten zatrzymał piłkę w miejscu i przygotował ją do strzału dla partnera, a pomocnik Realu Madryt nie dał szans świetnie spisującemu się wcześniej Robinowi Olsenowi.

Selekcjoner Loew prowadził drużynę narodową po raz setny. W przyszłości będzie zapewne dobrze wspominał 79. zwycięstwo swoich podopiecznych, jednak na pewno kosztowało go ono wiele nerwów. Pod jego wodzą Niemcy mieli też 11 remisów i 10 porażek.

Niemcy są na drugim miejscu w tabeli z trzema punktami i bilansem goli 2-2. Identyczny dorobek mają Szwedzi, którzy są sklasyfikowani niżej, bo przegrali w bezpośrednim meczu z mistrzami świata. Liderem po zwycięstwie nad Koreą Południową 2:1 jest Meksyk z sześcioma punktami i bilansem 3-1, a Azjaci pozostają z zerowym dorobkiem (1-3). Każda z drużyn ma jeszcze szansę na awans, każda może też zostać wyeliminowana.

tabela grupy F po 2. kolejce:

miejsce drużyna mecze punkty bramki
1. Meksyk 2 6 3:1
2. Niemcy 2 3 2:2
3. Szwecja 2 3 2:2
4. Korea Południowa 2 0 1:3

piłka nożna

Sport

Ekstraliga koszykarzy - niespodziewana porażka Polskiego Cukru Toruń

Ekstraliga koszykarzy - niespodziewana porażka Polskiego Cukru Toruń

2019-04-06, 18:45
Superliga tenisistów stołowych - porażki drużyn z regionu w przedostatniej kolejce

Superliga tenisistów stołowych - porażki drużyn z regionu w przedostatniej kolejce

2019-04-06, 11:00
Ekstraklasa siatkarzy - Chemik Bydgoszcz zakończył sezon na 12. miejscu

Ekstraklasa siatkarzy - Chemik Bydgoszcz zakończył sezon na 12. miejscu

2019-04-06, 09:19
Ekstraliga żużlowa - Get Well Toruń przegrał w Zielonej Górze z Falubazem

Ekstraliga żużlowa - Get Well Toruń przegrał w Zielonej Górze z Falubazem

2019-04-05, 22:27
Cel Nie gadać o złocie. Po prostu je zdobywać

Cel? Nie gadać o złocie. Po prostu je zdobywać!

2019-04-05, 19:22
Ekstraklasa piłkarska - lider z Lechem, Legia w Zabrzu

Ekstraklasa piłkarska - lider z Lechem, Legia w Zabrzu

2019-04-05, 11:00
Ranking FIFA - Polska na 20. miejscu, Belgia nadal prowadzi

Ranking FIFA - Polska na 20. miejscu, Belgia nadal prowadzi

2019-04-05, 07:50
Ekstraliga żużlowa  grudziądzkie Gołębie chcą w końcu wznieść się wysoko

Ekstraliga żużlowa – grudziądzkie „Gołębie” chcą w końcu wznieść się wysoko

2019-04-04, 19:00
Ekstraliga żużlowa - Get Well Toruń chce wrócić do czołówki

Ekstraliga żużlowa - Get Well Toruń chce wrócić do czołówki

2019-04-04, 17:00
Trener Arkadiusz Rusin po dwóch triumfach z Artego: to jeszcze nie koniec

Trener Arkadiusz Rusin po dwóch triumfach z Artego: to jeszcze nie koniec

2019-04-04, 15:00
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę