Wyprawa na K2 - Majer: Urubko zaskoczył wszystkich rezygnacją z uczestnictwa

2018-02-26, 17:10  Polska Agencja Prasowa

Denis Urubko, zgodnie ze swoimi przekonaniami dotyczącymi końca sezonu zimowego, zrezygnował z uczestnictwa w narodowej wyprawie na niezdobyty o tej porze roku szczyt K2 (8611 m) - poinformował przewodniczący komitetu organizacyjnego Janusz Majer. Jak podkreślił, to ogromne zaskoczenie dla wszystkich.

"Zaskoczenie tym większe, że zapoznał się z naszymi planami. Wiedział, że jak tylko warunki atmosferyczne pozwolą, prowadzić będziemy działalność do końca kalendarzowej zimy, to jest do 20 marca, a nie do 28 lutego. Wprawdzie znaliśmy jego poglądy, w których określał swój termin zimy, ale nie braliśmy tego poważnie, bowiem nie człowiek wyznacza sobie pory roku. Gdyby cokolwiek chociaż nadmienił, że on będzie współpracował z nami do końca lutego, to pewnie wtedy zastanawialibyśmy się nad jego udziałem" - powiedział Majer.

Dodał, że "podczas poniedziałkowej kolacji koledzy rozmawiali z Denisem, wysłuchali argumentacji i zaakceptowali jego decyzję, nie widząc dalszej możliwości współpracy. We wtorek ma opuścić bazę i schodzić razem z tragarzami, którzy towarzyszyli innej wyprawie do bazy pod K2".

W sobotę 45-letni Urubko bez jakichkolwiek uzgodnień zaczął wspinaczkę. Mieszkający w Lublinie jego rówieśnik Piotr Tomala zwrócił już wcześniej uwagę, że "Denis od dawna głosił, iż dla niego zima kończy się 28 lutego. Na tym punkcie jest trochę zafiksowany".

W niedzielę Urubko dotarł w okolice obozu trzeciego na wysokości ok. 7200 m. Warunki były jednak zbyt trudne, głównie ze względu na siłę wiatru, aby mógł kontynuować wspinaczkę i zaczął schodzić do bazy.

Naganną i niekoleżeńską postawę urodzonego w rosyjskim Niewinnomyssku Urubki, który 12 lutego 2015 roku otrzymał akt nadania mu obywatelstwa polskiego, najbardziej przeżywa kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki.

"Dużo wcześniej proponowałem Denisowi, aby wybrał się z nami. Jednak długo nie dawał ostatecznej decyzji, miał inne plany. We wrześniu oświadczyłem mu: idziesz teraz albo nigdy. Decyzję podjął dosłownie w ostatniej chwili" - wspomniał w rozmowie z PAP Wielicki, przyznając, że jego sobotnia samowola była ogromnym zaskoczeniem dla wszystkich uczestników, zwłaszcza Adama Bieleckiego, z którym niedawno się wspinał i spędził dwie noce w obozie na wysokości 7200 m.

W marcu 2015 roku Urubko, mający w dorobku osiągnięć dwa zimowe wejścia na ośmiotysięczniki, stwierdził, że zima w Himalajach i Karakorum to okres od 1 grudnia do końca lutego. Według niego takie założenia spełnia jedynie okres zimy meteorologicznej. 9 lutego 2009 roku wraz z włoskim alpinistą Simone Moro zdobył Makalu (8481 m), a 2 lutego 2011 – Gaszerbrum II (8035 m) razem z Moro i amerykańskim wspinaczem Corym Richardsem.

Czy odejście Urubki nie wprowadzi niedobrej atmosfery i nie zakłóci planu działalności?

"Nie sądzę, a uważam wręcz odwrotnie, że odejście Denisa jeszcze bardziej wzmocni i skonsoliduje ekipę do osiągnięcia celu. Mamy teraz jeden zespół i jeden cel. Nie zamierzam się pastwić nad nim, ale fakt, że nie chciał zabrać ze sobą radiotelefonu idąc w górę i rozmawiać z kierownikiem, była to bardzo nieodpowiedzialna decyzja. Gdy się o tym dowiedziałem, to w pierwszej chwili nie wierzyłem, że tak doświadczony alpinista mógł się zdecydować na takie posunięcie, zwłaszcza, że tam wysoko mocno wiało, a prognozy były bardzo niekorzystne" - zauważył Majer.

Z informacji jakie uzyskała PAP w poniedziałek wieczorem, obecnie w górze są dwa zespoły - Marcin Kaczkan i Maciej Bedrejczuk oraz Marek Chmielarski i Artur Małek. Ich plany działalności w górze zweryfikował silny wiatr. Najbliższą noc spędzą jeszcze w obozie pierwszym na wysokości około 6000 m, a we wtorek zejdą do bazy.

Z końcem grudnia pod wodzą Wielickiego do Karakorum wyruszyli: Bedrejczuk, Bielecki, Jarosław Botor (ratownik medyczny), Chmielarski, Rafał Fronia, Janusz Gołąb, Kaczkan, Małek, Piotr Snopczyński (kierownik bazy), Tomala, Dariusz Załuski (filmowiec) i Urubko. Na miejscu dołączyło do nich czterech bardzo dobrych - jak ocenił Wielicki - pakistańskich wspinaczy.

Pod koniec stycznia Urubko uczestniczył wspólnie z Bieleckim, Tomalą i Botorem w akcji ratunkowej na Nanga Parbat (8126 m). Udało im się ocalić francuską alpinistkę Elisabeth Revol, natomiast jej partner wspinaczkowy Tomasz Mackiewicz pozostał na wysokości ok. 7200 m.

Z początkiem lutego z powodów rodzinnych do kraju musiał wrócić Botor, a dwa tygodnie po nim Fronia, u którego doszło do pęknięcia przedramienia w wyniku uderzenia samoistnie spadającym kamieniem w trakcie podchodzenia do obozu pierwszego na 5900 m drogą Basków. Nieco wcześniej w podobnych okolicznościach urazu twarzy doznał podczas wspinaczki do "jedynki" Bielecki, który po kilkudniowej przerwie powrócił do wspinaczki.

Po tych wypadkach Wielicki podjął decyzję o przeniesieniu działalności górskiej na klasyczną drogę pierwszych zdobywców przez tzw. Żebro Abruzzi.

W sobotę do bazy dotarł Przemysław Guła z Krakowa, lekarz i ratownik TOPR. "Z chwilą, kiedy do Polski musiał wrócić z powodu spraw rodzinnych ratownik medyczny Botor, czynione były starania, aby ktoś pojechał na jego miejsce" - wyjaśnił Majer.

K2 było atakowane zimą w ogóle tylko trzykrotnie. Na przełomie 1987 i 1988 roku próbę podjęła międzynarodowa grupa pod kierunkiem Andrzeja Zawady, w 2003 roku ekipą dowodził Wielicki, a w 2012 wspinali się Rosjanie. Żadna z tych ekspedycji nie przekroczyła jednak progu 7650 m.

Janusz Kalinowski(PAP)

Sport

Pogrom w koszykarskich derbach naszego województwa. Astoria przejechała się po Noteci

Pogrom w koszykarskich derbach naszego województwa. Astoria „przejechała się” po Noteci

2025-10-01, 21:25
Zawisza ze szczęśliwym losowaniem w PP. Do Grudziądza przyjedzie spadkowicz z Ekstraklasy

Zawisza ze szczęśliwym losowaniem w PP. Do Grudziądza przyjedzie spadkowicz z Ekstraklasy

2025-10-01, 18:49
Ogromne zmiany w Enerdze Toruń. Zespół oficjalnie opuściło aż dziewięć koszykarek

Ogromne zmiany w Enerdze Toruń. Zespół oficjalnie opuściło aż dziewięć koszykarek

2025-10-01, 09:47
Szwedzi najlepsi w pierwszym półfinale Speedway of Nations w Toruniu

Szwedzi najlepsi w pierwszym półfinale Speedway of Nations w Toruniu

2025-09-30, 22:00
Ekstraklasa z rekordem wpływów. 1,27 mld zł w sezonie 202425

Ekstraklasa z rekordem wpływów. 1,27 mld zł w sezonie 2024/25

2025-09-30, 12:16
Aneta Rygielska: Marzyłam o medalu mistrzostw świata. Na taki sukces pracuje się latami

Aneta Rygielska: Marzyłam o medalu mistrzostw świata. Na taki sukces pracuje się latami

2025-09-29, 21:25
Piotr Baron (Pres Toruń): Nie spodziewałem się złota. Chciałem spłacić dług wobec klubu [wypowiedzi po finale]

Piotr Baron (Pres Toruń): Nie spodziewałem się złota. Chciałem spłacić dług wobec klubu [wypowiedzi po finale]

2025-09-29, 12:37
Sport, natura i historia w jednym miejscu Za nami V Pradziejowy Bieg Przełajowy

Sport, natura i historia w jednym miejscu! Za nami V Pradziejowy Bieg Przełajowy

2025-09-29, 10:33
Pierwsze rozstrzygnięcie w męskiej koszykówce. Start Lublin z Superpucharem Polski

Pierwsze rozstrzygnięcie w męskiej koszykówce. Start Lublin z Superpucharem Polski

2025-09-29, 09:41
Pierwsza porażka Zawiszy w nowym sezonie. Elana wygrywa po golu w końcówce

Pierwsza porażka Zawiszy w nowym sezonie. Elana wygrywa po golu w końcówce

2025-09-28, 22:40
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę