Anioły odpowiedziały w Kluczborku. Toruńscy siatkarze wciąż w grze o brąz
Siatkarze CUK Aniołów Toruń odrobili straty i wyrównali stan rywalizacji o brązowy medal PLS 1. Ligi. W drugim meczu serii pokonali na wyjeździe KKS Mickiewicz Kluczbork 3:2. O losach medalu zadecyduje trzecie spotkanie, które zostanie rozegrane w Toruniu.
Początek meczu należał do zespołu z Torunia (6:2). Liderem ofensywy był Luis Paolinetti – zdobył w tym secie aż 10 punktów. W drugiej fazie inicjatywę przejęli jednak gospodarze. Seria mocnych zagrywek Kamila Muryszczyka i Tomasza Kalembki doprowadziła do wyrównania (18:18), a następnie do objęcia prowadzenia. Problemy Aniołów w przyjęciu, szczególnie przy serwisie Artura Pasińskiego, przesądziły o porażce...
Drugi set miał znacznie bardziej wyrównany przebieg. Gra toczyła się punkt za punkt. Po stronie toruńskiej gra w ataku opierała się głównie na duecie Krysiak – Paolinetti. Brazylijczyk w kluczowych momentach kończył trudne piłki i to jego ataki zapewniły Aniołom zwycięstwo.
Trzecią część lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po serii zagrywek Pasińskiego szybko odskoczyli na 4:1. Przyjezdni odpowiedzieli jednak skuteczną postawą Adama Surguta i wrócili do rywalizacji. Tempo nadawał Maciej Krysiak – zdobył w tej części aż 8 oczek. Końcówka była bardzo zacięta i rozstrzygana na przewagi, ale tym razem więcej opanowania zachowali goście.
Czwarty set to wyraźny kryzys Aniołów. Gospodarze rozpoczęli od serii 8:0. W polu serwisowym imponował Bereza. Choć podopieczni Krysia zdołali zmniejszyć straty do „-3”, nie byli w stanie odwrócić losów tej partii.
O ostatecznym wyniku zadecydował tie-break. Początkowo gra była wyrównana, jednak przy zagrywce Surguta siatkarze „z grodu Kopernika” zbudowali kilkupunktową przewagę, której nie oddali już do końca. W decydujących akcjach ponownie kluczową rolę odegrali liderzy – Krysiak i Paolinetti – pewnie kończąc najważniejsze piłki.