Świetny początek meczu w wykonaniu Anwilu dał im cenne zwycięstwo. Zbyt późne przebudzenie Zastalu
Na koncie tyle samo punktów, tyle samo zwycięstw i tyle samo porażek – tak przed meczem Anwilu Włocławek z Zastalą Zielona Góra wyglądała sytuacja każdej z tych ekip w Orlen Basket Lidze. Spotkanie, które zostało rozegrane we włocławskiej Hali Mistrzów musiało więc wyłonić drużynę, która zajmie wyższe miejsce w tabeli. Ta sztuka udała się zawodnikom z naszego regionu.
W ostatnich trzech starciach koszykarze Anwilu trzykrotnie triumfowali. Rywale zawodników z naszego regionu wychodzili za to „z tarczą” z dwóch poprzednich meczów. Przed rozpoczęciem pojedynku Włocławian z Zielonogórzanami trudno było więc wskazać zwycięzcę, tym bardziej ze względu na bliźniaczą sytuację w lidze.
Bardzo dobrze w spotkanie weszli podopieczni Ronena Ginzburga. Pierwszą kwartę wygrali 23:19, a drugą 25:11. Tej przewagi już nie odpuścili, mimo że w ostatnich dwóch partiach to koszykarze z Zielonej Góry byli lepsi. Ostateczny wynik meczu to 79:70 dla Anwilu, który awansował tym samym z 11. na 7 miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. Znaleźli się więc w strefie play-in, a wciąż mają szansę na grę w play-offach o mistrzostwo Polski.
Anwil Włocławek – Zastal Zielona Góra 79:70 (23:19, 25:11, 21:23, 10:17)