Jak tylko ludzie usłyszą, że mam sześcioro dzieci, to natychmiast odkładają słuchawkę - mówi mama trojga dziewczynek i trojga chłopców.
Dzieci są uśmiechnięte i naturalne. Podchodzą do mnie, pokazując swoje zabawki. Najmłodszy nie mówi, rozumie go tylko mama. Częstują ciastem, upieczonym przez tatę, bo to tata jest królem wypieków w tej rodzinie. Niczego nam nie brakuje, ta nasza szóstka dostarcza nam tyle radości, że odnaleźliśmy z mężem szczęście w życiu - mówi pani Ania. Problemem jest brak mieszkania, bo to, które obecnie wynajmują, muszą opuścić. Czy znajdą się na ulicy?
Autor: Żaneta Walentyn
Emisja: Historie słowem pisane, 28 września 2026
0:00
0:00