Apelacja ws. śląskiej mafii paliwowej

2013-12-03, 10:31  Polska Agencja Prasowa

Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach rozpoczęła się we wtorek rozprawa odwoławcza w sprawie gangu śląskiego barona paliwowego Henryka M. Według oskarżenia grupa, z którą współpracowali prawnicy i pracownicy kontroli skarbowej, wyłudziła od państwa prawie 500 mln zł.

Odwołania od wyroku z I instancji sąd będzie rozpoznawał na trzech posiedzeniach - do czwartku - co w procesie apelacyjnym należy do rzadkości. Zazwyczaj na rozpoznanie sprawy wystarcza jedno posiedzenie. W tej konkretnej sytuacji sąd kierował się rozległością materiału dowodowego, liczbą złożonych apelacji i obrońców, którzy zabiorą głos.

Wyrok w I instancji zapadł w marcu br. Sąd Okręgowy w Katowicach skazał wówczas wszystkich 20 oskarżonych (apelacje dotyczą 16 z nich), choć nie za wszystkie przestępstwa - część zarzutów umorzył z uwagi na przedawnienie. Oskarżeni zostali skazani na kary więzienia, od 10 miesięcy do 6,5 roku - w części przypadków w zawieszeniu - oraz grzywny. W kilku przypadkach sąd zakazał im prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie produkcji i obrotu paliwami i zasądził przepadek korzyści z przestępstwa.

Szefowi grupy poza karą 6,5 roku więzienia sąd wymierzył 240 tys. zł grzywny; zasądził też ściągnięcie na rzecz Skarbu Państwa korzyści z przestępstwa w kwocie 495 mln zł. Sąd uznał go za winnego m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzeń, prania brudnych pieniędzy i korumpowania pracowników Urzędu Kontroli Skarbowej. Choć sam M. nie złożył zażalenia na orzeczenie sądu, zaskarżyła je prokuratura.

Z kolei śląski adwokat Andrzej D., związany niegdyś z Samoobroną, oskarżony o pranie 73 mln zł pochodzących z przestępstw paliwowych popełnianych przez grupę M., został skazany na 3 lata więzienia, grzywnę i przepadek korzyści z przestępstwa.

Na ławie oskarżonych zasiadł także właściciel firmy detektywistycznej Krzysztof Rutkowski (zgodził się na podawanie nazwiska), któremu prokuratura zarzuciła m.in. pranie brudnych pieniędzy i powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych. Został przez sąd I instancji skazany na 2,5 roku więzienia i zobowiązany do zwrotu Skarbowi Państwa 2,9 mln zł pochodzących z przestępstwa. Zarówno mec. D., jak i Rutkowskiemu sąd okręgowy przypisał także udział w grupie przestępczej M.

Według ustaleń prokuratury i sądu okręgowego, gang śląskiego barona paliwowego zajmował się wyłudzaniem podatku VAT i akcyzy, a szef grupy z przestępstw korupcyjnych i płatnej protekcji uczynił codzienność. Prokuratorskie postępowanie w tej sprawie zostało zamknięte w kwietniu 2007 r. Proces ruszył w listopadzie 2008 r.

M. kupował nieobjęte akcyzą komponenty paliw, które w jego firmie EM-Trans w Siemianowicach Śląskich były mieszane, przetwarzane na gotowe paliwo i sprzedawane odbiorcom. Od sprzedaży tego paliwa nie odprowadzano jednak akcyzy. Jednocześnie między EM-Transem a siecią tzw. firm-słupów utworzonych przez Henryka M. i jego wspólników zaczęły krążyć faktury.

Dokumenty potwierdzały rzekome transakcje kupna przez te firmy od EM-Transu komponentów, a potem odsprzedawania EM-Transowi paliwa. W ślad za fikcyjnymi fakturami przelewane były pieniądze - w rzeczywistości pochodzące z wyłudzonego podatku. Wyłudzone pieniądze były legalizowane poprzez transfery pomiędzy związanymi z M. firmami.

Henryk M. już w czasie śledztwa przyznał się do zarzutów. Zaczął współpracować z prokuraturą w czasie trwającego blisko pięć lat aresztowania. W procesie, podobnie jak pozostali podsądni, odpowiadał z wolnej stopy. (PAP)

Kraj i świat

Jest zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla polskiej elektrowni jądrowej

Jest zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla polskiej elektrowni jądrowej

2025-12-09, 21:05
Przed weekendem cudów Szlachetna Paczka wciąż szuka w całej Polsce darczyńców

Przed weekendem cudów Szlachetna Paczka wciąż szuka w całej Polsce darczyńców

2025-12-09, 18:24
Litwa wprowadziła stan wyjątkowy. To efekt naruszeń przestrzeni powietrznej przez Białoruś

Litwa wprowadziła stan wyjątkowy. To efekt naruszeń przestrzeni powietrznej przez Białoruś

2025-12-09, 12:09
Polacy coraz chętniej wyjeżdżają z domu na sylwestra i początek nowego roku. Wiemy, które miejsca wybierają

Polacy coraz chętniej wyjeżdżają z domu na sylwestra i początek nowego roku. Wiemy, które miejsca wybierają

2025-12-08, 11:55
Był cenionym reżyserem teatralnym, wykładowcą warszawskiej AT. Piotr Cieplak nie żyje

Był cenionym reżyserem teatralnym, wykładowcą warszawskiej AT. Piotr Cieplak nie żyje

2025-12-07, 20:08
Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski. Harcerze odebrali je od słowackich skautów

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski. Harcerze odebrali je od słowackich skautów

2025-12-07, 15:57
Dziecko przyszło na świat na stacji benzynowej. Rodzice nie zdążyli dojechać do szpitala

Dziecko przyszło na świat na stacji benzynowej. Rodzice nie zdążyli dojechać do szpitala

2025-12-07, 12:52
Gen. Roman Polko o Strategii Bezpieczeństwa USA: widać pewien dystans do Europy

Gen. Roman Polko o Strategii Bezpieczeństwa USA: widać pewien dystans do Europy

2025-12-06, 18:53
Pięć niemieckich myśliwców rozpoczyna pełnienie dyżurów bojowych w Polsce w ramach misji NATO

Pięć niemieckich myśliwców rozpoczyna pełnienie dyżurów bojowych w Polsce w ramach misji NATO

2025-12-06, 16:06
Sejm odrzucił wniosek o odrzucenie weta prezydenta ws. rynku kryptoaktywów

Sejm odrzucił wniosek o odrzucenie weta prezydenta ws. rynku kryptoaktywów

2025-12-05, 15:10
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę