Jeśli nie zahamujemy zmian klimatycznych zapłacimy za to 43 bln dol.

2018-10-08, 21:07  Polska Agencja Prasowa/Michał Boroń
W nocy z 7 na 8 października czasu polskiego w Incheon w Korei Płd. został opublikowany najnowszy raport nt. globalnych wyzwań klimatycznych. Fot. PAP/EPA/YONHAP

W nocy z 7 na 8 października czasu polskiego w Incheon w Korei Płd. został opublikowany najnowszy raport nt. globalnych wyzwań klimatycznych. Fot. PAP/EPA/YONHAP

Jeżeli nie zahamujemy niekorzystnych zmian klimatycznych, globalna gospodarka zapłaci za to 43 bilionów dolarów - wskazują eksperci. Dodają, że w skali świata nie da się już realizować celów klimatycznych pozostając jednocześnie przy energetyce węglowej.

W nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego w Incheon w Korei Płd. został opublikowany najnowszy raport IPCC (Intergovernmental Panel on Climate Change) nt. globalnych wyzwań klimatycznych. Główna konkluzja raportu jest taka, że wzrost średniej globalnej temperatury o 1,5 stopnia do końca wieku będzie miał znacznie poważniejsze skutki, niż wcześniej sądzono. Zatem tą właśnie wielkość należy traktować jako ostatni próg bezpieczeństwa, poza którym zmiany klimatyczne mogą stać się nieodwracalne. Wcześniej, m.in. w globalnym porozumieniu klimatycznym z Paryża z 2015 r., wskazywano 2 stopnie jako granicę bezpieczeństwa.

Raport będzie też naukową podstawą do negocjacji na grudniowym szczycie klimatycznym COP24 w Katowicach.

Według naukowców różnica 0,5 stopnia powoduje wymierne efekty. Np. szacuje się, że przy ociepleniu o 2 stopnie pokrywa lodowa Arktyki będzie się całkowicie topić co najmniej raz na dekadę, a przy 1,5 stopnia - już tylko raz na 100 lat. Różnica wzrostu poziomu mórz to natomiast 10 cm. Z raportu wynika ponadto, że aby zapobiec wzrostowi temperatury na świecie, państwa muszą zwiększyć swoje ambicje klimatyczne, ograniczyć emisję CO2.

Aleksander Śniegocki, kierownik projektu "Energia i Klimat", WISE Europa podkreślił, że raport IPCC pokazuje, jak daleko idące zmiany muszą zajść w systemie energetycznym oraz całej gospodarce, by zmniejszyć ryzyko katastrofalnych zmian klimatu. "Z tej perspektywy obecne unijne cele redukcji emisji okazują się być niewystarczające, choć w Polsce postrzegane są z reguły jako nader ambitne. Polska energetyka musi przygotować się na dalszy wzrost presji regulacyjnej wymuszającej szybkie odchodzenie od węgla" - wskazał.

Ekspert dodał, że przegląd scenariuszy zawarty w raporcie (dot. m.in. ograniczania emisji) pokazuje, że w skali globalnej nie ma możliwości pogodzenia realizacji celów klimatycznych z utrzymaniem energetyki węglowej do połowy wieku, nawet po uwzględnieniu potencjału zalesiania oraz innych technologii pochłaniania CO2 z atmosfery. "Energetyka może jednak skorzystać na szybkiej elektryfikacji transportu, ogrzewania oraz procesów przemysłowych, co jest konieczne dla dekarbonizacji reszty gospodarki – musi jednak sama najpierw postawić na szybką redukcję własnych emisji" - ocenił Śniegocki.

Marcin Popkiewicz, analityk megatrendów, naukaoklimacie.pl zwraca uwagę, że tempo zmian klimatycznych przyspiesza, a ich konsekwencje - już przy dotychczasowym ociepleniu o 1 stopień Celsjusza - stają się coraz poważniejsze.

"Im większa będzie zmiana klimatu, tym wyższą cenę zapłacimy. Przesuwanie się stref klimatycznych, podnoszenie się poziomu morza, niedobory wody, głód i masowe migracje mogą zdestabilizować sytuację geopolityczną do tego stopnia, że mówienie, że +nasza chata z kraja+ i jakoś nas to ominie, jest kompletnie pozbawione sensu i elementarnej odpowiedzialności" - zaznaczył.

Popkiewicz podobnie jak Śniegocki ocenił, że aby ograniczyć globalne ocieplenie należy do połowy obecnego wieku odejść od spalania paliw kopalnych łącząc to z wielkoskalowym usuwaniem CO2 z atmosfery.

Ekspert przywołał też szacunki brytyjskiego think tanku Economist Intelligence Unit, który wyliczył, że nie zahamowanie zmian klimatu będą kosztowały gospodarkę światową 43 biliony dolarów w dzisiejszych cenach. "Nie jest to ryzyko, na które możemy sobie pozwolić" - zaznaczył.

Koordynator kampanii Greenpeace ds. klimatu i energii Marek Józefiak tłumaczy, że aby przeciwdziałać podniesieniu się średniej temperatury na Ziemi, eksperci ds. klimatu wskakują, że do 2030 roku emisje gazów cieplarnianych należy ograniczyć o połowę, a do 2050 roku - osiągnąć zerowy bilans emisji. "Obecne zobowiązania redukcyjne krajów, które podpisały paryskie porozumienie klimatyczne, nie są wystarczające. Ich realizacja oznacza, że średnia globalna temperatura podniesie się o ponad 3 stopnie do końca stulecia" - wyjaśnił Józefiak.

Jak wskazał w raporcie wskazano, że oprócz ograniczenia zużycia węgla, "drastycznej redukcji" musi też ulec również zużycie innych paliw kopalnych, np. ropy naftowej do roku 2030 o 37 proc. w stosunku do roku 2010.

Józefiak dodał, że raport to sygnał dla polskich władz, której bliżej jest do promocji węgla niż odnawialnych źródeł energii. W Polsce w grudniu odbędzie się też szczyt klimatyczny ONZ.

"Jako gospodarze konferencji musimy pokazać światu, że nie tylko mówimy o ochronie klimatu, ale również robimy w tej sprawie wystarczająco wiele. Dzięki inwestycjom w odnawialne źródła energii zyskamy m.in. zdrowe powietrze i tysiące przyszłościowych miejsc pracy w całej Polsce" - ocenił Józefiak.

Raport IPCC został przygotowany przez zespół liczący 91 naukowców z 40 krajów. Jego treść opiera się na sześciu tys. publikacji naukowych. Podczas konsultacji, naukowcy i rządy zgłosiły 42 tys. uwag i poprawek. Ostateczne brzmienie raportu przyjęto w drodze konsensusu.

IPCC to organizacja międzyrządowa działająca w obszarze nauk o klimacie. Panel został stworzony w 1988 r. przez Program Ochrony Środowiska ONZ i Światową Organizację Meteorologiczną. Głównym celem IPCC jest dostarczanie decydentom naukowo zweryfikowanych dowodów zmian klimatycznych i wskazywanie potencjalnych scenariuszy ograniczania skutków. IPCC w 2007 r. została uhonorowana - wraz z byłym wiceprezydentem USA Alem Gorem - Pokojową Nagrodą Nobla. W Polsce współpracę z IPCC koordynuje Ministerstwo Środowiska.(PAP)

Kraj i świat

Premier: prawda historyczna nie podlega dyskusji, ambasador Rosji zostanie wezwany do MSZ

Premier: prawda historyczna nie podlega dyskusji, ambasador Rosji zostanie wezwany do MSZ

2023-07-21, 22:26
Inspekcja językowa żąda usunięcia polskich tablic w rejonie wileńskim. Sprawa trafiła do Komisji

Inspekcja językowa żąda usunięcia polskich tablic w rejonie wileńskim. Sprawa trafiła do Komisji

2023-07-21, 13:13
Szef KRRiT wszczął postępowanie w sprawie materiału TVN o Joannie z Krakowa

Szef KRRiT wszczął postępowanie w sprawie materiału TVN o Joannie z Krakowa

2023-07-21, 10:26
Szef MON zdecydował o przemieszczeniu formacji wojskowych z zachodu na wschód Polski

Szef MON zdecydował o przemieszczeniu formacji wojskowych z zachodu na wschód Polski

2023-07-21, 08:17
Sprawa Joanny z Krakowa. Szef policji: głównym powodem działania było podejrzenie próby samobójczej

Sprawa Joanny z Krakowa. Szef policji: głównym powodem działania było podejrzenie próby samobójczej

2023-07-20, 17:25
MON o ćwiczeniach Grupy Wagnera przy granicy polsko-białoruskiej: monitorujemy sytuację

MON o ćwiczeniach Grupy Wagnera przy granicy polsko-białoruskiej: monitorujemy sytuację

2023-07-20, 12:11
Zmarł instruktor spadochronowy Artur Zielony Zieliński. Jest szóstą ofiarą katastrofy w Chrcynnie

Zmarł instruktor spadochronowy Artur „Zielony” Zieliński. Jest szóstą ofiarą katastrofy w Chrcynnie

2023-07-19, 22:33
Odpowiedzą za przemyt i sprzedaż 14 ton narkotyków. Grupa przestępcza rozbita przez CBŚP

Odpowiedzą za przemyt i sprzedaż 14 ton narkotyków. Grupa przestępcza rozbita przez CBŚP

2023-07-19, 21:00
Mężczyzna na wózku inwalidzkim potrącony przez auto. Kierowca go nie zauważył [wideo]

Mężczyzna na wózku inwalidzkim potrącony przez auto. Kierowca go nie zauważył [wideo]

2023-07-19, 18:00
Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik szefem Sekcji Polskiej Radia Watykańskiego i portalu Vatican News

Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik szefem Sekcji Polskiej Radia Watykańskiego i portalu Vatican News

2023-07-19, 17:13
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę