Los imigrantów w Polsce

2013-03-28, 16:19  Tomasz Kaźmierski

Imigranci z Armenii uznają, że przyjazd do Polski wiązał się dla nich z awansem społecznym. Nieco mniej korzystnie swój przyjazd oceniają Turcy, zaś Hindusi postrzegają go niemal jako degradację społeczną - wynika z badań Instytutu Spraw Publicznych.

Wyniki badań zostały zaprezentowane w czwartek w Warszawie. Wzięło w nim udział 50 Ormian, 47 Hindusów i 42 Turków.

Według danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców w Polsce przybywa migrantów z krajów azjatyckich. Na koniec 2012 r. ważne karty pobytu posiadało 4,6 tys. Ormian (w 2008 r. - 3,3 tys.), 4,5 tys. Chińczyków (w 2008 r. - 1,6 tys.), 2,4 tys. Hindusów (w 2008 r. - 1,6 tys.), 2,5 tys. Turków (w 2008 r. - 1,4 tys.) oraz 11,7 tys. Wietnamczyków (w 2008 r. - 7,2 tys.).

Z badań ISP wynika, że obszarem działania Ormian w Polsce jest handel (przede wszystkim na targowiskach) i gastronomia. Rozsiani są oni po całej Polsce - mieszkają w Warszawie i okolicach, duże i widoczne skupiska są także na Lubelszczyźnie, w Gdańsku, Elblągu, Łodzi, Zabrzu i Gliwicach, we Wrocławiu i w Krakowie.

Obecnie większość Ormian zajmuje się handlem i/lub gastronomią. Zdarzają się wśród nich także właściciele kantorów, lombardów, firm remontowo-budowlanych.

Pytani przez ISP Ormianie ocenili, że ich przyjazd do Polski wiąże się z awansem społecznym o jedną - dwie pozycje w strukturze społecznej (w badaniach można było zaznaczyć pozycje od 1 do 10). W porównaniu do innych grup otwarcie deklarowali, że przyjechali do Polski za pracą i w celu poprawy swojej sytuacji.

Społeczność Turków w Polsce, zdaniem rozmówców ISP, można podzielić na kilka wyraźnie różniących się od siebie grup. Pierwszą z nich są przedstawiciele najstarszej fali migrantów do Polski, którzy zajmują się wyłącznie biznesem: handlem tekstyliami, gastronomią i turystyką.

Według danych ISP Turcy z najstarszej fali migracji mieszkają w Polsce już wiele lat. Większość z nich ma żony Polki, co często było najważniejszym bodźcem do pozostania w Polsce. Grupa ta jest z reguły stosunkowo zamożna i dobrze wykształcona.

Kolejną grupą migrantów z Turcji są "nowsi" przedsiębiorcy, handlujący tekstyliami przede wszystkim w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej. Jak dotąd, według respondentów ISP, prowadzenie tam interesów przynosi zyski.

Trzecią grupą migrantów są tureccy studenci, przyjeżdżający do Warszawy i innych większych miast w Polsce. Jak wskazuje ISP, tendencja migracji w celach edukacyjnych jest relatywnie nowa, a decydują się na to przede wszystkim słabsi studenci, którzy nie dostali się na tureckie uczelnie, które - w ocenie tych rozmówców - są na dużo wyższym poziomie niż polskie.

Większość Hindusów w Polsce mieszka w Warszawie i okolicach oraz w Łodzi - ze względu na przemysł tekstylny - oraz w Krakowie. Ich migracja ma głównie charakter ekonomiczny lub edukacyjny - prowadzą przede wszystkim własne firmy zajmujące się importem towarów indyjskich, restauracje, sieci spa i biura podróży. W opinii badanych przez ISP Hindusów, ich napływ do Polski jest również związany z indyjskimi inwestycjami, m.in. takich firm jak TATA i Infosys.

Większość Hindusów przyjeżdża do Polski po ukończeniu szkoły lub studiów w Indiach.

Relatywnie najwięcej migrantów z Indii przybyło do Polski w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX w. Były to osoby zorientowane w sytuacji politycznej i ekonomicznej regionu, z doświadczeniem biznesowym w innych częściach świat i które zmianę ustroju w Polsce potraktowały jako szansę dla siebie. Obecnie - według rozmówców ISP - do Polski przyjeżdżają również studenci, głównie specjalizujący się w zakresie technologii informacyjnej.

W przypadku imigrantów z Indii czynnikiem ułatwiającym nawiązywanie relacji z Polakami, jak i z przedstawicielami innych społeczności migranckich, jest to, że posługują się oni językiem angielskim. Wiele jest również małżeństw mieszanych hindusko-polskich. Z badań ISP wynika, że dla Hindusów przyjazd do Polski wiąże się z subiektywnym poczuciem degradacji w strukturze społecznej. Jednocześnie wśród przebadanych grup narodowych Hindusi najwyżej ocenili swoją pozycję w Polsce. (PAP)

Kraj i świat

Pojazd-robot wywiózł rannego żołnierza z rosyjskiej strony frontu. Pokonał 60 km

Pojazd-robot wywiózł rannego żołnierza z rosyjskiej strony frontu. Pokonał 60 km

2025-11-04, 23:34
Dożywocie dla Doriana S. za gwałt i zabójstwo w centrum Warszawy. Wyrok jest prawomocny

Dożywocie dla Doriana S. za gwałt i zabójstwo w centrum Warszawy. Wyrok jest prawomocny

2025-11-04, 16:55
Kataklizm na Filipinach. Kraj odwiedził tajfun, nie żyje co najmniej 26 osób

Kataklizm na Filipinach. Kraj odwiedził tajfun, nie żyje co najmniej 26 osób

2025-11-04, 14:49
Krzysztof Brejza i Jarosław Kaczyński spotkali się w sądzie. Pojednanie jest możliwe, jeśli prezes przeprosi

Krzysztof Brejza i Jarosław Kaczyński spotkali się w sądzie. Pojednanie jest możliwe, jeśli prezes przeprosi

2025-11-04, 14:03
Jerzy Derfel nie żyje: znakomity pianista i kompozytor, autor muzyki m.in. do filmu Miś

Jerzy Derfel nie żyje: znakomity pianista i kompozytor, autor muzyki m.in. do filmu „Miś"

2025-11-03, 20:33
Awaria sieci Play. Klienci nie mieli telefonu i Internetu. Sytuacja wraca do normy

Awaria sieci Play. Klienci nie mieli telefonu i Internetu. Sytuacja wraca do normy

2025-11-03, 18:03
MSWiA: Startuje ogólnopolska kampania przeciwdziałająca mowie nienawiści

MSWiA: Startuje ogólnopolska kampania przeciwdziałająca mowie nienawiści

2025-11-03, 13:31
Włamanie do Luwru: Kolejna fala zatrzymań, zarzuty postawione, ale klejnotów wciąż nie ma

Włamanie do Luwru: Kolejna fala zatrzymań, zarzuty postawione, ale klejnotów wciąż nie ma

2025-11-03, 11:07
Turcja. Rafinerie zaczynają zastępować rosyjską ropę surowcem z innych źródeł

Turcja. Rafinerie zaczynają zastępować rosyjską ropę surowcem z innych źródeł

2025-11-02, 20:55
USA walczy z przemytnikami narkotyków na Morzu Karaibskim. Od września przeprowadzono już 64 ataki

USA walczy z przemytnikami narkotyków na Morzu Karaibskim. Od września przeprowadzono już 64 ataki

2025-11-02, 11:31
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę