Sąd zajmie się apelacją od wyroku ws. katastrofy hali MTK

2017-09-03, 12:20  Polska Agencja Prasowa

Sąd Apelacyjny w Katowicach rozpozna w nadchodzącym tygodniu odwołania od wyroku w sprawie katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) z 2006 r., w której zginęło 65 osób. Wyznaczono pięć terminów rozpraw, od poniedziałku do piątku.

Wyrok sądu I instancji w tej sprawie zapadł w czerwcu ub. roku po trwającym ponad siedem lat procesie. Katowicki sąd okręgowy skazał projektanta hali MTK Jacka J. na 10 lat więzienia, uznając go za winnego sprowadzenia katastrofy. Na kary od 5 do 3 lat skazano rzeczoznawcę, inspektora nadzoru budowlanego i członków zarządu MTK; uniewinniono wykonawców hali.

Wyrok zaskarżyły zarówno obrona, jak i prokuratura. Obrona domaga się m.in. uzupełnienia materiału dowodowego o dodatkowe opinie biegłych, te dotychczasowe uważa za niepełne. Prokuratura jest przeciwnego zdania.

Hala MTK zawaliła się 28 stycznia 2006 r.; odbywały się tam wówczas targi i ogólnopolska wystawa gołębi pocztowych. Na dachu o powierzchni hektara zalegała warstwa śniegu i lodu; według specjalistów, ważył ok. 190 kg na metr kw. Zginęło wówczas 65 osób, a ponad 140 zostało rannych; 26 z nich doznało ciężkich obrażeń. Była to największa katastrofa budowlana w historii Polski.

Akta sprawy wraz z liczącym 778 stron uzasadnieniem trafiły do Sądu Apelacyjnego w Katowicach w końcu ubiegłego roku. Proces poprowadzą sędziowie: Waldemar Szmidt, Marek Charuza i Grzegorz Wątroba. Choć rozprawy odwoławcze odbywają się z reguły na jednym lub dwóch posiedzeniach, z uwagi na obszerny i skomplikowany charakter sprawy sąd wyznaczył aż pięć terminów rozpraw - 4,5,6,7 i 8 września.

Obrona, która odwołała się od wyroku, w złożonych wnioskach dowodowych domaga się zasięgnięcia opinii nowych biegłych - m.in. z zakresu mechaniki budowli i materiałoznawstwa, geologii i mechaniki gruntów, spawalnictwa i hydrotechniki. Dotychczasowe opinie są - według niej - niekompletne i stronnicze. Prokuratura nie zgadza się z tymi zarzutami.

W złożonej apelacji prokuratura nie zgadza się z m.in. z uniewinnieniem wykonawców hali, zarzucając w tym zakresie sądowi I instancji błędy w ustaleniach stanu faktycznego. Zdaniem prokuratury, materiał dowodowy, prawidłowa ocena i analiza tego materiału - wszystkich zeznań świadków, zabezpieczonej dokumentacji oraz samych wyjaśnień oskarżonych - prowadzi do odmiennych wniosków w zakresie odpowiedzialności generalnego wykonawcy i kierownika robót budowlanych. Drugi zarzut prokuratury dotyczy kary wobec części innych oskarżonych - b. szefów spółki MTK oraz b. inspektor nadzoru budowlanego w Chorzowie. Według oskarżenia, wymierzone im wyroki są rażąco łagodne, biorąc pod uwagę skutki katastrofy i odbiór społeczny.

Proces w sprawie katastrofy hali ruszył w maju 2009 r. i był jednym z największych w historii śląskiego wymiaru sprawiedliwości. Ostatecznie odpowiadało w nim dziewięć osób, z których sześć usłyszało wyroki skazujące, trzy - uniewinniające. Co do dwóch oskarżonych odwołania od wyroku sądu I instancji wniosła jedynie obrona, co do trzech prokuratura, a co do czterech - zarówno obrona, jak i prokuratura.

Najsurowszą karę katowicki sąd okręgowy wymierzył Jackowi J. - autorowi projektu wykonawczego hali, który znacząco odbiegał od projektu budowlanego. Sąd przypisał temu oskarżonemu umyślne sprowadzenie katastrofy z tzw. zamiarem ewentualnym, co znaczy, że według sądu mógł liczyć się z tym, iż budowla może się zawalić.

W swych ustaleniach sąd opierał się na opiniach biegłych, sprawozdaniu komisji powołanej po katastrofie przez Generalnego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz ekspertyzach ośrodków naukowych. W uzasadnieniu orzeczenia sąd okręgowy przywołał ekspertyzy specjalistów, którzy wskazali na liczne błędy konstrukcyjne i wadliwe rozwiązania w projekcie wykonawczym. Sąd przypomniał, że J. nie miał doświadczenia zawodowego ani nawet uprawnień projektowych.

Według biegłych, pawilon mógł runąć w każdej chwili, już od momentu wybudowania go. Przed katastrofą hala kilkakrotnie ulegała awarii. Ekspertyzę po jednej z nich, w 2002 r., wydawał rzeczoznawca budowlany Grzegorz S., na tej podstawie wtedy naprawiono dach. Sąd skazał go na 5 lat więzienia za nieumyślne sprowadzenie katastrofy, uznając, że nie zweryfikował on całości obliczeń statycznych pawilonu, nie sprawdził pozostałych dźwigarów, a jedynie ten uszkodzony. Zdaniem oskarżenia, S. powinien był wystąpić o rozbiórkę pawilonu.

Na 4 lata więzienia została w I instancji skazana Maria K., która była powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego w Chorzowie. Sąd uznał ją za winną niedopełnienia obowiązków i nieumyślnego sprowadzenia katastrofy. Według aktu oskarżenia, powiadomiona w 2002 r. przez straż pożarną o ugięciu się dachu pawilonu MTK pod naporem śniegu, nie podjęła żadnych czynności w celu kontroli stanu budynku lub wyłączenia pawilonu z użytkowania.

Za winnych nieumyślnego sprowadzenia katastrofy zostali też uznani b. szefowie MTK. B. członek zarządu spółki Nowozelandczyk Bruce R. oraz b. dyrektor techniczny Targów Adam H. zostali skazani na 3 lata więzienia, a inny członek zarządu Targów Ryszard Z. - na 4 lata. Podobnie jak prokuratura, sąd uznał, że ci oskarżeni zdawali sobie sprawę, że hala może się zawalić, ale nie zrobili niczego, by temu zapobiec: nie zastosowali się do opinii specjalisty, który na krótko przed katastrofą zalecił odśnieżenie dachu, wykonanie obliczeń i wzmocnienie konstrukcji hali oraz nie odwołali targów gołębi.

Sąd okręgowy uniewinnił natomiast przedstawicieli generalnego wykonawcy hali MTK Arkadiusza J., Andrzeja C. i Adama J., który był kierownikiem budowy. Zdaniem prokuratury, po pierwszej awarii dachu, do której doszło już w trakcie budowy hali w 2000 r., powinni byli zweryfikować projekt wykonawczy i wzmocnić konstrukcję hali; awarii nie wpisali do dziennika budowy i nie powiadomili inspektora nadzoru budowlanego. Sąd uznał, że choć ci oskarżeni mieli odpowiednie kompetencje, to jednak nie mieli zdolności, by weryfikować np. pomiary ugięć konstrukcji dachu. Robił to twórca projektu wykonawczego, który zapewniał, że są one w normie.

W ciągu siedmiu lat procesu odbyło się ponad 200 rozpraw, które - jak obliczył jeden z adwokatów - trwały łącznie blisko 1250 godzin. W sprawie zgromadzono 305 tomów akt głównych. Przed sądem przesłuchano 141 świadków, zeznania wielu innych odczytano. Opinie składało aż pięć zespołów biegłych.

Anna Gumułka, Krzysztof Konopka(PAP)

Kraj i świat

NSA orzekł o wpisaniu do polskiego rejestru małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą

NSA orzekł o wpisaniu do polskiego rejestru małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą

2026-03-20, 18:21
Polscy żołnierze zostali w komplecie ewakuowani z Iraku. Poinformował o tym szef MON

Polscy żołnierze zostali w komplecie ewakuowani z Iraku. Poinformował o tym szef MON

2026-03-20, 16:00
Nie żyje aktor Chuck Norris. Miał 86 lat

Nie żyje aktor Chuck Norris. Miał 86 lat

2026-03-20, 15:16
Karol Nawrocki wyraził zgodę na mianowanie na stopień podporucznika 78 żołnierzy i funkcjonariuszy SKW

Karol Nawrocki wyraził zgodę na mianowanie na stopień podporucznika 78 żołnierzy i funkcjonariuszy SKW

2026-03-20, 13:26
Polski turysta ukarany za palenie w parku narodowym w Chile. Ma zapłacić ponad 60 tysięcy złotych

Polski turysta ukarany za palenie w parku narodowym w Chile. Ma zapłacić ponad 60 tysięcy złotych

2026-03-19, 21:21
Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie światowe zapasy pocisków do obrony przeciwlotniczej są na wyczerpaniu

„Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie światowe zapasy pocisków do obrony przeciwlotniczej są na wyczerpaniu”

2026-03-19, 21:10
Szef MON: Polski bezzałogowy statek powietrzny na finiszu prac

Szef MON: „Polski bezzałogowy statek powietrzny na finiszu prac"

2026-03-19, 13:30
Bilion złotych na energetykę w ciągu najbliższych 10 lat. Donald Tusk zapowiada wielkie inwestycje

Bilion złotych na energetykę w ciągu najbliższych 10 lat. Donald Tusk zapowiada wielkie inwestycje

2026-03-18, 11:49
Bliski Wschód: Linie lotnicze, w tym Wizz Air, przedłużają zawieszenie połączeń w związku z wojną

Bliski Wschód: Linie lotnicze, w tym Wizz Air, przedłużają zawieszenie połączeń w związku z wojną

2026-03-17, 18:47
Premier: Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu, ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa

Premier: Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu, ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa

2026-03-17, 12:47
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę