Brudziński: komisja negatywnie oceniła postawę Misiewicza

2017-04-13, 18:00  Polska Agencja Prasowa

Komisja całkowicie negatywnie oceniła postawę Bartłomieja Misiewicza; PiS stwierdza, że nie ma on kwalifikacji do pełnienia funkcji w sferze administracji publicznej, spółkach Skarbu Państwa i innych sferach życia publicznego - podkreślił Joachim Brudziński (PiS) po posiedzeniu komisji.

Brudziński był jednym z trzech członków komisji PiS - obok Mariusza Kamińskiego i Marka Suskiego - powołanej do wyjaśnienia zarzutów stawianych Misiewiczowi, a także okoliczności powoływania go na pełnione funkcje. W czwartek komisja spotkała się z Misiewiczem oraz szefem MON Antonim Macierewicz. Misiewicz powiedział dziennikarzom po rozmowie z komisją, że złożył oświadczenie o rezygnacji z członkostwa w Prawa i Sprawiedliwości.

Brudziński poinformował na konferencji prasowej, że komisja przyjęła rezygnację Misiewicza z członkostwa w PiS. "Komisja po wnikliwej analizie postępowania pana Bartłomieja Misiewicza całkowicie negatywnie oceniła jego postawę" - podkreślił wiceszef PiS po zakończeniu obrad komisji.

"W związku z tym PiS stwierdza, że pan Bartłomiej Misiewicz nie ma kwalifikacji do pełnienia funkcji w sferze administracji publicznej, spółkach Skarbu Państwa czy innych sferach życia publicznego" - oświadczył.

Brudziński dodał, że "w wyniku oceny swego zachowania" Misiewicz złożył rezygnację z członkostwa w PiS, a rezygnacja została przyjęta. Jak zaznaczył, oświadczenie komisji zostało zaakceptowane i podpisane przez prezesa PiS Jarosław Kaczyńskiego. Pod oświadczeniem podpisali się także członkowie komisji: Joachim Brudziński, Mariusz Kamiński, Marek Suski oraz rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski.

Brudziński odniósł się też do komentarzy polityków PO dotyczących Misiewicza.

W jego ocenie poruszenie wywołane całą sprawą należy traktować w "kategoriach diabeł w ornat się ubrał i ogonem na mszę dzwoni".

Można odnieść wrażenie - mówił - że "oto stanęły polityczne dziewice, bez mała lilie niepokalane, które opinii publicznej będą starały się przedstawić taki oto obraz, że optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia jakości polskiej demokracji, czystości życia politycznego i społecznego jest umożliwienie powrotu do zasiadania w spółkach Skarbu Państwa, w administracjach państwowych i rządowych ludzi znanych chociażby z rozmów w +Sowa i Przyjaciele+".

Brudziński podkreślił, że w sytuacji, jaka miała miejsce w związku z osobą Bartłomieja Misiewicza, PiS nie tylko potrafi wyciągnąć wnioski, czego najlepszym przykładem są prace komisji i rezygnacja Misiewicza z członkostwa w PiS, ale też umiejętność powiedzenia do opinii publicznej słów przepraszam. Jak dodał właśnie tym PiS różni się od PO.

"Tym wszystkim Polakom, którzy poczuli się zażenowani, zdegustowani tym wszystkim, co się działo wokół osoby pana Bartłomieja Misiewicza chcemy powiedzieć: przepraszam" - podkreślił Brudziński.

"Chcę też zwrócić uwagę z jak bezwzględną konsekwencją pan prezes Jarosław Kaczyński w takich sytuacjach reaguje. Ta wczorajsza decyzja o powołaniu tej komisji i podjęciu stosownych działań jako żywo odbiega od postawy pana premiera Donalda Tuska i później premier Ewy Kopacz" - powiedział.

Brudziński stwierdził również, że "cokolwiek by nie powiedzieć o postawie Bartłomieja Misiewicza", to jednak nie dopuścił się on żadnego przestępstwa.

"Natomiast przykładów postaw, które daleko wykraczają poza tylko łamanie standardów w polskiej polityce, ale ewidentnego łamania prawa pod rządami PO jest bez liku" - podkreślił wiceprezes PiS. Wskazał m.in. na aferę Amber Gold oraz "miliony, a w skali tych ośmiu lat wręcz miliardy złotych, które popłynęły z budżetu, grosza publicznego do kieszeni tych, którzy poprzez dostęp do ucha polityków PO budowali swoje fortuny".

Jak zastrzegł, nie chciałby, aby powstało wrażenie, że PiS będzie się teraz licytować z PO na to, "kto więcej bezeceństw w administracji czy w służbie publicznej się dopuścił".

"Jeżeli PiS przytrafia się taka sytuacja, jak z panem Misiewiczem, potrafiliśmy zareagować natychmiast. I tak jak powiedziałem, z pełnym przekonaniem chcemy opinii publicznej również powiedzieć: +przepraszam+" - dodał Brudziński.

Wiceprezes PiS zadeklarował, że jeszcze w czwartek przekaże mediom pełną "listę wszystkich afer" z czasów rządów PO-PSL, która - według niego - liczy "ponad dwieście przypadków". "Żeby, kiedy być może przyjdzie jeszcze do głowy panu Janowi Grabcowi, panu Marcinowi Kierwińskiemu, czy innym politykom Platformy Obywatelskiej wychodzić i atakować Prawo i Sprawiedliwość, to żeby im przypomnieć" - dodał polityk PiS.

Przywołał w tym kontekście m.in. wypowiedzi polityków PO ujawnione w ramach tzw. afery taśmowej, a także - jak ocenił - przykłady budzących wątpliwości działań władz oraz nominacji kadrowych z okresu rządów PO-PSL. "Cała ambasada na Kubie dwoi się i troi, by zdobyć najlepsze cygara dla (premiera Donalda) Tuska, znajomy pani Joanny Muchy, ówczesnej minister sportu, zatrudniony jako wicedyrektor Centralnego Ośrodka Sportu, fryzjer - kwalifikacje zaiste bardzo wysokie" - ironizował Brudziński.

"Pan poseł bodajże Kierwiński albo Grabiec, już nie pamiętam, mówi, że Misiewicz to tylko jeden przypadek, że trzeba przyjrzeć się innym przypadkom. Otóż, proszę państwa, bardzo chętnie przyjrzelibyśmy się, jak PO realizuje merytoryczne zatrudnianie w tych miastach, w tych sejmikach wojewódzkich, w tych instytucjach podległych PO. I zapewniam państwa, że byłoby co tam szukać i co pokazywać" - przekonywał polityk.

Brudziński podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość sprawę Bartłomieja Misiewicza uważa już za zamkniętą.

"Słowo: +przepraszam+ do opinii publicznej kierujemy, a konkurentom politycznym chcemy powiedzieć, że te standardy, które obowiązują w PiS i taka konsekwencja w eliminowaniu wszelkich patologii, jaką wykazuje Jarosław Kaczyński w ich głowach najprawdopodobniej się nie mieści" - powiedział.


"Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko naszym przeciwnikom politycznym powiedzieć: więcej przyzwoitości panowie" - podsumował wiceprezes PiS. (PAP)

Kraj i świat

Niemieckie MSZ odpowiada Polskiemu Radiu: Nie będziemy płacić za wojenne straty

Niemieckie MSZ odpowiada Polskiemu Radiu: Nie będziemy płacić za wojenne straty

2022-10-06, 07:00
Wyrzuceni z własnego domu za przemoc. Aż trudno uwierzyć, że to aż tyle osób

Wyrzuceni z własnego domu za przemoc. Aż trudno uwierzyć, że to aż tyle osób!

2022-10-05, 21:00
Jeszcze więcej soli Kopalnia Mogilno chce wydobywać z dwóch nowych otworów

Jeszcze więcej soli! Kopalnia „Mogilno" chce wydobywać z dwóch nowych otworów

2022-10-05, 18:55
Rada Polityki Pieniężnej: stopy procentowe NBP na razie bez zmian

Rada Polityki Pieniężnej: stopy procentowe NBP na razie bez zmian

2022-10-05, 17:23
Nobel 2022 z chemii za uproszczenie skomplikowanych procesów chemicznych

Nobel 2022 z chemii za uproszczenie skomplikowanych procesów chemicznych

2022-10-05, 13:14
UE gotowa do dyskusji o limicie na ceny gazu do produkcji energii elektrycznej

UE gotowa do dyskusji o limicie na ceny gazu do produkcji energii elektrycznej

2022-10-05, 11:00
Prezydent Andrzej Duda: Moją ambicją jest wejść do G20

Prezydent Andrzej Duda: Moją ambicją jest wejść do G20

2022-10-04, 20:40
Polska gospodarka może zaliczyć wzrost. Wskaźnik jednak już nie tak optymistyczny

Polska gospodarka może zaliczyć wzrost. Wskaźnik jednak już nie tak optymistyczny

2022-10-04, 19:00
Szefowa MSZ Niemiec o reperacjach wojennych: Sprawa jest zamknięta

Szefowa MSZ Niemiec o reperacjach wojennych: Sprawa jest zamknięta

2022-10-04, 13:48
Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki przyznane. Jest aż trzech laureatów

Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki przyznane. Jest aż trzech laureatów

2022-10-04, 12:21
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę