Rozpoczął się proces ws. śmierci 1,5-rocznego Szymona

2013-09-03, 13:19  Polska Agencja Prasowa

Przed katowickim sądem okręgowym rozpoczął się we wtorek proces w sprawie zabójstwa półtorarocznego Szymona z Będzina. O dokonanie tej zbrodni prokuratura oskarżyła rodziców dziecka. Akt oskarżenia rozpoczął odczytywać prok. Arkadiusz Jóźwiak.

Śledztwo w sprawie śmierci Szymona prowadziła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Akt oskarżenia, obejmujący matkę dziecka 41-letnią Beatę Ch. oraz jej konkubenta, ojca Szymona, 42-letniego Jarosława R., trafił do sądu w czerwcu tego roku.

Proces będzie prowadzony w gmachu sądu przy ul. Koszarowej - tym samym, gdzie toczył się proces Katarzyny W. w sprawie zabicia półrocznej córki Magdy. Przewodniczącym pięcioosobowego składu sędziowskiego jest sędzia Bartłomiej Witek.

Przed formalnym rozpoczęciem procesu sąd po blisko godzinnej przerwie i posiedzeniu zdecydował o niewyłączeniu jawności procesu. Przedstawiciele mediów będą mogli w nim uczestniczyć – jednak bez możliwości rejestracji obrazu i dźwięku w części dotyczącej materiału dowodowego. Sąd może też całkowicie wyłączyć jawność części rozprawy z uzasadnionych przyczyn.

Obrońcy Beaty Ch. - mec. Michał Ergietowski oraz Jarosława R. - Andrzej Herman wnioskowali o wyłączenie jawności procesu w całości. Wskazywali m.in. na kwestię dobra pozostałych dzieci oskarżonych, obecnie kilkuletnich. Podnosili też prawdopodobną potrzebę skonfrontowania części zeznań i konieczność nieujawniania niektórych dowodów przed przesłuchaniem zarówno oskarżonych, jak i niektórych świadków.

Według ustaleń śledztwa 24 lutego 2010 r. Jarosław R. mocno uderzył Szymona w brzuch, co skutkowało pęknięciem jelita cienkiego. Dziecko miało też inne obrażenia - sińce na twarzy, plecach i w okolicy nerek, rozciętą wargę.

Chłopczyk umierał trzy dni. Po uderzeniu w brzuch jego stan pogarszał się: gorączkował, wymiotował, miał biegunkę i nie przyjmował pokarmu. W efekcie obrażeń rozwinęło się też u niego śródmiąższowe zapalenie płuc.

27 lutego Jarosław R. miał zadać dziecku kolejny silny cios pięścią w brzuch. Tego samego dnia Szymon zmarł. Prokuratura przyjęła, że rodzice godzili się na śmierć dziecka, nie udzielając mu pomocy, pomimo konieczności natychmiastowego podjęcia leczenia.

Rodzice próbowali reanimować Szymona, ale na pomoc było za późno. Jeszcze w dniu śmierci przewieźli zwłoki syna samochodem do Cieszyna, gdzie porzucili je w stawie. Do auta zabrali też pozostałą dwójkę wspólnych dzieci Ch. i R. - dziewczynki: 4-letnią i niespełna roczną.

Chłopiec został kompletnie ubrany, odpowiednio do pory roku. Został włożony do torby i przewieziony w bagażniku, a następnie położony przez matkę na krawędzi stawu - podała prokuratura.

Po porzuceniu zwłok rodzice z dwójką dzieci wyjechali na kilka dni do innego miasta. Po powrocie ukrywali się we własnym mieszkaniu, informując bliskich, że są gdzie indziej. Później opowiadali, że Szymon przebywa u jednej bądź drugiej rodziny. Oszustwo długo udawało się, bo obie rodziny nie utrzymywały ze sobą kontaktu. Nikt nie rozpoznał też publikowanego w mediach wizerunku dziecka, jako że był on zmieniony w porównaniu z tym, jak chłopiec wyglądał za życia.

Żeby uniknąć ujawnienia zbrodni, gdy zaczęły napływać wezwania do szczepienia chłopca, rodzice przenieśli jego dokumentację do innej przychodni, a następnie Beata Ch. przyprowadziła do niej swego wnuka.

Rodzice Szymona odpowiedzą przed sądem także za składanie fałszywych oświadczeń w będzińskim magistracie, dzięki czemu wyłudzili świadczenia socjalne w wysokości blisko 4 tys. zł.

Rodzice Szymona w śledztwie nie przyznali się do zabójstwa. Wzajemnie obciążają się winą. Przyznają się natomiast, że składali fałszywe oświadczenia i wyłudzali pieniądze. Oboje zostali zbadani przez biegłych. Są w pełni poczytalni.

Prowadzone po znalezieniu ciała śledztwo w sprawie śmierci chłopca najpierw zostało umorzone w kwietniu 2012 r. z powodu niewykrycia sprawców. Dwa miesiące później do ośrodka pomocy społecznej w Będzinie zgłosiła się osoba, twierdząc, że od dawna nie widziała dziecka sąsiadów. Na pytania o nieobecność chłopca słyszała, że choruje i jest w szpitalu.

Policjanci ustalili, że żaden chłopiec w tym wieku nie był hospitalizowany. Nie było go też w rodzinnym domu. Znaleźli natomiast jego zdjęcia. Podobieństwo z dzieckiem, którego ciało zostało znalezione w Cieszynie, było uderzające. Krótko potem zatrzymano rodziców chłopca i wszczęto przeciw nim postępowanie. Od tego czasu są aresztowani. Dwiema córkami oskarżonych zajmują się ich rodziny.

Podczas śledztwa prokuratorzy przesłuchali 196 osób, głównie podczas prób ustalenia tożsamości dziecka. Bielscy śledczy wnioskowali w akcie oskarżenia o przesłuchanie przed sądem 36 świadków.

Występująca jako pokrzywdzona babcia zmarłego chłopca Zenobia R. będzie w procesie oskarżycielem posiłkowym, drugi pokrzywdzony Władysław Ch. nie zgłosił takiego wniosku.(PAP)

Kraj i świat

Polskie wojsko podpisało umowę na budowę systemu antydronowego. Donald Tusk: To przełom

Polskie wojsko podpisało umowę na budowę systemu antydronowego. Donald Tusk: To przełom

2026-01-30, 09:52
W budowie europejskiego systemu antydronowego San prym mają wieść polskie firmy

W budowie europejskiego systemu antydronowego San prym mają wieść polskie firmy

2026-01-29, 20:30
Fragment chińskiej rakiety ma wejść atmosferę Ziemi. Jest ostrzeżenie RCB

Fragment chińskiej rakiety ma wejść atmosferę Ziemi. Jest ostrzeżenie RCB

2026-01-29, 18:00
Zbigniew Ziobro może stracić część poselskiej pensji. Nie uczestniczy w pracach Izby

Zbigniew Ziobro może stracić część poselskiej pensji. Nie uczestniczy w pracach Izby

2026-01-29, 11:14
Główny lekarz weterynarii: 368 kontroli schronisk, w 40 stwierdzono nieprawidłowości

Główny lekarz weterynarii: 368 kontroli schronisk, w 40 stwierdzono nieprawidłowości

2026-01-29, 11:01
Szef MON: Najprawdopodobniej w piątek prezentacja systemu antydronowego San

Szef MON: Najprawdopodobniej w piątek prezentacja systemu antydronowego San

2026-01-28, 20:53
Rosja zapowiada wznowienie negocjacji pokojowych z USA i Ukrainą. Planowane są 1 lutego

Rosja zapowiada wznowienie negocjacji pokojowych z USA i Ukrainą. Planowane są 1 lutego

2026-01-28, 18:01
Aż 92 proc. konsumentów w Polsce korzysta ze smartfonu w sklepie

Aż 92 proc. konsumentów w Polsce korzysta ze smartfonu w sklepie

2026-01-28, 13:48
Ojciec mówi, że potknął się o odkurzacz z córką na rękach. Biegli: To nie są przypadkowe obrażenia

Ojciec mówi, że potknął się o odkurzacz z córką na rękach. Biegli: To nie są przypadkowe obrażenia

2026-01-26, 20:30
Polska może dostać prawie 44 miliardy euro. Ma powstać system antydronowy

Polska może dostać prawie 44 miliardy euro. Ma powstać system antydronowy

2026-01-26, 18:36
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę