Szczyt w USA/Zamachy w Belgii urealniają groźbę terroryzmu nuklearnego

2016-03-28, 11:57  Polska Agencja Prasowa/Inga Czerny

Gdyby zamachowcy w Belgii uderzyli w reaktor jądrowy lub użyli bomb z materiałem radiologicznym, to szkody byłoby dużo większe. Zapobieganie terroryzmowi nuklearnemu to główny cel szczytu, jaki odbędzie w stolicy USA z udziałem ponad 50 państw, ale bez Rosji.

"Nuklearny terroryzm to coś realnego, czego nie możemy ignorować. Patrząc na to, co stało się w Brukseli, jest jasne, że nie ma barier, których terroryści nie przekroczą, by zdobyć materiał nuklearny lub radioaktywny lub dostać się do reaktora atomowego. Ci ludzie to barbarzyńcy, przed niczym się nie zatrzymają. Więc to my musimy zbudować granicę, której oni nie mogą przekroczyć" - powiedział PAP ekspert ds. bezpieczeństwa nuklearnego Kenneth Luongo, zaangażowany w przygotowanie Szczytu Bezpieczeństwa Nuklearnego, jaki w czwartek i piątek odbędzie się w Waszyngtonie.

Eksperci podkreślają, że żaden kraj nie jest bezpieczny wobec zagrożenia terroryzmu nuklearnego, bo nawet pojedynczy atak mógłby mieć katastrofalne konsekwencje dla znacznej części świata. Zamachy w Belgii są "dzwonkiem alarmowym", bo zgodnie z doniesieniami mediów terroryści planowali atak na jedną z elektrowni atomowych w tym kraju. Najprawdopodobniej planowali w tym celu porwanie szefa belgijskiego programu nuklearnego, którego od grudnia obserwowali, co potwierdzają nagrania znalezione w jednym z mieszkań terrorystów. Ostatecznie do ataku nie doszło, być może dlatego, że zamachowcy musieli przyspieszyć swoje plany ataku.

Znacznie łatwiejszy do przeprowadzenia niż atak nuklearny byłby zamach z użyciem materiału radioaktywnego, który jest szeroko używany w przemyśle i medycynie. Tzw. brudne bomby, czyli zawierające materiał radiologiczny, nie spowodowałyby tak katastrofalnych skutków jak broń nuklearna, ale mogą mieć ogromne konsekwencje ekonomiczne, doprowadzając do promieniotwórczego skażenia znacznego terenu.

"Aż dziw bierze, że dotychczas nie mieliśmy jeszcze aktu terrorystycznego z użyciem materiału radiologicznego. On jest tak łatwo dostępny – powiedział Luongo. - Gdyby jakakolwiek z bomb użytych przez zamachowców na belgijskim lotnisku była tzw. brudną bombą, to dziś nie mówilibyśmy o pracach naprawczych na lotnisku, ale o jego całkowitej odbudowie".

Szacuje się, że na świecie istnieje 1370 ton metrycznych wysoko wzbogaconego uranu oraz 505 ton rozszczepionego plutonu. To wystarczy, by zbudować 20 tys. bomb nuklearnych o sile porównywalnej do bomby, którą zrzucono na Hiroszimę oraz ponad 80 tys. bomb o mocy tej, która zniszczyła Nagasaki. Materiał nuklearny do wykorzystania w broni mają obecnie 24 kraje. Jeszcze więcej, bo "niemal w każdym kraju, w tysiącach lokalizacji" znajduje się materiał radiologiczny - wskazał Luongo.

Zdaniem ekspertów ani materiał nuklearny ani radiologiczny nie jest wystarczająco zabezpieczony i może być wykradziony. Niepokojące są niedawne przypadki kradzieży materiału radiologicznego: w Meksyku w lutym br., w Iraku w listopadzie 2015, ale też w Wielkiej Brytanii w 2013 roku. Co gorsza, w wyszukiwarce Google każdy terrorysta może z łatwością znaleźć instrukcję, jak zbudować brudną bombę.

"Nie jest tajemnicą, że grupy ekstremistyczne na całym świecie próbują kupić, ukraść lub stworzyć najbardziej niszczycielską broń, by użyć jej w kampanii terroru. To dotyczy Bliskiego Wschodu, ale też Belgii i innych państw" - powiedział Andrew Bieniawski, wiceprzewodniczący inicjatywy na rzecz minimalizacji zagrożenia terroryzmu nuklearnego, która opracowała raport z rekomendacjami dla przywódców mających wziąć udział w waszyngtońskim szczycie.

Najważniejsze to stworzenie globalnego systemu w celu monitorowania zasobów materiału nuklearnego i radiologicznego. Obecnie takiego systemu nie ma. Nie ma również wspólnych globalnych zasad, jak z takim niebezpiecznym materiałem postępować. "W świecie bezpieczeństwa nuklearnego wszystko jest dobrowolne i poufne; nie mamy informacji, by ocenić, co dzieje się z tym materiałem w sąsiednim kraju" - wskazał. "Każde państwo ma interes w tym, by inne skutecznie chroniły swych zasobów, bo przecież materiał może być przeniesiony w dowolne miejsce na świecie. Niezabezpieczony materiał, gdziekolwiek się znajduje, jest zagrożeniem dla każdego, tymczasem wciąż nie uzgodniliśmy między sobą mechanizmów, jak takie zaufanie stworzyć" – dodał inny ekspert ds. terroryzmu nuklearnego, prof. Uniwersytetu Harvarda Matthew Bunn.

Zdaniem analityków konieczne jest utworzenie "globalnie obowiązujących, wymierzalnych i rygorystycznych standardów" dotyczących materiału nuklearnego i radioaktywnego, zarówno do użytku wojskowego jak i cywilnego. Efektem takiego systemu powinno być ograniczenie zasobów nuklearnych i radiologicznych, a także liczby lokalizacji, gdzie jest przetrzymywany bez należytej ochrony.

Najbliższy Szczyt Bezpieczeństwa Narodowego, w którym wezmą udział przywódcy i przedstawiciele 52 państw, w tym prezydent Polski Andrzej Duda, będzie już czwartym takim spotkaniem. To inicjatywa prezydenta Barack Obama, który tuż po objęciu po raz pierwszy urzędu ogłosił w 2009 roku, że zabezpieczenie cywilnych zasobów materiału nuklearnego na świecie i minimalizacja ryzyka terroryzmu nuklearnego będzie priorytetem jego prezydentury.

Eksperci oceniają, ze dotychczas udało się już sporo osiągnąć. Od 2010 roku ponad 1500 kg wysoko wzbogaconego uranu i wydzielonego plutonu udało się usunąć, a liczba krajów posiadających nuklearny materiał do wykorzystania w broni zmalała z 32 do 24. Poza tym wiele państw znowelizowało przepisy dotyczące bezpieczeństwa nuklearnego. 22 z 23 krajów, które zgodziły się na poprzednim szczycie do zabezpieczenia materiałów radiologicznych, już spełniło lub spełni do końca br. swoje zobowiązania w tej sprawie. Ale z drugiej strony te 22 kraje (nie ma wśród nich Polski) to raptem 14 proc. wszystkich 168 państw należących do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).

Poza tym aż pięć krajów: Azerbejdżan, Chiny, Gabon, Indie i Arabia Saudyjska choć brały udział w szczytach, to nie wzięły udziału w żadnym z dotychczasowych międzynarodowych zobowiązań. A Egipt nie opublikował przed tegorocznym szczytem raportu z realizacji dotychczasowych zobowiązań.

Wielkim nieobecnym szczytu będzie Rosja, która posiada około połowy światowych zasobów wysoko wzbogaconego uranu i około jednej trzeciej wydzielonego plutonu. Choć Rosja uczestniczyła w trzech pierwszych szczytach bezpieczeństwa nuklearnego, to pod koniec 2014 roku, na tle napięć z Zachodem wokół Ukrainy, zerwała wszelką współpracę i odmówiła wzięcia udziału w tegorocznym szczycie. "Rosjanie i tak nie składali zbyt wielu zobowiązań. Ale ich nieobecność będzie bardzo ważna z symbolicznego punktu widzenia, ze względu na ogromne zasoby nuklearne Rosji" - powiedział PAP Luongo.

Jak dotąd na żaden szczyt nigdy nie zaproszono ani Iranu, ani Korei Północnej ze względu na ich kontrowersyjną działalność nuklearną oraz sankcje.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Kraj i świat

Moskwa grozi Polsce konsekwencjami za zatrzymanie rosyjskiego archeologa

Moskwa grozi Polsce konsekwencjami za zatrzymanie rosyjskiego archeologa

2025-12-11, 11:38
Zwiastun śmierci samobójczej na TikToku. KidsAlert ostrzega rodziców dzieci korzystających z platformy

„Zwiastun śmierci samobójczej” na TikToku. KidsAlert ostrzega rodziców dzieci korzystających z platformy

2025-12-10, 10:45
Jest zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla polskiej elektrowni jądrowej

Jest zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla polskiej elektrowni jądrowej

2025-12-09, 21:05
Przed weekendem cudów Szlachetna Paczka wciąż szuka w całej Polsce darczyńców

Przed weekendem cudów Szlachetna Paczka wciąż szuka w całej Polsce darczyńców

2025-12-09, 18:24
Litwa wprowadziła stan wyjątkowy. To efekt naruszeń przestrzeni powietrznej przez Białoruś

Litwa wprowadziła stan wyjątkowy. To efekt naruszeń przestrzeni powietrznej przez Białoruś

2025-12-09, 12:09
Polacy coraz chętniej wyjeżdżają z domu na sylwestra i początek nowego roku. Wiemy, które miejsca wybierają

Polacy coraz chętniej wyjeżdżają z domu na sylwestra i początek nowego roku. Wiemy, które miejsca wybierają

2025-12-08, 11:55
Był cenionym reżyserem teatralnym, wykładowcą warszawskiej AT. Piotr Cieplak nie żyje

Był cenionym reżyserem teatralnym, wykładowcą warszawskiej AT. Piotr Cieplak nie żyje

2025-12-07, 20:08
Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski. Harcerze odebrali je od słowackich skautów

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski. Harcerze odebrali je od słowackich skautów

2025-12-07, 15:57
Dziecko przyszło na świat na stacji benzynowej. Rodzice nie zdążyli dojechać do szpitala

Dziecko przyszło na świat na stacji benzynowej. Rodzice nie zdążyli dojechać do szpitala

2025-12-07, 12:52
Gen. Roman Polko o Strategii Bezpieczeństwa USA: widać pewien dystans do Europy

Gen. Roman Polko o Strategii Bezpieczeństwa USA: widać pewien dystans do Europy

2025-12-06, 18:53
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę