Nieoficjalnie: Kajetan P. prawdopodobnie zostanie przewieziony wojskowym samolotem

2016-02-25, 08:02  Polska Agencja Prasowa

W czwartek uprawomocni się decyzja maltańskiego sądu o zgodzie na ekstradycję Kajetana P. Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy wynika, że prawdopodobnie zostanie przewieziony z Malty do Polski wojskowym samolotem.

Kajetan P. jest podejrzany o brutalne zamordowanie lektorki języka włoskiego na warszawskiej Woli. W ubiegłym tygodniu mężczyznę, za którym wystawiono Europejski Nakaz Aresztowania i tzw. czerwoną notę Interpolu, zatrzymano w stolicy Malty La Vallecie. 18 lutego maltański sąd wydał zgodę na ekstradycję Kajetana P.; podczas tej rozprawy mężczyzna godził się na odesłanie do Polski. Na ewentualne odwołanie się od decyzji maltańskiego sądu miał siedem dni.

W tej chwili przebywa w jedynym cywilnym więzieniu na Malcie Corradino Correctional Facility. Budowa potężnego gmachu rozpoczęła się jeszcze w 1842 r. Jego pracownicy – jak wynika z oficjalnej strony więzienia - mają kierować się zasadą “stanowczy, ale delikatny”.

Kajetan P. ma przebywać w jednoosobowej celi.

Na przewiezienie Kajetana P. do kraju polscy policjanci z wydziału konwojowego Komendy Głównej Policji mają czas od piątku do niedzieli.

Początkowo rozpatrywana była wersja przewiezienia podejrzanego samolotem rejsowym. Według nieoficjalnych informacji PAP, policjantów zniechęcało do niej m.in. duże zainteresowanie mediów. „To jak przebiega konwój uzależnione jest m.in. od sytuacji, a także możliwości. Policjanci sprawdzają loty, kierują zapytanie do przewoźników. Nie każdy z nich może się na taki konwój zgodzić” – mówi w rozmowie z PAP jeden z funkcjonariuszy.

Jak podkreśla, najważniejsze jest to, by zapewnić bezpieczeństwo zarówno osobie konwojowanej jak i innym pasażerom. Nadmierne zainteresowanie przewożoną osobą – jak wskazują policjanci - dobrze na to nie wpływa.

Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy wynika, że Kajetan P. ma wrócić do kraju, prawdopodobnie w piątek, wojskowym samolotem. Kajetan P. ma zostać – według informacji PAP – przekazany polskim funkcjonariuszom na maltańskim lotnisku. Tam zostanie sprawdzony zarówno on jak i jego bagaż.

Sprawa Polaka nie budzi wśród mieszkańców stolicy Malty większego zainteresowań, choć zatrzymanie Kajetana P. opisywały tutejsze media, komunikat pojawił się też na stronie maltańskiej policji.

„Tak słyszałam o jego zatrzymaniu. To, co zrobił jest straszne, dobrze, że nie zdołał dalej uciec” – mówi PAP jedna z kobiet prowadzących sklep w okolicy więzienia. Jak dodaje, nie pamięta, by w stolicy Malty doszło w ostatnim czasie do podobnego zdarzenia. "To w sumie niewielkie miasto, tak jakbyśmy się wszyscy znali. Jeśli dochodzi do rozbojów, gwałtów, to zazwyczaj sprawcami są osoby przyjezdne" - podkreśla.

27-letni Kajetan P., który pracował w jednej z warszawskich bibliotek, jest podejrzany o to, że na początku lutego zamordował lektorkę języka włoskiego Katarzynę J., na warszawskiej Woli. Następnie jej ciało z odciętą głową przewiózł taksówką do wynajmowanego mieszkania na Żoliborzu. Tam odkryli je strażacy, wezwani do pożaru.

Kajetan P. uciekł i ukrywał się przez prawie dwa tygodnie. Wystawiono za nim Europejski Nakaz Aresztowania i tzw. czerwoną notę Interpolu, którą poszukiwani są najgroźniejsi przestępcy. Wiadomość o poszukiwanym mężczyźnie trafiła do 190 krajów.

Z ustaleń policjantów wynika, że mężczyzna na Maltę przypłynął 9 lutego, promem z Sycylii. Planował przedostać się prawdopodobnie do Afryki Północnej. Ostatecznie "wpadł" na dworcu autobusowym, gdy próbował przesiąść się w inny autobus. Wcześniej był w biurze podróży i tunezyjskim konsulacie, w którym zgłosił zaginięcie paszportu i prosił o pozwolenie na przedostanie się do Tunisu - jak tłumaczył - do polskiej ambasady. Nie wyrażono na to jednak zgody.(PAP)

Kraj i świat

Przed budynkiem TVP w Warszawie odbyła się manifestacja w obronie Telewizji Polskiej [zdjęcia]

Przed budynkiem TVP w Warszawie odbyła się manifestacja w obronie Telewizji Polskiej [zdjęcia]

2023-12-14, 20:00
Sekretarz KEP: Pragnieniem większości rodziców jest, aby katecheza była w szkole

Sekretarz KEP: Pragnieniem większości rodziców jest, aby katecheza była w szkole

2023-12-14, 19:50
Ukraina i Mołdawia chcą wejść do Unii Europejskiej. Decyzja o negocjacjach akcesyjnych

Ukraina i Mołdawia chcą wejść do Unii Europejskiej. Decyzja o negocjacjach akcesyjnych

2023-12-14, 19:05
Marszałek Sejmu: Chciałbym, żeby Trybunał Stanu stał się realnym organem nadzoru

Marszałek Sejmu: Chciałbym, żeby Trybunał Stanu stał się realnym organem nadzoru

2023-12-14, 17:18
Harcerze przynieśli do sejmu Betlejemskie Światło Pokoju i wezwanie: Czyńmy pokój

Harcerze przynieśli do sejmu Betlejemskie Światło Pokoju i wezwanie: „Czyńmy pokój"

2023-12-14, 17:08
Andrzej Sadoś zwolniony. Stałym Przedstawicielstwem Polski przy UE pokieruje Piotr Serafin

Andrzej Sadoś zwolniony. Stałym Przedstawicielstwem Polski przy UE pokieruje Piotr Serafin

2023-12-14, 13:42
Rzecznik PiS: liczymy, że w Sejmie nie będzie miejsca na zachowanie nie tylko antysemickie, ale też antychrześcijańskie

Rzecznik PiS: liczymy, że w Sejmie nie będzie miejsca na zachowanie nie tylko antysemickie, ale też antychrześcijańskie

2023-12-14, 08:24
Zofia Merle zmarła w wieku 85 lat. Stworzyła wiele znakomitych kreacji aktorskich

Zofia Merle zmarła w wieku 85 lat. Stworzyła wiele znakomitych kreacji aktorskich

2023-12-13, 23:51
Premier Tusk o Funduszu Spójności: proszę o cierpliwość, w piątek będą już efekty na stole

Premier Tusk o Funduszu Spójności: proszę o cierpliwość, w piątek będą już efekty na stole

2023-12-13, 18:30
Rzeczniczka Konfederacji: Grzegorz Braun jest artystą i być może to jego forma ekspresji [wideo]

Rzeczniczka Konfederacji: Grzegorz Braun jest artystą i być może to jego forma ekspresji [wideo]

2023-12-13, 11:39
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę