MON przygotowało rozporządzenie, które pozwoli wznowić badanie katastrofy smoleńskiej

2016-01-29, 17:53  Polska Agencja Prasowa

Minister obrony narodowej będzie będzie mógł wznowić badanie wypadku lotniczego, np. katastrofy smoleńskiej, gdy zostaną ujawnione nowe okoliczności lub dowody mogące mieć istotny wpływ na ich przyczyny - przewiduje projekt rozporządzenia przygotowanego przez MON.

Projekt zmiany rozporządzenia w sprawie organizacji oraz działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP) został opublikowany w piątek rano na stronach internetowych Rządowego Centrum Legislacji. MON określił go jako bardzo pilny - innym ministerstwom na zajęcie stanowiska dano czas do piątku, do godz. 16.

Rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz potwierdził PAP, że projekt ma związek z zamiarem wznowienia badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. W połowie stycznia Misiewicz informował, że choć nie da się określić terminu powołania komisji, to zakładał, że stanie się to jeszcze w tym miesiącu.

Do tej pory o wznowieniu badania wypadku lub incydentu lotniczego, gdy zostaną ujawnione nowe okoliczności lub dowody istotne dla sprawy, decydował przewodniczący KBWLLP. Zgodnie z rozporządzeniem był nim zawsze szef Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów, którym od 2007 r. jest płk Mirosław Grochowski. Po katastrofie smoleńskiej był on zastępcą szefa KBWLLP, którą od nazwiska jej ówczesnego przewodniczącego nazywano komisją Jerzego Millera.

Projekt przedstawiony przez MON w piątek, jak napisano w uzasadnieniu, "przede wszystkim ma na celu wprowadzenie możliwości wznowienia przez Ministra Obrony Narodowej, nie zaś jak dotychczas Przewodniczącego Komisji Lotnictwa Państwowego, badania wypadku lub incydentu lotniczego, gdy zostaną ujawnione nowe okoliczności lub dowody mogące mieć istotny wpływ na ich przyczyny".

W projekcie zaproponowano, by szef MON mógł powołać podkomisję do ponownego zbadania tego wypadku lub incydentu. Przy czym w skład podkomisji mogą wchodzić jedynie członkowie KBWLLP, natomiast raport z prac podkomisji przedstawiany będzie ministrowi obrony.

W projekcie zapisano, że zarówno przewodniczącego KBWLLP, jak i jego pierwszego zastępcę oraz sekretarza będzie powoływał szef MON. Przewodniczący komisji nie będzie już przełożonym jej członków oraz członków zespołów badawczych, zajmujących się konkretnymi wypadkami lub incydentami.

Skład komisji będzie mógł być szerszy - zamiast maksymalnie 30 członków, komisja będzie mogła liczyć 60. W razie konieczności szef MON w porozumieniu z szefem MSWiA będzie uprawniony do rozszerzenia składu komisji o osoby niezbędne do przeprowadzenia czynności badawczych.

Inna zmiana to możliwość włączenia do zespołu badawczego nie tylko członków komisji, ale i w razie potrzeby innych osób niezbędnych do przeprowadzenia czynności badawczych.

W połowie listopada 2015 r., tuż po objęciu urzędu ministra obrony narodowej, Antoni Macierewicz, który wcześniej stał na czele smoleńskiego zespołu parlamentarnego, powiedział PAP, że konieczne jest wznowienie prac KBWLLP w sprawie katastrofy smoleńskiej i "uwzględnienie podczas nowych badań dorobku zespołu parlamentarnego i niezależnych naukowców oraz uwzględnienie ich osobiście jako członków tej komisji". Jak mówił szef MON, komisja ma zbadać całość katastrofy, przynajmniej od rozpisania przetargu na remont Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem, choć zdaniem ministra kluczowe znaczenie ma "końcowy moment lotu i katastrofy".

Pod koniec listopada szef MON zapewniał, że "sprawa związana z tragedią smoleńską będzie zbadana przez kompetentnych, uczciwych i chcących dojść do prawdy fachowców na najwyższym poziomie, także międzynarodowych". Nieco wcześniej Macierewicz powołał na swojego społecznego doradcę ds. zbadania przyczyn katastrofy prof. Kazimierza Nowaczyka. To polski naukowiec, fizyk pracujący w USA. Od września 2010 roku współpracował z innymi naukowcami jako ekspert sejmowego zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Nowaczyk podczas swoich wystąpień na forum zespołu parlamentarnego przedstawiał tezę, że samolot Tu-154M przeleciał nad brzozą i nie utracił końcówki skrzydła w wyniku kolizji z tym drzewem. Według niego przez następne dwie sekundy samolot miał lecieć zgodnie z kursem i wznosić się, osiągając w miejscu zapisu TAWS38 wysokość 35 metrów nad ziemią; za tym punktem, 144 metry za brzozą, miał wykonać gwałtowny skręt, niezgodny ze swoją aerodynamiką.

Według Nowaczyka w raportach końcowych Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) oraz polskiej KBWLLP nie podano metodologii badań i weryfikowalnych metod analizy poszczególnych etapów katastrofy, dane odczytane z instrumentów samolotu zostały poddane nieuzasadnionym korektom, a część z nich (np. alarmy TAWS i FMS) nie zostały uwzględnione w końcowych wnioskach.

Komisja Millera w przedstawionym w lipcu 2011 r. raporcie ustaliła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Komisja podkreśla, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy nadal prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie; jest ono przedłużone obecnie do 10 kwietnia 2016 r.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi - 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. (PAP)

Kraj i świat

Prezydent Węgier podpisał ustawę w sprawie przystąpienia Szwecji do NATO

Prezydent Węgier podpisał ustawę w sprawie przystąpienia Szwecji do NATO

2024-03-05, 20:08
Prezydent Duda przed wizytą w USA zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego

Prezydent Duda przed wizytą w USA zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego

2024-03-05, 12:54
Pojazd gąsienicowy najechał na dwóch żołnierzy. Tragedia na poligonie w Drawsku Pomorskim

Pojazd gąsienicowy najechał na dwóch żołnierzy. Tragedia na poligonie w Drawsku Pomorskim

2024-03-05, 10:52
Meteorolodzy: Z powodu El Nino temperatury będą do maja wyższe niż normalnie

Meteorolodzy: Z powodu El Nino temperatury będą do maja wyższe niż normalnie

2024-03-05, 08:48
Pakt migracyjny: Polska będzie domagać się zwolnienia z obowiązkowej solidarności

Pakt migracyjny: Polska będzie domagać się zwolnienia z obowiązkowej solidarności

2024-03-04, 13:55
Ostre słowa prezydenta Ukrainy. Komentuje sytuację na granicy z Polską

Ostre słowa prezydenta Ukrainy. Komentuje sytuację na granicy z Polską

2024-03-04, 09:54
Prezydent: Sport integruje społeczność lokalną wokół bohaterów walk o wolną Polskę

Prezydent: Sport integruje społeczność lokalną wokół bohaterów walk o wolną Polskę

2024-03-03, 18:15
Wypadek polskiego busa na autostradzie w Niemczech. Dziewięć osób zostało rannych

Wypadek polskiego busa na autostradzie w Niemczech. Dziewięć osób zostało rannych

2024-03-03, 16:37
Prokuratura przedstawiła zarzuty 33-latkowi, który wjechał w grupę ludzi w Szczecinie

Prokuratura przedstawiła zarzuty 33-latkowi, który wjechał w grupę ludzi w Szczecinie

2024-03-02, 15:45
Arcybiskup Gądecki ponownie apeluje o ochronę życia i wsparcie rodziców

Arcybiskup Gądecki ponownie apeluje o ochronę życia i wsparcie rodziców

2024-03-02, 13:46
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę