Kolejne zatrzymania w związku z dopalaczami

2015-07-12, 18:40  Polska Agencja Prasowa

Trzy osoby handlujące dopalaczami zatrzymano w Bytomiu - podała w niedzielę policja. Dzień wcześniej informowała o dwojgu handlarzy zatrzymanych w Katowicach. Wszyscy odpowiedzą m.in. za narażenie swoich klientów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.

W Bytomiu został też zatrzymany odurzony 17-latek, który podczas transportu do szpitala – mimo obecności policjanta – zaatakował lekarza i pielęgniarkę. Oboje odnieśli obrażenia.

Według informacji śląskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego Grzegorza Hudzika, do godz. 10 w niedzielę liczba osób, którym od czwartku udzielono na terenie woj. śląskiego pomocy medycznej w związku z zatruciami lub podejrzeniem zatruć dopalaczami, sięgnęła 154. Kolejne podsumowanie tych danych ma być znane w poniedziałek.

W ostatnich dniach rzecznik policji w Katowicach, gdzie doszło co najmniej do kilkudziesięciu zatruć, komisarz Jacek Pytel sygnalizował, że najczęściej wymienianą nazwą środka zażytego przez zatrutych był „Mocarz”. W sobotę wieczorem Pytel poinformował, że w mieszkaniu na katowickiej ul. Opolskiej policjanci z wydziału antynarkotykowego zatrzymali 59-letnią kobietę i 26-letniego mężczyznę, którzy handlowali taką substancją.

Policjanci znaleźli tam 140 gramów środka o nazwie Mocarz. Badanie laboratoryjne potwierdziło, że zawarta w nim substancja znajduje się na liście substancji zakazanych znowelizowaną i obowiązującą od 1 lipca ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Zatrzymani, oprócz narażenia na niebezpieczeństwo życia lub zdrowia wielu osób, odpowiedzą więc za wprowadzenie do obrotu znacznej ilości narkotyków, za co może grozić do 12 lat więzienia.

Jak podała w niedzielę policja, kolejne trzy osoby zatrzymano w Bytomiu. Rodzice dwóch nastolatków zawiadomili funkcjonariuszy o prawdopodobnym zatruciu ich synów dopalaczami. Policjanci sprawdzili mieszkania na miejscowej ul. Piekarskiej, w których 14-latek i 17-latek zaopatrzyli się w zakazane substancje. Znaleźli prawie 30 gramów środka o nazwie "Mocarz" i blisko 15 tys. zł, pochodzących prawdopodobnie z handlu dopalaczami.

W tej sprawie zatrzymali dwie kobiety w wieku 44 i 48 lat i 32-letniego mężczyznę. Policjanci zapowiadali, że prawdopodobnie jeszcze w niedzielę usłyszą oni zarzuty za udzielanie środków odurzających nieletnim i narażenie ich na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Może za to grozić kara do 10 lat więzienia.

Do 3 lat więzienia za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych może natomiast grozić 17-latkowi z Bytomia. Ratownicy poprosili w sobotę policjantów o pomoc przy zgłoszeniu ws. agresywnie zachowującego się nastolatka w dzielnicy Łagiewniki. Policjanci, którzy dotarli tam pierwsi, musieli obezwładnić młodego mężczyznę.

Gdy 17-latka wieziono w kajdankach karetką, mimo obecności policjanta zdołał kopnąć dwoje członków zespołu medycznego. Jakiś czas po pozostawieniu go w szpitalu policjanci dostali zawiadomienie o przestępstwie – okazało się, że lekarz i pielęgniarka odnieśli obrażenia. Ponieważ nastolatek opuścił już w tym czasie szpital, trzeba go było jeszcze raz odszukać. Podczas zatrzymania znów był odurzony.

W sobotę wieczorem zastępca ordynatora Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć z Oddziałem Toksykologii Klinicznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu Mariusz Kicka wyjaśniał na briefingu, że poznana przez tamtejszych naukowców substancja o nazwie „Mocarz” to nowoczesny, syntetyczny kannabinoid o sile działania 800 razy większej niż niesyntetyczna marihuana.

„Z całą pewnością nie można powiedzieć, że są to substancje, które są bezpieczne i które cokolwiek dopalają. To zwykłe syntetyczne, nowoczesne i bardzo silne narkotyki o dużym potencjale uzależniającym” - podkreślił Kicka. „To, co pospolicie jest określane dopalaczami, to najczęściej substancje syntetyczne o wielokrotnie większej sile działania niż narkotyki tzw. klasyczne czy naturalne” - dodał.

Również w wydanym w niedzielę przez śląską policję ostrzeżeniu wskazano m.in., że badania zabezpieczonego przez funkcjonariuszy "Mocarza" (w postaci zielonego suszu roślinnego przeznaczonego do palenia) wykryły w nim „syntetyczne kannabinoidy, po wypaleniu których występują efekty bardzo podobne do tych, jakie wywołuje marihuana i haszysz tyle, że nawet kilkaset razy silniejsze”.

Policja wskazuje, że efektem zażycia takiej substancji są m.in. zmiana nastroju i samopoczucia, błogostan, euforia, halucynacje, czasami depresja, apatia i urojenia. Następują: wzrost ciśnienia krwi, przyspieszenie akcji serca, przekrwienie gałek ocznych, zaburzenia koordynacji ruchowej, zawroty głowy, zaburzenia uwagi, wysuszenia śluzówek. „Zagrożona jest szczególnie młodzież, u której po przyjęciu tych substancji najczęściej dochodzi do trwałych zmian funkcji ośrodkowego układu nerwowego” - przestrzega policja.

Funkcjonariusze uczulają też, że sprzedawcy dopalaczy przyciągają zwykle klientów ceną oraz fałszywym opisem przedmiotu i jego składu chemicznego, przy czym „oferują niezapomniane wrażenia i doznania, które w przeszłości dla wielu osób były ostatnimi w ich życiu”.

Policja akcentuje, że producenci cały czas modyfikują skład chemiczny dopalaczy. Często mieszkanki te okazują się śmiertelne dla organizmu. „Zwracajmy uwagę na zachowanie naszych najbliższych, na środowisko w jakim przebywają. Wystarczy naprawdę chwila by doszło do tragedii, ale wystarczy jedna decyzja, by zapobiec, pomóc, uratować. Apelujemy o przekazywanie wszelkich informacji o dopalaczach do najbliższej jednostki policji” - napisano w ostrzeżeniu.

W ub. roku Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach odnotowała w całym regionie 602 przypadki zatruć dopalaczami; trzy osoby zmarły. Do 18 czerwca br. stwierdzono 631 podejrzeń zatruć dopalaczami (w 105 przypadkach u kobiet); hospitalizacji wymagało 515 osób, zmarły trzy osoby.(PAP)

Kraj i świat

Premier Donald Tusk: Polskie firmy zbrojeniowe, tak czy inaczej otrzymają pieniądze

Premier Donald Tusk: Polskie firmy zbrojeniowe, tak czy inaczej otrzymają pieniądze

2026-03-13, 11:19
AFP: Syreny alarmowe w tureckiej bazie, z której korzystają siły USA i NATO. Stacjonują tam m.in. polscy żołnierze

AFP: Syreny alarmowe w tureckiej bazie, z której korzystają siły USA i NATO. Stacjonują tam m.in. polscy żołnierze

2026-03-13, 06:51
Prezydent zawetował ustawę w sprawie SAFE. Premier zapowiedział odpowiedź rządu

Prezydent zawetował ustawę w sprawie SAFE. Premier zapowiedział odpowiedź rządu

2026-03-12, 20:10
Szczątki drona odnaleziono na terenie kopalni niedaleko Konina. Sprawę badają żandarmeria i policja

Szczątki drona odnaleziono na terenie kopalni niedaleko Konina. Sprawę badają żandarmeria i policja

2026-03-12, 15:10
Nie musisz, nie leć - radzi polskie MSZ. Na czarnej liście Sri Lanka, Nepal, Malediwy

Nie musisz, nie leć - radzi polskie MSZ. Na „czarnej” liście Sri Lanka, Nepal, Malediwy

2026-03-12, 14:30
Papież zdecydował: kardynał Konrad Krajewski zostaje arcybiskupem metropolitą łódzkim

Papież zdecydował: kardynał Konrad Krajewski zostaje arcybiskupem metropolitą łódzkim

2026-03-12, 12:45
Handel narkotykami przez Internet. Naukowiec z UKW Bydgoszcz o forach, chatach i darknecie

Handel narkotykami przez Internet. Naukowiec z UKW Bydgoszcz o forach, chatach i darknecie

2026-03-12, 12:18
Wicepremier Gawkowski: Nieudany cyberatak na Narodowe Centrum Badań Jądrowych

Wicepremier Gawkowski: Nieudany cyberatak na Narodowe Centrum Badań Jądrowych

2026-03-12, 11:01
Premier Tusk: - Noblista prof. Victor Ambros niedługo będzie formalnie Polakiem

Premier Tusk: - Noblista prof. Victor Ambros niedługo będzie formalnie Polakiem

2026-03-12, 10:20
Z Kremla płyną sygnały, że kolejna runda rozmów o Ukrainie mogłaby odbyć się w Stambule

Z Kremla płyną sygnały, że kolejna runda rozmów o Ukrainie mogłaby odbyć się w Stambule

2026-03-11, 15:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę