Ok. 150 osób w szpitalach – prawdopodobnie po dopalaczach

2015-07-12, 12:27  Polska Agencja Prasowa

Łącznie 154 osoby trafiły od czwartkowego wieczora do szpitali na terenie woj. śląskiego z zatruciami - najprawdopodobniej po zażyciu dopalaczy. Część z nich została już wypisana do domów; życie jednego z pacjentów jest zagrożone.

Jak poinformował PAP śląski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny Grzegorz Hudzik, od sobotniego wieczora, gdy podawano liczbę 86 hospitalizowanych z zatruciami dopalaczami lub z podejrzeniami takich zatruć, do godz. 10. w niedzielę liczba osób, którym udzielono świadczeń medycznych w związku z zatruciami, wzrosła do 154.

„Odbyło się spotkanie robocze zarządzania kryzysowego wojewody. Mamy tutaj bardzo ciekawe efekty pracy policjantów, bo dzięki pracy mediów i przekazaniu informacji szerokiemu społeczeństwu, otrzymują oni liczne sygnały o nieformalnych, cichych miejscach wprowadzenia do obrotu tych substancji i dzięki temu udało się zatrzymać kilka osób, którym postawione zostaną zarzuty” - powiedział Hudzik.

Szef śląskiego sanepidu przekazał też, że stan jednego z pacjentów Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć z Oddziałem Toksykologii Klinicznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu nadal jest bardzo ciężki. Jak podkreślił, to nadal „stan bezpośredniego zagrożenia życia”. W poprzednich dniach pacjent m.in. był reanimowany.

W ostatnich dniach rzecznik katowickiej policji komisarz Jacek Pytel sygnalizował, że najczęściej wymienianą nazwą środka zażytego przez osoby, które z zatruciami trafiały do szpitali, był „Mocarz”. W sobotę wieczorem Pytel poinformował, że w jednym z mieszkań na katowickiej ul. Opolskiej policjanci z wydziału antynarkotykowego zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy handlowały taką substancją.

W mieszkaniu policjanci znaleźli 140 gramów środka o nazwie Mocarz. Ponieważ badan na liście substancji zakazanych w znowelizowanej i obowiązującej od 1 lipca ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, zatrzymani – prócz pierwotnego zarzutu narażenia na niebezpieczeństwo życia lub zdrowia wielu osób - odpowiedzą też za wprowadzenie do obrotu znacznej ilości narkotyków, za co może grozić do 12 lat więzienia.

W sobotę wieczorem przed sosnowieckim instytutem odbył się briefing, podczas którego minister zdrowia Marian Zembala mówił m.in. o podjętych już i zapowiadanych kolejnych działaniach profilaktycznych.

Zastępca ordynatora oddziału ostrych zatruć sosnowieckiego instytutu Mariusz Kicka wyjaśniał natomiast, że poznana do tej pory przez tamtejszych naukowców substancja o nazwie „Mocarz” to nowoczesny, syntetyczny kannabinoid o sile działania 800 razy większej niż niesyntetyczna marihuana.

„Z całą pewnością nie można powiedzieć, że są to substancje, które są bezpieczne i które cokolwiek dopalają. To zwykłe syntetyczne, nowoczesne i bardzo silne narkotyki o dużym potencjale uzależniającym” - podkreślił Kicka. „To, co pospolicie jest określane dopalaczami, to najczęściej substancje syntetyczne o wielokrotnie większej sile działania niż narkotyki tzw. klasyczne czy naturalne” - dodał.

1 lipca zmieniła się ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii (m.in. rozszerzono w niej listę substancji zakazanych o 114 nowych pozycji znajdowanych dotychczas w dopalaczach). Inspektor Hudzik w sobotę wyraził przypuszczenie, że wiedzący o tej zmianie handlarze bądź wypuszczą w tym czasie na rynek zmodyfikowane środki chemiczne, bądź też będą pozbywać się zapasów dotychczas rozpowszechnianych substancji.

Minister Zembala podkreślił w Sosnowcu, że w ostatnim czasie w internecie „przeszła dziwna fala promocji toksyny o nazwie Mocarz”. „I nagle po promocji wiele osób po nią sięgnęło” - zaznaczył.

W ub. roku Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach odnotowała w całym regionie 602 przypadki zatruć dopalaczami; trzy osoby zmarły. Do 18 czerwca br. stwierdzono 631 podejrzeń zatruć dopalaczami (w 105 przypadkach u kobiet); hospitalizacji wymagało 515 osób, zmarły trzy osoby. Według danych Sanepidu najliczniejszą grupą ofiar dopalaczy są młodzi ludzie w wieku od 15 do 24 lat.(PAP)

Kraj i świat

Anna Gembicka: Musieliśmy poradzić sobie z zapóźnieniem i dyskryminacją na wsi

Anna Gembicka: Musieliśmy poradzić sobie z zapóźnieniem i dyskryminacją na wsi

2023-09-21, 11:00
Szef MON: Spór o zboże z Ukrainą dotyczy interesów oligarchów ukraińskich

Szef MON: Spór o zboże z Ukrainą dotyczy interesów oligarchów ukraińskich

2023-09-21, 10:10
Szef MON: Przyjęto uchwałę ws. ochrony dobrego imienia żołnierzy Wojska Polskiego

Szef MON: Przyjęto uchwałę ws. ochrony dobrego imienia żołnierzy Wojska Polskiego

2023-09-20, 17:38
Ambasador Ukrainy wezwany do MSZ w sprawie słów prezydenta Zełenskiego

Ambasador Ukrainy wezwany do MSZ w sprawie słów prezydenta Zełenskiego

2023-09-20, 16:06
Premier: Polska gotowa do pomocy Ukrainie, ale nie za cenę destabilizacji naszego rynku

Premier: Polska gotowa do pomocy Ukrainie, ale nie za cenę destabilizacji naszego rynku

2023-09-20, 14:19
Tomasz Sakiewicz: Za czasów Tuska dziennikarzy chcieli zamykać w więzieniu [Rozmowa dnia]

Tomasz Sakiewicz: Za czasów Tuska dziennikarzy chcieli zamykać w więzieniu [Rozmowa dnia]

2023-09-20, 09:47
Premier o nowej akcji wyborczej PiS-u: Chcemy dotrzeć z ulotkami do 10 milionów ludzi

Premier o nowej akcji wyborczej PiS-u: Chcemy dotrzeć z ulotkami do 10 milionów ludzi

2023-09-20, 08:13
Zbigniew Ziobro: Nieuchronnie będzie musiał zostać przesłuchany Radosław Sikorski

Zbigniew Ziobro: Nieuchronnie będzie musiał zostać przesłuchany Radosław Sikorski

2023-09-19, 20:34
Prezydent Duda: Ukraina zachowuje się trochę tak, jak tonący, który chwyta się wszystkiego

Prezydent Duda: Ukraina zachowuje się trochę tak, jak tonący, który chwyta się wszystkiego

2023-09-19, 20:30
Hajdasz: Atak polityków KO na dziennikarza TVP Michała Rachonia naruszeniem wolności słowa

Hajdasz: Atak polityków KO na dziennikarza TVP Michała Rachonia „naruszeniem wolności słowa"

2023-09-19, 18:16
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę