Pod Grunwaldem rozpoczęły się wielkie badania archeologiczne

2014-09-14, 14:11  Polska Agencja Prasowa
Topór bojowy z XIV-XV wieku zaprezentowany w Muzeum Bitwy Pod Gunwaldem w Stębarku. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Topór bojowy z XIV-XV wieku zaprezentowany w Muzeum Bitwy Pod Gunwaldem w Stębarku. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

W okolicach wsi Grunwald rozpoczęły się w niedzielę zakrojone na szeroką skalę badania archeologiczne, które mają na celu odnalezienie Doliny Wielkiego Strumienia, w której w 1410 roku rozegrała się bitwa i znalezienie pamiątek po niej.

W niedzielę archeolodzy i pasjonaci poszukiwania śladów z przeszłości rozpoczęli przeszukiwanie okolic jeziora Łubień. "W sumie naszymi badaniami chcemy objąć ok. 500 ha terenu, którym są m.in. pola uprawne, dwa jeziora i grodzisko. Czy uda nam się to, zobaczymy, na razie pogoda nam sprzyja" - powiedział na spotkaniu inaugurującym poszukiwania Doliny Wielkiego Strumienia dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem Szymon Drej.

Muzealnicy na przeszukiwanie tego terenu otrzymali zgodę wojewódzkiego konserwatora zabytków w Olsztynie oraz właścicieli pól. "Nie robili nam oni żadnych problemów, co dobitnie świadczy o tym, że doceniają wagę Bitwy pod Grunwaldem w polskiej historii" - powiedział Drej.

Pracami archeologów i poszukiwaczy z kilku krajów kieruje archeolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Piotr Nowakowski. Powiedział on w niedzielę PAP, że teren do przeszukiwań wytypowano m.in. na podstawie opisów Jana Długosza.

"Nie będą to klasyczne poszukiwania archeologiczne z wykorzystaniem łopat, choć te też będą w użyciu. Będziemy przeszukiwać teren za pomocą m.in. wykrywaczy metali, czy skanerów, mamy w planach także zdjęcia wykonywane przez drona" - wyliczył Nowakowski, który w poszukiwaniach pod Grunwaldem brał udział już jako nastolatek, ponieważ przed laty jego ojciec kierował pracami archeologicznymi pod Grunwaldem.

Metodologia tegorocznych nadań będzie polegała na tym, że wszelkie informacje pozyskane przez pracujących w terenie na bieżąco spływać będą do mobilnego centrum, gdzie będą oceniane i weryfikowane.

W rozpoczętycvh w niedzielę badaniach uczestniczą archeolodzy, historycy, detektoryści i studenci z Polski, Danii, Norwegii, Wielkiej Brytanii i Litwy. Trzon grupy stanowią członkowie duńskiego stowarzyszenia Harja. To jedna z najstarszych i najbardziej doświadczonych tego typu grup nie tylko w Danii, ale i w Europie. Powstała w 1971 roku, skupia ponad stu doświadczonych członków. Raz do roku realizuje dużą ekspedycję badawczą, zwaną Bifrost.

Prezes Harji Glenn Abramsson powiedział, że w ekspedycji w Polsce biorą udział najbardziej doświadczeni członkowie grupy, którzy przygotowywali się do niej od roku: studiowali literaturę, mapy i dostarczone przez Muzeum materiały. "Nie jest sekretem, że przystępując do tego projektu liczymy na odnalezienie artefaktów związanych z bitwą" - przyznał Abramsson.

Na spotkaniu inaugurującym poszukiwania historyk z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. Jan Gancewski powiedział PAP, że można się spodziewać po tych badaniach wielu pozytywnych niespodzianek, ponieważ duża część terenu, która ma być objęta eksploracją nigdy dotąd nie była przeszukiwana. "Poprzednie badania przeprowadzano w innych rejonach, przy użyciu innych metod" - powiedział prof. Gancewski i dodał, że także panujące warunki glebowe (piaski i wyschłe torfowiska) dają duże szanse na zachowanie pobojowych pamiątek w dobrym stanie.

Pola Grunwaldu były w przeszłości badane przez archeologów, rozpoczęto je w 1958 roku w związku z 550-leciem bitwy. W latach 60. XX wieku w okolicach kaplicy krzyżackiej odkryto około 200 szkieletów. Nosiły one ślady urazów. Część odnalezionych szczątków pochodziła z wtórnych pochówków, to znaczy, że były przeniesione z innych miejsc. Najprawdopodobniej były to szczątki odnajdywane z czasem na pobojowisku podczas prac polowych i przenoszone na "poświęconą ziemię" w okolice kaplicy.

Ponieważ w czasach PRL w wykopaliskach "pomagali" żołnierze wiele znalezisk trafiło do nich. Pracownicy grunwaldzkiego muzeum w ostatnim czasie odebrali telefon od wdowy, która stwierdziła, że ma w domu "żelastwa przywiezione przez męża spod Grunwaldu", ale nie oddała muzeum tych znalezisk.

W ostatnim czasie pracujący z wykrywaczem metali Paweł Grochowski odnalazał pod Grunwaldem topór bojowy, który dr Nowakowski ocenił na XIV-XV w. W niedzielę Grochowski przekazał znalezisko grunwaldzkiemu muzeum.(PAP)

Kraj i świat

Jarosław Kaczyński: to, co proponujemy, umocni polską wieś, doprowadzi do jej rozwoju

Jarosław Kaczyński: to, co proponujemy, umocni polską wieś, doprowadzi do jej rozwoju

2022-12-11, 16:08
Szefowa niemieckiego MSW: liczba Obywateli Rzeszy wzrosła do 23 tysięcy

Szefowa niemieckiego MSW: liczba „Obywateli Rzeszy” wzrosła do 23 tysięcy

2022-12-11, 13:49
Jarosław Gowin nie jest już prezesem Porozumienia. Złożył rezygnację

Jarosław Gowin nie jest już prezesem Porozumienia. Złożył rezygnację

2022-12-10, 20:14
USA zwiększą aktywność oddziałów artylerii na Litwie, Łotwie i w Estonii

USA zwiększą aktywność oddziałów artylerii na Litwie, Łotwie i w Estonii

2022-12-09, 23:59
Święta i sylwester poza domem Miejsc ubywa. Noclegi w cenie ponad 500 zł od pary

Święta i sylwester poza domem? Miejsc ubywa. Noclegi w cenie ponad 500 zł od pary

2022-12-09, 21:00
Cougary w drodze do Polski. MON zamawia 300 pojazdów, 63 właśnie dotarły

Cougary w drodze do Polski. MON zamawia 300 pojazdów, 63 właśnie dotarły

2022-12-09, 12:28
Od soboty śnieżyce i siarczyste mrozy. Prawdziwy atak zimy w Polsce

Od soboty śnieżyce i siarczyste mrozy. Prawdziwy atak zimy w Polsce

2022-12-09, 08:27
Prezes NBP: Jacek Kurski mógłby zajmować o wiele wyższe stanowiska

Prezes NBP: Jacek Kurski mógłby zajmować o wiele wyższe stanowiska

2022-12-08, 18:55
Wymiana więźniów: amerykańska koszykarka za rosyjskiego handlarza bronią

Wymiana więźniów: amerykańska koszykarka za rosyjskiego handlarza bronią

2022-12-08, 17:55
Minister zdrowia: Teraz głównym problemem epidemicznym w kraju jest grypa

Minister zdrowia: Teraz głównym problemem epidemicznym w kraju jest grypa

2022-12-08, 13:52
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę