Miedwiediew grozi Zachodowi ograniczeniem lotów nad Rosją

2014-09-08, 10:49  Polska Agencja Prasowa

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew ostrzegł w poniedziałek, że jeśli przeciwko Moskwie wprowadzone zostaną nowe sankcje, to odpowie ona asymetrycznie, na przykład ograniczając loty w obszarze powietrznym Federacji Rosyjskiej.

"Miałem nadzieję, że nasi partnerzy okażą się mądrzejsi. Niestety. Jeśli będą sankcje związane z energetyką i dalsze ograniczenia dla naszego sektora finansowego, to zmuszeni będziemy odpowiedzieć asymetrycznie" - oświadczył premier Rosji w wywiadzie dla dziennika "Wiedomosti".

Przypomniał, że o niektórych takich krokach - ograniczeniach w sferze transportu - mówił już na jednym z posiedzeń rządu.

7 sierpnia, ogłaszając zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, UE, Australii, Kanady i Norwegii, stanowiący odpowiedź Rosji na sankcje zastosowane wobec niej przez Zachód w związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie, Miedwiediew informował, że Moskwa także rozważa ustanowienie zakazu wykorzystywania obszaru powietrznego Rosji do lotów tranzytowych do Azji Wschodniej, zmianę punktów wejścia i wyjścia z obszaru powietrznego FR dla europejskich linii lotniczych oraz zrewidowanie zasad lotów transsyberyjskich.

"Wychodzimy z założenia, że mamy przyjacielskie stosunki z naszymi partnerami i dlatego niebo nad Rosją jest otwarte dla lotów. Jeśli jednak wobec nas wprowadzane są ograniczenia, to musimy odpowiadać. Jeśli zachodni przewoźnicy będą latać poza naszym obszarem powietrznym, to może to doprowadzić do bankructwa wielu linii lotniczych, które i tak już balansują na krawędzi przetrwania" - powiedział premier FR w wywiadzie dla "Wiedomosti".

Miedwiediew podkreślił, że jest to niepożądany wariant rozwoju wydarzeń. "To jest zła historia. Chciałoby się, żeby nasi partnerzy w jakimś momencie to zrozumieli" - oznajmił.

Premier Rosji ocenił, że "sankcje na pewno nie pomogą w ustanowieniu pokoju na Ukrainie". "Są to chybione ciosy, co rozumie absolutna większość polityków. Niestety występuje inercja w myśleniu, chęć użycia siły w stosunkach międzynarodowych" - wskazał.

"Sankcje to zawsze broń obosieczna. Ten, który jako pierwszy wprowadza sankcje, w rezultacie skazuje samego siebie na ograniczenia. Próbując komuś zaszkodzić, stwarza problemy samemu sobie. Z reguły sankcje do niczego dobrego nie prowadzą " - powiedział.

Miedwiediew zauważył, że "początkowo sankcje są ekonomiczne, a potem, w odpowiedzi, polityczne". "Kroki polityczne zawsze są asymetryczne. I jest to już groźniejsze od ograniczenia dostaw - możliwe jest podważenie systemu bezpieczeństwa w świecie" - ostrzegł. "Mam nadzieję, że nasi zachodni partnerzy tego nie chcą. I że wśród ludzi podejmujących decyzje nie ma szaleńców" - wyznał.

Szef rządu Rosji przytoczył też przykład Chin, o którym - jak zauważył - wszyscy zapomnieli. "W 1989 roku, po znanych wydarzeniach na placu Tiananmen, wprowadzono sankcje przeciwko Chinom. Bardzo podobne do tych, które zastosowano wobec nas. Czy po tym gospodarka chińska zaczęła rozwijać się gorzej? Nie. Czy Chiny zboczyły z kursu obranego w końcu lat osiemdziesiątych? Nie. Czy są prężną gospodarką? Ponad wszelką wątpliwość. Jest to gospodarka, która wkrótce wyjdzie na pierwsze miejsce w świecie. Czy Chiny zmieniły ustrój? Czy Chiny poczuły się ukarane? Nie. One po prostu zmobilizowały wewnętrzne zasoby, ale w taki sposób, by nie odciąć się od świata zewnętrznego. W pewnym sensie sankcje przyniosły pożytek Chińskiej Republice Ludowej" - powiedział Miedwiediew.

Zamknięcie obszaru powietrznego FR wydłużyłaby loty do Azji - głównie do Chin, Japonii i Korei Południowej - a także zwiększyło ich koszty. Uderzyłoby to przede wszystkim w Lufthansę, British Airways i Air France.

Loty nad Syberią są bardzo popularne wśród europejskich przewoźników, bo znacznie skracają trasę z Europy do Azji. Moskwa zezwoliła na nie w latach 70. Zachodnie linie lotnicze płacą za każdy przelot. Szacuje się, że ZSRR zarabiał na tych lotach do 500 mln dolarów rocznie. Pieniądze te trafiały do państwowego Aerofłotu. Obecnie narodowy przewoźnik Rosji otrzymuje z tego tytułu co roku około 320 mln euro.

W piątek ambasadorowie państw Unii Europejskiej uzgodnili nowy pakiet sankcji wobec Rosji. W poniedziałek musi być jeszcze zatwierdzony przez państwa członkowskie w procedurze pisemnej.

W niedzielę przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy oświadczył, że UE jest gotowa cofnąć zapowiedziane sankcje wobec Rosji, jeśli obowiązujące od piątku zawieszenie broni we wschodniej Ukrainie zostanie utrzymane.

Według dyplomatów uzgodnione w piątek restrykcje obejmują m.in. rozszerzenie listy osób z zakazem wjazdu do UE, zamrożenie aktywów, ograniczenia kredytowe wobec rosyjskich firm i zakaz eksportu do Rosji towarów o podwójnym zastosowaniu. Sankcje mają dotknąć Gazprom Bank, Gazprom Nieft (naftową spółkę Gazpromu), a według dziennika "Financial Times" także koncern Rosnieft.

Z Moskwy Jerzy Malczyk (PAP)

Kraj i świat

Jarosław Kaczyński: sprawa odpowiedzialności bardzo wielu ludzi w Polsce za katastrofę smoleńską jest aktualna (wywiad)

Jarosław Kaczyński: sprawa odpowiedzialności bardzo wielu ludzi w Polsce za katastrofę smoleńską jest aktualna (wywiad)

2022-04-12, 20:05
A. Duda: trzeba ustanowić kolejne sankcje na Rosję F-W Steinmeier: jesteśmy solidarni z Ukrainą

A. Duda: trzeba ustanowić kolejne sankcje na Rosję; F-W Steinmeier: jesteśmy solidarni z Ukrainą

2022-04-12, 19:45
Strzelanina w nowojorskim metrze. Rannych kilkanaście osób

Strzelanina w nowojorskim metrze. Rannych kilkanaście osób

2022-04-12, 17:02
Około 60 osób dziennie zaraża się COVID-19 w regionie. Ponad 1600 w kraju

Około 60 osób dziennie zaraża się COVID-19 w regionie. Ponad 1600 w kraju

2022-04-12, 11:10
Kobieta spod Kijowa: Mąż próbował mnie bronić przed gwałtem, zastrzelili go

Kobieta spod Kijowa: Mąż próbował mnie bronić przed gwałtem, zastrzelili go

2022-04-12, 11:05
Rosja użyła trującej substancji podczas ataku na Mariupol. Broń chemiczna

Rosja użyła trującej substancji podczas ataku na Mariupol. Broń chemiczna?

2022-04-11, 22:33
Kanclerz Austrii Karl Nehammer rozmawiał pod Moskwą z Putinem

Kanclerz Austrii Karl Nehammer rozmawiał pod Moskwą z Putinem

2022-04-11, 19:09
Wojna na Ukrainie wstrząsnęła rynkiem hiszpańskim. Rolnicze firmy bankrutują

Wojna na Ukrainie wstrząsnęła rynkiem hiszpańskim. Rolnicze firmy bankrutują

2022-04-11, 18:40
Macierewicz o Smoleńsku: Były dwa wybuchy, to był zamach Dowody ukrywano

Macierewicz o Smoleńsku: „Były dwa wybuchy, to był zamach! Dowody ukrywano”

2022-04-11, 11:49
Liczba nowych zakażeń w kraju spada. W Kujawsko-Pomorskiem też coraz mniej

Liczba nowych zakażeń w kraju spada. W Kujawsko-Pomorskiem też coraz mniej

2022-04-11, 10:46
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę