Ukraińskie służby gotowe do inspekcji konwoju po rosyjskiej stronie granicy

2014-08-15, 14:31  Polska Agencja Prasowa

Ukraińskie służby graniczne i celne są gotowe do inspekcji rosyjskiego konwoju z pomocą humanitarną, zanim wjedzie on na terytorium ukraińskie - podała agencja AFP powołując się na szefa misji OBWE w regionie Paula Picarda.

Wbrew wcześniejszym informacjom strony ukraińskiej, inspekcja się nie rozpoczęła.

"Żadna ciężarówka nie przyjechała jeszcze na przejście graniczne Donieck (chodzi o rosyjskie miasto w obwodzie rostowskim, przy granicy z Ukrainą, po drugiej stronie granicy jest przejście Izwarino - ukr. Izwaryne - PAP)" - oświadczył Picard. Potwierdzili to obecni na miejscu dziennikarze AFP.

Z informacji przedstawiciela OBWE wynika, że ukraińscy funkcjonariusze czekają w gotowości na przejściu granicznym Donieck. Tym samym przedstawiciel OBWE zdementował wydany wcześniej w Kijowie komunikat, że inspekcja już się tam rozpoczęła i bierze w niej udział 41 strażników granicznych i 18 celników. Wcześniej przedstawiciel ukraińskiej Straży Granicznej Serhij Astachow powiedział, że podczas inspekcji konwoju ukraińskim funkcjonariuszom będą towarzyszyć przedstawiciele Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.

Nieco później Czerwony Krzyż podał, że Ukraina i Rosja finalizują uzgodnienia dotyczące inspekcji i zasad przepuszczania przez terytorium Ukrainy rosyjskiego konwoju.

Konieczne jest potwierdzenie, że ładunek ma wyłącznie charakter humanitarny - głosi komunikat wydany przez organizację, która ma być zaangażowana w transport i dystrybucję pomocy po stronie ukraińskiej.

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża podkreślił, że powinien dostać gwarancje bezpieczeństwa od wszystkich stron konfliktu, tak by jego personel mógł pracować na miejscu zgodnie z zasadami międzynarodowego prawa humanitarnego. Wezwał też Rosję i Ukrainę, by jak najszybciej rozwiązały istniejące kwestie sporne dotyczące konwoju humanitarnego.

Reporterzy francuskiej agencji informują, że ciężarówki konwoju wciąż są w mieście Kamieńsk-Szachtyński po stronie rosyjskiej w pobliżu granicy z Ukrainą, tam gdzie zatrzymały się w czwartek wieczorem. To ok. 30 km od przejścia granicznego Donieck-Izwarino. AFP pisze, że jej reporterzy mogli w towarzystwie przedstawicieli rosyjskiego resortu sytuacji nadzwyczajnych otworzyć kilkanaście zaparkowanych w Kamieńsku-Szachtyńskim ciężarówek. Zobaczyli w środku worki z mąką i cukrem oraz butelki wody.

"Financial Times" podaje, że szefowie dyplomacji krajów Unii Europejskiej, którzy obradują w Brukseli na zwołanym w trybie natychmiastowym spotkaniu poświęconym sytuacji na Ukrainie oraz w Iraku, wyrazili niepokój, iż stojący obecnie w pobliżu granicy konwój ma tylko ukryć fakt, że pojazdy wojskowe są gdzie indziej. "Konwój humanitarny może być zasłoną dymną, która ma odwrócić uwagę od broni i pojazdów opancerzonych przekraczających granicę z Ukrainą w innym miejscu" - napisał brytyjski dziennik.

Dodał też, że wiele ciężarówek wchodzących w skład rosyjskiego konwoju okazało się podczas inspekcji w pobliżu granicy w połowie pustych, "tak jakby były załadowywane w pośpiechu lub nie było wystarczająco dużo towarów, którymi można by je wypełnić".

Rosjanie nie byli w stanie tego wyjaśnić i podawali wykluczające się wzajemnie lub nielogiczne powody, jak to, że samochody te na długich trasach nie są w stanie przewieźć więcej towarów; tymczasem kilka innych ciężarówek w konwoju "jest wypakowanych po sam dach" - pisze "FT".

Z informacji napływających z Kijowa wynikało wcześniej, że Ukraina zgodziła się, by po pomyślnie zakończonej inspekcji konwój wjechał przez przejście Donieck-Izwarino na ukraińskie terytorium kontrolowane przez separatystów prorosyjskich. Ukraińcy podali, że celem konwoju jest nazywany twierdzą separatystów Ługańsk.

Z doniesień agencyjnych wynikało też, że Rosja i Ukraina doszły do porozumienia, na mocy którego Rosja na granicy jest gotowa przekazać transport Czerwonemu Krzyżowi i przygotowała w tym celu niezbędną dokumentację. Ukraina twierdzi, że z Rosją zostało uzgodnione, iż transportem, składowaniem i dystrybucją pomocy na Ukrainie zajmie się wyłącznie Czerwony Krzyż.

Strona ukraińska podkreśliła, że po przekroczeniu granicy Rosja ponosi całkowitą odpowiedzialność za bezpieczeństwo konwoju podczas przejazdu przez tereny opanowane przez separatystów.

Nie ma dodatkowych informacji o transporterach opancerzonych rosyjskiej armii, które rano widziano w pobliżu konwoju stacjonującego w Kamieńsku-Szachtyńskim.

Nic też nie wiadomo nowego o 23 transporterach opancerzonych oraz kilkudziesięciu innych pojazdach technicznych na rosyjskich tablicach wojskowych, które w czwartek wieczorem wjechały z Rosji do Ukrainy niedaleko Rostowa. Poinformowali o tym naoczni świadkowie - będący na miejscu korespondenci brytyjskich dzienników "Guardian" i "Telegraph". Kolumna - ich zdaniem - wjechała na Ukrainę po godzinie 22 czasu miejscowego. Wcześniej czekała na zapadnięcie zmroku w okolicach obozu dla uchodźców w rosyjskim Doniecku.

Doniesienia te bada w piątek armia ukraińska, która na razie ich ani nie zdementowała, ani nie potwierdziła. Po stronie rosyjskiej żaden przedstawiciel władz wojskowych ani cywilnych nie skomentował informacji brytyjskich dziennikarzy. Rosyjskie ministerstwo obrony nie odpowiedziało na prośby brytyjskich dziennikarz

Szef brytyjskiej dyplomacji Philip Hammond pytany w Brukseli o te doniesienia przestrzegł, przed bardzo poważnymi konsekwencjami, o ile informacje dziennikarzy się potwierdzą i Rosja nie wycofa z terytorium Ukrainy swoich ludzi i swojego sprzętu. (PAP)

Kraj i świat

Tarcza Wschód się zbroi. Polskie i zagraniczne firmy chcą współpracować z wojskiem

„Tarcza Wschód” się zbroi. Polskie i zagraniczne firmy chcą współpracować z wojskiem

2026-02-10, 10:49
Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

2026-02-09, 22:15
Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

2026-02-09, 19:50
Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

2026-02-09, 14:57
Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

2026-02-08, 19:00
Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą? Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

2026-02-08, 17:00
Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

2026-02-08, 14:50
Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

2026-02-08, 12:30
We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

2026-02-07, 17:32
Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej

Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej?

2026-02-07, 15:46
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę