Separatyści z Doniecka godzą się na przedłużenie rozejmu

2014-06-27, 18:05  Anna Widzyk i Marzena Kozłowska(PAP)

Władze Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) godzą się na zaproponowane przez prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę trzydniowe przedłużenie zawieszenia broni - poinformował w piątek Aleksandr Borodaj z władz DRL, powołanej przez prorosyjskich separatystów.

"Petro Poroszenko przedłużył przerwanie ognia do 30 czerwca. My także przerywamy ogień w tym terminie" - powiedział Borodaj dziennikarzom w Doniecku.

UE dała w piątek prorosyjskim separatystom czas do poniedziałku na uwolnienie zakładników, w tym obserwatorów OBWE, i rzeczywiste zawieszenie broni. Zagroziła Rosji sankcjami gospodarczymi. Premier Donald Tusk uznał te decyzje szczytu za bardzo znaczące.

"Rada Europejska potwierdza, że może zebrać się ponownie w każdej chwili, by podjąć dalsze znaczące kroki restrykcyjne" - oświadczyli zebrani w Brukseli przywódcy państw UE po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. Wskazali, że prace nad przygotowaniem sankcji trwają.

Przyjęte oświadczenie jest dużo mocniejsze, niż oczekiwano. Unia postawiła prorosyjskim separatystom cztery konkretne warunki, które mają zostać spełnione do 30 czerwca. Są to: zawarcie porozumienia umożliwiającego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie monitorowanie przestrzegania rozejmu na wschodniej Ukrainie oraz skuteczności kontroli granic; przywrócenia kontroli ukraińskich władz nad trzema punktami granicznymi na wschodzie kraju (Izwaryne, Dowżanskyj i Krasnopartyzansk); uwolnienie zakładników, w tym obserwatorów OBWE; rozpoczęcie rzeczowych negocjacji na temat wdrażania planu pokojowego prezydenta Poroszenki.

Według polskiego premiera Donalda Tuska dyskusja szczytu o reakcji Unii Europejskiej na konflikt rosyjsko-ukraiński była "dość trudna". Udało się jednak uzyskać zapis, który daje Ukrainie więcej pewności, co do tego, że Unia zareaguje, jeśli Rosjanie nie wycofają separatystów i swoich żołnierzy z terenu Ukrainy" - powiedział Tusk dziennikarzom po zakończeniu szczytu.

Jak dodał, "wymagało to trochę presji i trochę rozmów, ale rzeczywiście finał był taki, który najwyraźniej prezydenta Ukrainy usatysfakcjonował". Zdaniem Tuska bardzo ważne było to, że pierwszy raz w historii władze UE i Ukrainy wspólnie ustalały stanowisko wobec Rosji. "To fakt bardzo znaczący" - ocenił polski premier.

Według źródeł dyplomatycznych już w poniedziałek ambasadorowie państw UE będą mogli ocenić, czy postawione ultimatum jest wypełniane i w jakim stopniu. Nie jest wykluczone, że jeśli sytuacja na wschodzie Ukrainy nie poprawi się znacząco, to już w najbliższym czasie UE rozszerzy listę sankcji wizowych i finansowych wobec osób i instytucji odpowiedzialnych za kryzys ukraiński; dotychczas na czarną listę wpisano 61 Rosjan i Ukraińców i dwie spółki z zajętego przez Moskwę Krymu - potwierdzili dyplomaci. Te decyzje mogą zapaść na spotkaniu ministrów albo w ramach tzw. procedury pisemnej.

Jednak poprzez zawartą w dokumencie zapowiedź podjęcia "znaczących kroków restrykcyjnych" należy rozumieć groźbę wprowadzenia sankcji tzw. trzeciej fazy, uderzających w sektory rosyjskiej gospodarki. "W dokumencie potwierdzono gotowość do zwołania szczytu UE w sprawie sankcji w każdej chwili. Jeśli chodziłoby tylko o rozszerzenie sankcji wizowych i finansowych, szczyt nie byłby potrzebny. Dlatego chodzi o mocniejsze restrykcje" - powiedział pragnący zachować anonimowość dyplomata unijny.

UE powtórzyła w piątkowym oświadczeniu, że w pełni popiera 15-punktowy plan pokojowy ukraińskiego prezydenta. Odnotowała też deklarację rosyjskiego prezydenta Władimira Putina o "zasadniczym wsparciu" dla tego planu oraz decyzję rosyjskiej Rady Federacji (wyższej izby parlamentu) o uchyleniu uchwały zezwalającej Putinowi na użycie sił zbrojnych na Ukrainie.

Jednocześnie jednak przywódcy wyrazili ubolewanie, że zawieszenie broni "przestrzegane przez władze Ukrainy nie doprowadziło do pełnego zaprzestania starć zbrojnych" na wschodzie kraju. Wezwali Rosję, by użyła swego wpływu na "nielegalne grupy zbrojne" i nakłoniła je do powstrzymania przepływu broni i bojowników przez granicę z Ukrainą.

Według unijnych dyplomatów przyjęty przez szczyt UE dokument ustalano z obecnym w Brukseli Poroszenką, z którym konsultowali się poszczególni przywódcy UE. Po raz pierwszy zdarzyło się, że tekst oświadczenia był tworzony we współpracy z zainteresowanym krajem spoza UE - powiedział jeden z dyplomatów.

Poroszenko miał przekonywać, że zawieszenie broni tylko w trybie jednostronnym nie może trwać w nieskończoność, dlatego potrzebne są konkretne warunki dla Moskwy. Ukraiński prezydent przepraszał też podobno przywódców za swoje emocje, na co szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy miał powiedzieć, że emocje są bardziej przekonujące niż słowa - relacjonował dziennikarzom unijny dyplomata.

Polskie źródła twierdzą, że po przyjęciu ultimatum Poroszenko miał też powiedzieć premierowi Donaldowi Tuskowi: "Dziękuję, bez ciebie nie byłoby to możliwe". Bardzo ważne było też poparcie kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Według niektórych komentatorów Merkel zaostrzyła w ostatnich tygodniach swoje stanowisko w sprawie kryzysu ukraińskiego, najwyraźniej tracąc cierpliwość wobec Rosji. Poroszenko zapowiedział, że zachowa dokument z naniesionymi ręcznie przez Merkel poprawkami zapisów o zawieszeniu broni na Ukrainie.

Kraj i świat

Prezydenci Polski i USA rozmawiali telefonicznie m.in. o relacjach transatlantyckich i Ukrainie

Prezydenci Polski i USA rozmawiali telefonicznie m.in. o relacjach transatlantyckich i Ukrainie

2025-12-26, 17:36
Łódzkie: Zderzenie dziewięciu aut na S8. Dziewięć osób poszkodowanych, w tym pięcioro dzieci

Łódzkie: Zderzenie dziewięciu aut na S8. Dziewięć osób poszkodowanych, w tym pięcioro dzieci

2025-12-26, 15:00
Policja: Dotychczas odnaleziono siedem balonów, które w Wigilię wleciały nad Polskę z Białorusi

Policja: Dotychczas odnaleziono siedem balonów, które w Wigilię wleciały nad Polskę z Białorusi

2025-12-26, 12:11
PSP: 361 pożarów w pierwszy dzień świąt w całej Polskie. Zginęły dwie osoby

PSP: 361 pożarów w pierwszy dzień świąt w całej Polskie. Zginęły dwie osoby

2025-12-26, 11:07
Polskie myśliwce interweniowały. Rosyjski samolot rozpoznawczy nad Bałtykiem

Polskie myśliwce interweniowały. Rosyjski samolot rozpoznawczy nad Bałtykiem

2025-12-25, 14:02
Czwartą dobę trwa protest górników w czechowickiej kopalni Silesia. Strajkują pod ziemią [zdjęcia]

Czwartą dobę trwa protest górników w czechowickiej kopalni Silesia. Strajkują pod ziemią [zdjęcia]

2025-12-25, 12:28
W Boże Narodzenie papież Leon XIV udzieli błogosławieństwa Urbi et Orbi i zacznie zamykać Rok Święty

W Boże Narodzenie papież Leon XIV udzieli błogosławieństwa Urbi et Orbi i zacznie zamykać Rok Święty

2025-12-25, 08:40
Prymas Polski: Boże Narodzenie to okazja do świadectwa miłości, cierpliwości i przebaczenia [wideo]

Prymas Polski: Boże Narodzenie to okazja do świadectwa miłości, cierpliwości i przebaczenia [wideo]

2025-12-24, 17:15
Prof. Jarosław Dumanowski: Wigilijny stół sprzed wieków był surowy, ale potrafił zaskakiwać rozmachem

Prof. Jarosław Dumanowski: Wigilijny stół sprzed wieków był surowy, ale potrafił zaskakiwać rozmachem

2025-12-24, 12:31
Dwóch górników zginęło w kopalni Pniówek w Pawłowicach. To już 14. i 15. ofiara śmiertelna w tym roku

Dwóch górników zginęło w kopalni Pniówek w Pawłowicach. To już 14. i 15. ofiara śmiertelna w tym roku

2025-12-23, 08:33
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę