Kogo prezes PiS wytypował na premiera? Jarosław Kaczyński ma to ogłosić w sobotę
7 marca w Krakowie odbędzie się konwencja PiS, podczas której prezes partii Jarosław Kaczyński zaprezentuje kandydata Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych.
Konwencja odbędzie się pod hasłem „Czas Polski. Program Polaków”. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 14:00 w siedzibie Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. W tym samym miejscu PiS ogłosił w przeszłości swoich kandydatów na prezydentów: Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział, że podczas konwencji zaplanowano wystąpienie Kaczyńskiego, a następnie wskazanego przez niego kandydata. Jak dodał, po zakończeniu oficjalnej części dla mediów rozpocznie się posiedzenie komitetu politycznego PiS, którego decyzja, zgodnie ze statutem, jest konieczna do zatwierdzenia wyboru prezesa.
Polityk młodszego pokolenia
Bochenek przyznał, że kierownictwo partii, jak i on sam, wiedzą już, kto będzie kandydatem. W piątek szef klubu PiS Mariusz Błaszczak potwierdził w RMF FM informacje PAP dotyczące kandydata PiS na premiera, że to polityk młodszego pokolenia, poniżej 50. roku życia. W niedzielę o godz. 17:00 w siedzibie PiS w Warszawie odbędzie się pierwsze spotkanie kandydata PiS na premiera m.in. z mediami.
W poniedziałek w programie TV Republika Bochenek - pytany, czy decyzja o wybraniu kandydata na premiera nie jest przedwczesna - ocenił, że PiS od dłuższego czasu „bardzo mocno przygotowuje się do wyborów parlamentarnych”. - Chcemy mieć program, konkretne zobowiązania, z których później chcemy się również wywiązywać - dodał.
Bez Morawieckiego i Jakiego?
Z informacji uzyskanych przez PAP wśród rozmówców z PiS wynika, że w lutym na liście potencjalnych kandydatów partii na premiera były 4 osoby: obecny szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki; wiceprezes PiS, poseł Przemysław Czarnek; posłanka Anna Krupka oraz europoseł PiS, wiceprezes partii Tobiasz Bocheński. Na liście nie znaleźli się wiceprezesi PiS: b. premier Mateusz Morawiecki oraz Patryk Jaki, który był działaczem Suwerennej Polski.
Według doniesień medialnych w ostatnim czasie na liście - oprócz m.in. wiceprezesów PiS - znaleźli się także samorządowcy, m.in. prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, prezydent Otwocka Jarosław Margielski oraz prezydent Chełma Jakub Banaszek.
B. premier, wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki powiedział w piątek, że planuje pojawić się na tym wydarzeniu.
- Od końca listopada ub.r. w PiS trwa konflikt między zwolennikami b. premiera Mateusza Morawieckiego nazywanymi „harcerzami”, a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”, czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
- W nieoficjalnych rozmowach politycy PiS przyznawali, że Morawiecki i jego frakcja „harcerzy” zachowują się z punktu widzenia spoistości partii niedopuszczalnie, kwestionując nawet przywództwo prezesa Jarosława Kaczyńskiego i robiąc wszystko, by ich wyrzucono.
- Pod koniec lutego rozmówca PAP związany z grupą Morawieckiego przekazał, że frakcja zabiega, by potencjalnym kandydatem na premiera nie został „ktoś, kto jest kompletnie, jawnie wrogiem »harcerzy«”.
- Inny parlamentarzysta PiS związany z b. premierem - pytany, czy napięcia w partii mogą wzrosnąć po oficjalnym wskazaniu przez Kaczyńskiego kandydata na premiera - potwierdził. - Te napięcia mogą wzrosnąć, zwłaszcza jeżeli prezes wybierze kogoś, kto będzie dzielił, czyli na przykład Tobiasza Bocheńskiego. Jeżeli prezes chce spokoju, to nie może wybierać Bocheńskiego, chyba że chce zaognić sytuację, a Kaczyński czasami tak lubi - przyznał. Rozmówca podkreślił jednak, że w tej sytuacji prezesowi raczej nie zależy na zaognieniu sporu.