Kolejne zarzuty w związku z kradzieżą Lexusa rodziny Donalda Tuska
Śledztwo w sprawie kradzieży auta zostało przedłużone do 30 czerwca – poinformował w czwartek, 22 stycznia rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński.
Dotychczas w sprawie zarzuty usłyszały dwie osoby: 40-letni Łukasz W. oraz 43-letni Stefan N., którzy są podejrzani o kradzież samochodu marki Lexus. Łukasz W. ma też odpowiedzieć za używanie podrobionych tablic rejestracyjnych. Obaj są tymczasowo aresztowani.
– Do śledztwa dołączono dwa inne postępowania przygotowawcze prowadzone w przedmiocie podobnych kradzieży samochodów - mówił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński. - W toku postępowania analizowane są materiały z powyższych postępowań, prokuratura oczekuje na wpływ opinii m.in. z zakresu badań biologicznych i daktyloskopijnych oraz z analizy kryminalistycznej, kontynuowane są oględziny monitoringów, wykonywane są inne czynności objęte tajemnicą śledztwa – dodał.
Prokurator chce przedstawić Łukaszowi W. zarzuty popełnienia kolejnych przestępstw przeciwko mieniu. Łukasz W. miał dopuścić się kradzieży po uprzednim włamaniu do Lexusa w warunkach recydywy. Śledczy ustalają teraz rolę Stefana N. w innych kradzieżach samochodów.
Niewykluczone, że zarzutów może być więcej, bo analizowane są jeszcze akta podobnych spraw.
Przypomnijmy: do kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu doszło we wrześniu 2025 roku w Sopocie, w okolicy domu premiera. Kilka godzin od zgłoszenia kradzieży funkcjonariusze odnaleźli auto na jednym z parkingów w Gdańsku.
W związku z kradzieżą policja zatrzymała mieszkańca Sopotu – Łukasza W. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży oraz posłużenia się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi poprzez umieszczenie ich na skradzionym aucie. Po zatrzymaniu Łukasz W. został aresztowany. W październiku zatrzymano drugiego podejrzanego w tej sprawie. Mężczyzna odpowie za współudział w kradzieży auta premiera