Dziewięć lat temu Jan Powierski zakupił stary drewniany dwór, który jeszcze do lat 80. XX wieku uważano za dużą chatę i nikomu do głowy nie przyszło, że budynek jest drewniany i pochodzi z połowy XVIII wieku. Dopiero odpadający tynk pokazał deski. Dworek miał jednak pecha, bo kiedy okazało się, że to wysokiej klasy zabytek, to upadła firma, która miała go remontować. Upadł też właściciel, bowiem po wojnie dwór stał się własnością PGR-u. I tak stał i niszczał przez lata, aż zaciekawiony jego historią pewien mieszkaniec gminy Drzycim postanowił zainteresować się tajemniczą i podupadłą budowlą. O tym w reportażu pt. „Zwykła historia niezwykłego miejsca”, do którego wysłuchania zaprasza Żaneta Walentyn.
0:00
0:00