Kilka piwnic połączonych korytarzem, odgrodzonych wielkimi gazoszczelnymi drzwiami. To tam właśnie, przy ulicy Solankowej 22 w Inowrocławiu, Urząd Bezpieczeństwa przetrzymywał „nieprawomyślnych” polskich obywateli - tych, którzy nie chcieli pogodzić się z utratą suwerenności na rzecz Związku Radzieckiego. Tam między innymi więziono Wacława Szewielińskiego - jednego z podkomendnych Piątej Brygady Wileńskiej pod dowództwem słynnego majora Łupaszki. Z pewnością jest wiele takich miejsc w kraju, tak jak i niemały jest obszar krzywd wyrządzonych polskim patriotom przez UB. Jednak ul. Solankowa 22 w Inowrocławiu to szczególny adres ze względu na zachowane oryginalne napisy na ścianach jednej z piwnic. Autorami tych napisów byli więzieni tam ludzie. Jedni liczyli dni i ryli w tynku kreski, inni pisali swoje nazwiska, jeszcze inni pozostawili tam swoje rysunki. Piwnica przy Solankowej to żywe świadectwo tamtych czasów. Ilu z aresztowanych przeżyło tortury? Ilu wywieziono do zakładów karnych lub do obozów? Czy dziś po 75 latach jesteśmy w stanie odtworzyć losy więźniów, którzy pozostawili po sobie ślady na ścianie jednej z piwnic? Jest na to szansa, ze względu na zainteresowanie sprawą Muzeum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu. Zgoła inaczej rzecz ma się z piwnicą w Więcborku, gdzie w czasie wojny Niemcy przetrzymywali Polaków, a po wojnie to samo robił Urząd Bezpieczeństwa. Dziś w tej piwnicy przechowywane są ziemniaki i węgiel. Niewykluczone, że na oryginalnych pryczach stoją obecnie zaprawy. Trudno jednak dziwić się użytkownikom. Na ścianie wspomnianego domu przymocowano tablicę „Ku pamięci”. Najwyraźniej uznano ten typ upamiętnienia za wystaczający. Należałoby jednak zadać pytanie, co robi większe wrażenie na potomnych - tablica „Ku pamięci” czy prawdziwa cela, gdzie kiedyś więziono polskich patriotów? Do wysłuchania reportażu pt. „Dwie piwnice” zaprasza Żaneta Walentyn.
0:00
0:00