Młodzi ludzie są dziś wyjątkowo podatni na narracje spiskowe - wynika z raportu, zaprezentowanego w ubiegłym tygodniu w Senacie. O jego wynikach oraz wnioskach z badań rozmawialiśmy z inicjatorem i współautorem drem Konradem Ciesiołkiewiczem, kierownikiem Centrum Analiz Społeczeństwa Informacyjnego Uczelni Korczaka.
Młodzież nie ma zaufania do klasycznych autorytetów (m.in. mediów i polityków) - to jedna z konkluzji płynących z raportu. Ufają za to mediom społecznościowym. - Ten obraz jest bardziej skomplikowany, może chodzić nawet o to, że także platformom społecznościowym młodzi deklaratywnie nie ufają - mówi Konrad Ciesiołkiewicz. - W praktyce to przede wszystkim z nich korzystają, jako ze źródeł informacji - dodaje.
Skoro młodzi nie ufają mediom społecznościowym i wiedzą, że rządzą nimi algorytmy, to dlaczego czerpią stamtąd wiedzę, często jej nie weryfikując? - To jest pokolenie strasznie przeciążone informacyjnie, a to ma swoje koszty - uważa autor raportu. - Jednym z nich jest wyczerpanie poznawcze, które powoduje, że nie mają siły, nie chce im się. Używa się też sformułowania „lenistwo poznawcze”, ponieważ ponad połowa badanych przez nas młodych ludzi twierdzi, że faktycznie zdarza im się nie weryfikować informacji ani wiarygodności osób, które śledzą w platformach społecznościowych, ze względu na zmęczenie poznawcze - tłumaczy.
0:00
0:00
Wybierz utwór z treści strony