Kobiety kolejny raz powtórzyły, że „Tylko TAK oznacza zgodę. Seks bez zgody to gwałt”. Zatańczyły, żeby zwrócić uwagę na problem przemocy wobec kobiet i dziewcząt.
Torunianki przyłączyły się do akcji „One billion rising/Nazywam się miliard”. – Tańczymy, żeby się przeciwstawić i być z kobietami, które doświadczają przemocy ze strony mężczyzn – mężów, narzeczonych, tyranów – tłumaczyła jedna z kobiet. – Dlaczego w Walentynki? Bo nie dla wszystkich Walentynki kończą się dobrze, czasami randka może skończyć się tragicznie. Chcemy walczyć o to, żeby zmieniona została w Polsce definicja gwałtu na taką, jaka funkcjonuje w wielu krajach – czyli że gwałt jest wtedy, kiedy ofiara nie wyraziła zgody na współżycie. Żeby nie dochodziło do sytuacji, kiedy sprawca dostaje żenująco niski wyrok albo w ogóle unika odpowiedzialności tylko dlatego, że ofiara nie krzyczała bądź niedostatecznie się broniła.
Wśród tańczących w Toruniu byli też mężczyźni. – Wszyscy w tym problemie powinniśmy być razem i o nim głośno mówić – tłumaczył jeden z nich. Akcja „One billion rising/Nazywam się miliard” odbywa się na całym świecie.